Ostatnim aspektem o którym chciałam wspomnieć jest parowanie ciosów, które najwyraźniej było zainspirowane inną grą od
From Software –
Sekiro. Precyzyjne parowanie pozwala nie tylko na osÅ‚oniÄ™cie siÄ™ w 100% przed ciosami, ale również zadaje przeciwnikowi rany, które możemy potem potraktować szponem. Dodatkowo możemy dostosować kwestiÄ™ parowania pod nasze umiejÄ™tnoÅ›ci dziÄ™ki talentom – na przykÅ‚ad zmniejszyć wymaganÄ… precyzjÄ™ kosztem tego jak rozlegÅ‚e rany zadajemy przy oddanym parowaniu ciosu. Jeżeli dobrze opanujemy tÄ… zdolność Corvusa, mamy szanse na wygrywanie starć bez zadania ani jednego ciosu mieczem!Jednakże trzeba przyznać, w starciach z niektórymi bossami opanowanie sztuki blokowania ataków jest kwestiÄ… nie tyle satysfakcji, co koniecznoÅ›ci – niektórzy z nich potrafiÄ… atakować tak zajadle, iż ograniczanie siÄ™ do uników przestaje mieć sens.
Wspomniawszy o bossach, zacznÄ™ omawianie od aspektów gry, które nie do koÅ„ca kliknęły. Otóż wiÄ™kszość starć jest w poprawna, kilka jest bardzo dobrych… ale kolejność w której sÄ… one przed nami stawiane jest co najmniej zaskakujÄ…ca. I tak pierwszy boss (pomijajÄ…c tego od którego mamy zginąć, rzecz jasna) jest ciężkim wyzwaniem z dwoma fazami i atakami, których nie da siÄ™ w żaden sposób zablokować, a jedynie uniknąć uciekajÄ…c jak najdalej od agresora. NastÄ™pny z kolei jest raczej bardzo sÅ‚abym bossem zintegrowanym z arenÄ…, którego zabicie polega na przejÅ›ciu toru przeszkód wypeÅ‚nionego szeregowymi przeciwnikami i trujÄ…cym gazem. Potem mamy znowu wymagajÄ…cego przeciwnika… a potem dwóch tak żaÅ‚oÅ›nie sÅ‚abych, że można ich pokonać bez utraty choćby odrobiny zdrowia Corvusa. Sprawia to wrażenie, jak gdyby twórcy mieli ciekawe pomysÅ‚y na bossów z jednej strony, a z drugiej parÄ™ zapchajdziur i nie bardzo wiedzieli jak to wszystko uÅ‚ożyć w sensownej kolejnoÅ›ci, wiÄ™c ciÄ…gnÄ™li losy z kapelusza.
|
|
|
Tymczasem taki jest właśnie Bloodborne w domu...
|
Innym aspektem rozgrywki który rzuca siÄ™ w oczy jest wyjÄ…tkowo maÅ‚a różnorodność lokacji. Każdy gracz souls-like’ów jest przyzwyczajony do sporych, Å›ciÅ›le zintegrowanych ze sobÄ… i caÅ‚kiem zróżnicowanych map.
Thymesia jest raczej pomniejszym kuzynem
Dark Souls i
Bloodborne, którego da siÄ™ ukoÅ„czyć bardzo szybko, ale w którym i tak rzuca siÄ™ fakt, iż w porywach mamy tu wÅ‚aÅ›ciwie tylko cztery niewielkie obszary. Gra wielokrotnie zmusza nas do powrotu w stare miejsca, rozmieszczajÄ…c nieco inaczej przeciwników, skróty i tekstowe znajdźki, i szumnie nazywa to dodatkowÄ… misjÄ…. W praktyce kilkukrotnie przemierzamy tÄ… samÄ… mapkÄ™, tylko np. idziemy w drugÄ… stronÄ™ – minimalizm w najgorszym tego sÅ‚owa znaczeniu. Jest to strasznie przykre, widać na co najbardziej zabrakÅ‚o czasu i budżetu.
