Wyszukiwarka
Google

RPG.sztab.com
Logowanie
   Pamiętaj mnie

Rejestracja

Przypomnienie hasła
Hostujemy strony o grach
Gry Strategiczne


Polecane strony
Gry logiczne


.

NieR: Automata
Ostatnią przyczyną zakwalifikowania rzeczonej pozycji do gatunku cRPG jest zaś fabuła. Ta bowiem jest poruszająca i pełna symboliki aż do szpiku kości (spróbujcie wymówić „z angielska” imię głównej bohaterki – 2B – i zastanowić się z jaką słynną frazą wywołuje ona skojarzenia)… pod warunkiem, że nie poprzestaniemy na obejrzeniu listy twórców po raz pierwszy. Autorzy mieli bowiem dość niezwykłe podejście do trybu Nowej Gry+, w istocie oferującej odrębną fabułą i nakazującej w zupełnie inny sposób spojrzeć na znany wcześniej rozwój wydarzeń. Nie chcę zdradzić zbyt wiele, niemniej już dawno nie spotkałem się z tak sensownie przewrotnym podejściem scenarzystów gier, co najwyżej w przypadku w przypadku serii Steins;Gate oraz Zero Escape.

Inna rzecz, że rozwiązanie te cechuje się pewną kontrowersyjnością. Dwa kolejne podejścia, tak naprawdę potrzebne dla poznania całości konceptu autorów (przy założeniu dokonania zapisów stanu gry w odpowiednich momentach), nie cechują się aż taką różnorodnością typowej rozgrywki „pomiędzy”, by gracz nie odczuł znużenia i nie odniósł wrażenia, że ma w istocie do czynienia ze sztucznym „spulchnieniem” czasu rozgrywki.

NieR Automata 053933,4
Czasami jest sterylnie, lecz nieodmiennie pięknie


Wielkim atutem tej produkcji jest sposób, w jaki rodzi ona emocje. Pierwotnie jawi się ona jako dość pretensjonalna bajka o robotach odkrywających u siebie uczucia i poczucie niezależności. Nagle jednak, w zupełnie niespodziewanych momentach potrafi ona skonfrontować użytkownika z iście poruszającą sceną… sprowadzoną następnie do poziomu bruku. I właśnie towarzyszące temu wzburzenie prowadzi do refleksji, że to wcale nie jest jednak taka „głupia gra-rozwałka”.

Podchodząc do rzeczonej produkcji należy mieć na uwadze, że jest ona obarczona pewnymi cechami właściwymi dla produkcji konsolowych, postrzeganych przez graczy w kategoriach feleru. Nade wszystko doskwiera brak możliwości dokonania swobodnego zapisu stanu gry, tenże wymaga bowiem udania się do określonego punktu, który czasami potrafi być znacznie oddalony od problematycznego miejsca, co – nie ukrywam – kilkakrotnie doprowadziło mnie do szewskiej pasji. Z drugiej strony chyba już dawno nie miałem do czynienia z tak wygodną implementacją iście „padowego” systemu sterowania na klawiaturę, choć nie da się ukryć, iż sterowanie z użyciem kontrolera i tak będzie bardziej intuicyjne.

NieR Automata 053933,5
Aż poleje się kre... to znaczy smar


Wielkim atutem rzeczonej produkcji jest niewątpliwie jej oprawa wizualna. Produkcja ta może nie oszałamia rozpościerającymi się przed oczami gracza widokami, lecz po dłuższym obcowaniu z nimi użytkownik potrafi w nich odnaleźć prawdziwy spokój i uczucie harmonii. Jak wskazywałem jednak wyżej, istnym majstersztykiem jest jednak animacja postaci, płynność ich niejednokrotnie ekstrawaganckich ruchów, taneczność.

Pewne zastrzeżenia jednak budzi seksualizacja głównej bohaterki oraz innych postaci. Trudno mi sobie wyobrazić jakąkolwiek kobietę, która na co dzień – choćby z myślą udania się na jakiś uroczysty raut tudzież ceremonię przyzwalającą na ekscentryzm – rozważyłaby założenie stroju, w przypadku którego można zauważyć nawet przednią stronę stringów (ech, ci japońscy fetyszyści…). Co więcej, pomijając domyślny strój naszej bohaterki dodatek DLC 3C3C1D119440927 (swoją drogą tyleż skromny, co intrygujący sam w sobie) oferuje jeszcze bardziej frywolne ciuszki…

NieR Automata 053933,6
Bajki robotów


Czymś jednak absolutnie bajecznym jest muzyka NieR: Automata! Naturalnie jej estetyka nie musi przemawiać do każdego ucha, śmiem jednak twierdzić, że grono (potencjalnych) sceptyków jest bardzo skromne. Przeciwnie, nie trzeba być miłośnikiem muzyki instrumentalnej, by dać się nawet nie oczarować, co po prostu porwać serwowanym utworom, doskonale współbrzmiącymi z rozwojem wydarzeń i budzącymi emocje w sposób iście pierwszoplanowy. W kategoriach zgrozy należy traktować fakt, iż tak produkcja w wersji podstawowej, jak i żaden z dodatków DLC nie oferuje możliwości nabycia ścieżki dźwiękowej w postaci cyfrowej.

Od tysiącleci zgodnym peanom na cześć piękna towarzyszą zajadłe spory o jego definicję, wskazanie elementów koniecznych bądź wystarczających. Dyskusje te odbijają się w kolejnych stylach, wzajemnych przytykach, czasami zaś niestety próbowano znaleźć nań odpowiedź z wykorzystaniem zorganizowanej przemocy. I choć zwykło się mawiać, że o gustach się nie dyskutuje, zaś jedni lubią, gdy im Cyganie na skrzypkach grają, inni zaś preferują zapach swoich skarpet, czasami nie sposób zakwestionować faktu, że ma się do czynienia z prawdziwym dziełem sztuki stanowiącym istne wcielenie piękna. Takowym zaś niewątpliwie jest NieR: Automata.

Metryczka
Grafika 90%
Muzyka 100%
Grywalność 80%


Ocena końcowa
85%


10 20 30 40 50 60 70 80 90 100
10 20 30 40 50 60 70 80 90 100
+ / -
PLUSY
dots oszałamiająca w wielu elementach
dots bardzo urozmaicona
dots MU-ZY-KA!
dots niesamowity tryb Nowej Gry+
dots zaskakująco filozoficzna
MINUSY
dots dość miałkie zwieńczenie podstawowego wątku fabularnego
dots niezbyt satysfakcjonujący model zapisu stanu gry
dots zbędne przerysowanie niektórych elementów (np. seksualizacja głównej bohaterki)
Wymagania systemowe
Intel Core i5-4670 3,4 GHz, 8 GB RAM, karta grafiki 4 GB pamięci Nvidia GeForce GTX 980 / AMD Radeon R9 380X, 50 GB na HDD, Windows 7/8.1/10 64-bit



Piotr „Klemens” Kociubiński
E-mail autora: klemens(at)sztab.com
Autor: Klemens
<< poprzednia | 1 | 2


Przedyskutuj artykuł na forum

Ustaw Sztab jako strone startowa O serwisie Napisz do nas Praca Reklama Polityka prywatnosci
Copyright (c) 2001-2013 Sztab VVeteranow