Tworzenie spin-offów danych serii reprezentujących odmienne gatunki od tych właściwych dla pierwowzorów niezbyt często jest udanym posunięciem, jakkolwiek takowe się zdarzają, z World of Warcraft na czele. Gdzieś ginie magia, mechanika rozgrywki nie pasuje do początkowych konceptów, całość zdaje się naciągana i problematyczna. Na takie też wyzwanie porwali się deweloperzy z Telltale Games tworząc Tales from the Borderlands.
Gra umożliwia nam wcielenie siÄ™ w dwie zupeÅ‚nie różne postacie – szczurka korporacyjnego Rhysa oraz pandoriaÅ„skÄ… oszustkÄ™ FionÄ™, a wiÄ™c osoby z zupeÅ‚nie różnych bajek. On mężczyzna, ona kobieta, on uosobienie japiszona wyposażonego w cybernetyczne implanty oraz protezy, ona jakby żywcem wydobyta ze steampunkowej powieÅ›ci. Jest wiÄ™c dość oczywiste, że szybko musi miÄ™dzy nimi zaiskrzyć, czyż nie?
|
|
|
Dwójka bohaterów (+ hologram Przystojniaka Jacka) w pełnej krasie
|
Co istotne, obiema tymi postaciami nie kierujemy jednoczeÅ›nie, o żadnej przymusowej kooperacji nie ma mowy, choć czasami te same wydarzenia rozegramy dwukrotnie, poznajÄ…c zupeÅ‚nie odmienne wersje ich przebiegu. Na możliwość toczenia rozmowy „obustronnej” przyjdzie nam dÅ‚ugo, dÅ‚ugo czekać.
Opowiadana historia jest dość ciekawa, choć może nie aż tak jak w przypadku
The Wolf Among Us czy poruszająca jak w przypadku zwłaszcza
pierwszego sezonu The Walking Dead. Trzeba jednak przyznać, że autorzy potrafili każdy epizod zakoÅ„czyć z przytupem, najwiÄ™cej zaÅ› klasy pokazali wtedy, gdy powinni – czyli na sam koniec.
|
|
|
Najgorsze jest samo wyobrażenie przyszłości...
|
Borderlands byÅ‚o seriÄ… gier akcji, oczywiste jest wiÄ™c, iż pomimo „dysputytawnego” charakteru przygotówek autorstwa
Telltale Games nie mogło zabraknąć elementów zręcznościowych. Z reguły zaś zwykłem je odsądzać od czci i wiary, traktując w kategoriach może nie zabójczego, ale drażniącego zła niekoniecznego. Tymczasem w przypadku
TotB po raz pierwszy sprawiaÅ‚y mi one przyjemność, choć trzeba wyraźnie zaznaczyć, że odniesienie doÅ„ sÅ‚owa „trudność” byÅ‚oby semantycznÄ… pomyÅ‚kÄ…, twórcy zaÅ› musieli być po medytacji na temat wyrozumiaÅ‚oÅ›ci i miÅ‚osierdzia.
Nieodmiennie mocnym atutem całości jest oprawa audiowizualna, choć tym razem większy nacisk należy położyć na drugi człon. Gra nie jest wiele bardziej zaawansowana technologicznie od poprzednich dzieł
Telltale, ale po raz pierwszy jest utrzymana w jarzącej się żywymi kolorami tonacji, tak jakby zresztą tego wymagały pierwowzory. Muzyka bynajmniej nie jest słabą stroną produkcji, ale oderwana od obrazu nie porusza aż tak bardzo.
|
|
|
...choć czasami się ono faktycznie urzeczywistnia
|
Gra zachowała także poczucie humoru właściwe dla cyklu, stawiając przede wszystkim na komizm sytuacyjny i obśmiewanie konwencji. Jest to pozycja dużo lżejsza od innych produkcji
Telltale, trochÄ™ wrÄ™cz gÅ‚upawa, ale Å›wiadomie i z pewnym wyrachowaniem – na sposób bardziej
„Monty Pythona” niźli
Benny’ego Hilla.
Tales from the Borderlands jest bardzo udaną produkcją, dostarczającą wiele dobrej zabawy, pozwalając prawdziwie się zrelaksować. Poważnych tematów w niej jest tyle co nic, a gracz instynktownie czuje, że nawet i śmierć w niej nie jest ostatecznością (no chyba że anonimowych niemilców). Brak sequelu byłby zaskoczeniem.
Metryczka
| Grafika |
90% |
| Muzyka |
80% |
| Grywalność |
95% |
|
|
Ocena końcowa |
90% |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
| 10 |
20 |
30 |
40 |
50 |
60 |
70 |
80 |
90 |
100 |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
| 10 |
20 |
30 |
40 |
50 |
60 |
70 |
80 |
90 |
100 |
|
+ / -
Wymagania systemowe
|
Intel Core 2 Duo 2.4 GHz/AMD Phenom X4 2.4 GHz, 3 GB RAM, karta grafiki 512 MB GeForce 8800 GTX/Radeon 4850 lub lepsza, 3 GB HDD, Windows XP(SP3)
|
|
| Autor: Klemens
|
|
|
|
|