Wyszukiwarka
Logowanie
   PamiÄ™taj mnie
Hostujemy strony o grach
Gry Strategiczne


Polecane strony
Gry logiczne


.

Krucza przepowiednia

Krucza przepowiednia

Nic nie trwa wiecznie. Dla każdego człowieka nadchodzi czas narodzin i czas śmierci. Dla każdej rzeczy owy człowiek przypisuje określoną datę ważności, po której upłynięciu produkt nadaje się jedynie do śmieci. Z czasem żelazo rdzewieje, a drewno próchnieje tak jak wygasa życie. Czasami życie jednego, a czasami setek, tysięcy. Albowiem nic nie trwa wiecznie.

CaÅ‚e moje życie byÅ‚o równie interesujÄ…ce co żywot stojÄ…cego na uboczu drzewa, które czasem obsika przebiegajÄ…cy obok pies. MiaÅ‚em jednak swe fascynacje, które do dzisiaj nie dajÄ… mi spokoju. Przedwczoraj postanowiÅ‚em ten jeden, ostatni raz wybrać siÄ™ do ruin poÅ‚ożonych niedaleko mojego domu, pomyÅ›laÅ‚em „a nuż coÅ› znajdÄ™”. I co siÄ™ okazuje? Okazuje siÄ™, że mimo, iż jestem starym prykiem blisko osiemdziesiÄ…tki, to wzrok mam niezgorszy. W piwnicach tutejszego zamku (a raczej tego co po nim pozostaÅ‚o) znalazÅ‚em ksiÄ™gÄ™. ByÅ‚a caÅ‚a mokra i nieco spleÅ›niaÅ‚a oraz cholernie ciężka, ale w koÅ„cu dotarÅ‚em z powrotem do swej chatki. WyczyÅ›ciÅ‚em, wysuszyÅ‚em i, o dziwo, daÅ‚o siÄ™ co nieco z niej odczytać. Już na starcie można siÄ™ byÅ‚o zorientować, że jest to absolutny oryginaÅ‚, jak na moje oko – XII, XIII wiek naszej ery, toż to Å›redniowiecze! I niech zamilknÄ… gÅ‚upcy niewierzÄ…cy w magiÄ™, to jest ta chwila, aby w niÄ… uwierzyć, tak jak ja w tym momencie.

****************************


Dla królestwa KherShoed nastaÅ‚y czasy zmierzchu. Coraz bardziej napiÄ™ta sytuacja wewnÄ™trzna, podupadajÄ…ca gospodarka i czÄ™sto spotykane zamieszki na ulicach dobrze naszej ziemi nie wróżą. Szczęście mi przysÅ‚użyÅ‚o podczas narodzin, co sprawiÅ‚o, że wyszedÅ‚em z Å‚ona arystokratki. ByÅ‚em synem wielkiego kronikarza, dlatego i mi w wieku 17 lat powierzono kontynuować dzieÅ‚o mego ojca. Już od maÅ‚ego przebywaÅ‚em przy boku rodziny królewskiej zgłębiajÄ…c tajniki kronikarstwa. Gdy ojciec zmarÅ‚, przekazane zostaÅ‚o mi jego pióro i oddano w moje rÄ™ce dwie ksiÄ™gi – jednÄ…, po brzegi zapeÅ‚nionÄ… zapiskami Adgarda, mego taty, a także przyjaciela i przewodnika, druga zaÅ›, oprawiona w skórÄ™ czarnego wilka, przygotowana zostaÅ‚a specjalnie dla mnie. Po odprawieniu ceremonii podpisania pierwszej strony wÅ‚asnÄ… krwiÄ… (upuszczonÄ… wedle tradycji z palca wskazujÄ…cego dÅ‚oni, w której trzyma siÄ™ pióro) zostaÅ‚a oddana pod mojÄ… opiekÄ™. Już od 10 lat stanowiÄ™ wiÄ™c część historii KherShoed, którÄ… sam spisujÄ™. Jeszcze kilka lat temu byÅ‚o tu cicho i spokojnie, zarówno paÅ„stwo jak i naród byÅ‚y bogate, życzliwość i współpraca byÅ‚y rzeczami spotykanymi na co dzieÅ„. O tak, stosunki miÄ™dzyludzkie byÅ‚y wrÄ™cz wspaniaÅ‚e, podobnie jak caÅ‚a atmosfera panujÄ…ca na ulicach. Co siÄ™ zatem staÅ‚o? Co sprawiÅ‚o, że obecnie mieszkaÅ„cy patrzÄ… na siebie tak obco jakby nigdy przedtem siÄ™ nie znali, a w oczach każdego z nich wyczuć można strach przeszywajÄ…cy każdy nerw wychudzonych ciaÅ‚? Dlaczego nawet sam król, z na co dzieÅ„ uÅ›miechniÄ™tego, życzliwego czÅ‚owieka staÅ‚ siÄ™ zgorzkniaÅ‚ym, wyniszczonym od Å›rodka przez brzemiÄ™ popeÅ‚nionego błędu wÅ‚adcÄ…? Cóż... wszystko zaczęło siÄ™ z nadejÅ›ciem wiosny niespeÅ‚na 3 lata temu, kiedy to bramy miasta przekroczyÅ‚ jednorÄ™ki mÄ™drzec...