OdnoÅ›nie grafiki – design w postaci w wiÄ™kszoÅ›ci jest caÅ‚kiem niezÅ‚y, z bÄ™dÄ…cym czymÅ› pomiÄ™dzy dawnym doktorem plagi a skrytobójcÄ… strojem Corvusa na czele. CaÅ‚kiem dobrze prezentujÄ… siÄ™ też bossowie. Ogólnie te projekty dodajÄ… grze klimatu, zwÅ‚aszcza gdy weźmiemy pod uwagÄ™ animacje finisherów Corvusa, czy też różnych ataków sprawiajÄ…cych, iż naszemu podopiecznemu nagle wyrastajÄ… zabójcze szpony i ostre pióra. Niestety z drugiej strony mamy temu przeciwwagÄ™ w postaci zwykÅ‚ych przeciwników - to niestety zaledwie kilka wariacji na temat „postaci dzierżącej danÄ… broÅ„”, z krysztaÅ‚ami, korzeniami lub wijÄ…cymi siÄ™ rzÄ™skami na ciaÅ‚ach w zależnoÅ›ci od tego na jakim obszarze ich znajdziemy.
|
|
|
Zaraz jeszcze dodamy anteny na głowie bóstwa i będzie piękny zasięg na całe królestwo!
|
NajwiÄ™ksze rozczarowanie jest powiÄ…zane z tematem poprzedniego akapitu – w
Thymesii wyjątkowo kuleją zarówno projekty poziomów jak i ich wykonanie. Są one niestety mało oryginalne, łatwo się w nich zgubić ze względu na powtarzalność, oraz ich budowę (i nie jest to bynajmniej celowe założenie, jak w niektórych lochach w
Elden Ring) i są one często pełne wpadek, takich jak obecność obiektów z tymczasowymi teksturami na widoku. Brzydkie są też efekty płynów, co niestety razi, jako iż mamy tutaj cały obszar w którym wielokrotnie dosłownie brodzimy po kostki w płynącej rzece krwiopodobnej substancji. Nawet nasz hub, Wzgórze Filozofów, w którym rozmawiamy z Aisemy i z którego przechodzimy do innych obszarów, jest wyjątkowo mało imponujący na tle nawet stareńkiej Kaplicy Firelink z pierwszego
Dark Souls.
Muzyka za to liczy siÄ™ na plus. Klimatyczne utwory peÅ‚ne chórków i instrumentów smyczkowych wyjÄ…tkowo budujÄ… nastrój. Mamy tu spokojne, kontemplacyjne melodie, ale też niezwykÅ‚e, przypominajÄ…ce zabójczego walca i towarzyszÄ…ce walce z bossami kawaÅ‚ki. Muzyka do eksploracji jest tajemnicza, a na przykÅ‚ad w toczonym zarazÄ… i truciznÄ… Morzu Drzew można dosÅ‚yszeć w niej dźwiÄ™ki przypominajÄ…ce wszechobecne bicie ogromnego serca… co zresztÄ… zgadza siÄ™ z tym co na tym obszarze później odkrywamy. Jedynym minusem udźwiÄ™kowienia jest tutaj niestety brak jakiegokolwiek dubbingu, co na pewno pomogÅ‚oby przy zrozumieniu co mówiÄ… niektórzy z bossów w trakcie walki – nie zawsze jest czas aby czytać linijki dialogów kiedy próbujemy nie zginąć.
Podsumowując, choć
Thymesia stara siÄ™ jak może, nadal pozostaje jednak pomniejszym doÅ›wiadczeniem dla fanów souls-like’ów – choć czerpie inspiracjÄ™ z
Bloodborne, nie może się z nim równać. Mimo tego jednak, warto spróbować gry dla jej systemu walki i klimatu. Nie należy jednak oczekiwać ani długiej rozgrywki, ani cudów. Choć
OverBorder Studio starało się jak mogło, widać braki w pewnych kluczowych elementach. Doświadczeni gracze będą w stanie przejść
Thymesię naprawdę szybko, ale powiedzmy sobie szczerze - wobec plagi braku czasu trawiącej dużą część społeczności graczy nie liczy się to właściwie jako minus. Mimo wszystko grę warto sprawdzić.
Bardzo dziękujemy serwisowi GOG.com za udostępnienie kodu recenzenckiego w celu umożliwienia powstania niniejszego tekstu - https://www.gog.com/pl/game/thymesia
Metryczka
| Grafika |
60% |
| Muzyka |
90% |
| Grywalność |
75% |
|
|
Ocena końcowa |
70% |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
| 10 |
20 |
30 |
40 |
50 |
60 |
70 |
80 |
90 |
100 |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
| 10 |
20 |
30 |
40 |
50 |
60 |
70 |
80 |
90 |
100 |
|
+ / -
Wymagania systemowe
|
Intel Core i7 / AMD Ryzen 7, 16 GB RAM, karta grafiki 6 GB GeForce RTX 2060 / 8 GB Radeon RX 580 lub lepsza, 16 GB HDD, Windows 10 64-bit
|
„FaultyGear”
|
| Autor: FaultyGear
|
|
|
| << poprzednia | 1 | 2
|