****************************


Gdy stanÄ…Å‚ w bramie wszyscy zamarli w niemrawym bezruchu. Sierpy rolników zastygÅ‚y w blasku poÅ‚udniowego żaru ani razu wiÄ™cej nie zatapiajÄ…c siÄ™ w zÅ‚ociste kÅ‚osy zboża, urzÄ™dnicy kolejny raz nie spojrzeli na dokumenty, w które dotychczas byli zapatrzeni niczym w bóstwo, a nastÄ™pny krok przechodniów ustaÅ‚ w bezruchu tak jakby czas nagle stanÄ…Å‚ w miejscu. Plebs, chÅ‚opi, strażnicy – wszyscy przyglÄ…dali siÄ™ jemu, odzianemu w czarne niczym smoÅ‚a szaty ze wszytymi tu i ówdzie potarganymi kruczymi piórami mężczyźnie, który miaÅ‚ trochÄ™ życia za sobÄ…. Z lewego rÄ™kawa szaty wystawaÅ‚a chuda, szpakowata wrÄ™cz rÄ™ka z dÅ‚oniÄ… zakoÅ„czonÄ… ostrymi jak brzytwa pazurami. W rÄ™ce zaÅ› Å›ciskaÅ‚ coÅ› co na pierwszy rzut oka mogÅ‚o siÄ™ zdawać pierwszym lepszym kijem znalezionym na polnej drodze. Gdyby siÄ™ jednak bliżej przyjrzeć tajemniczemu przedmiotowi można byÅ‚o jednoznacznie stwierdzić, że ten kawaÅ‚ek drzewa jest starszy niż wszyscy mieszkaÅ„cy królestwa razem wziÄ™ci. PoczerniaÅ‚a ze staroÅ›ci laska zakoÅ„czona byÅ‚a odciÄ™tÄ… gÅ‚owÄ… kruka, do którego z pewnoÅ›ciÄ… należaÅ‚y również pióra obecnie na staÅ‚e „zroÅ›niÄ™te” z tunikÄ… starca. Prawy rÄ™kaw zaÅ› wypeÅ‚niony byÅ‚ pustkÄ…, co najwyraźniej dawaÅ‚o do zrozumienia, że nowo przybyÅ‚y posiadaÅ‚ tylko jednÄ… rÄ™kÄ™, jednak nikt nie miaÅ‚ odwagi wydusić z siebie nawet sÅ‚owa, a co dopiero zapytać siÄ™ wÅ‚aÅ›nie o tÄ™ jednÄ… rzecz. Przywitania zatem nie oczekiwaÅ‚a żadna ze stron...

Krucza przepowiednia - opowiadanie

| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | następna >>


Przedyskutuj artykuł na forum

Ustaw Sztab jako strone startowa O serwisie Napisz do nas Praca Reklama Polityka prywatnosci
Copyright (c) 2001-2013 Sztab VVeteranow