Nie stwierdzę nic kontrowersyjnego jeśli powiem, że na
Gothic 3 czekały tłumy. Panowie z
Piranha Bytes mieli przed sobą bardzo trudne zadanie. Bowiem poprzednie części sagi zapisały się w naszej pamięci jako gry wybitne o szczególnym klimacie. Dlatego właśnie aby nie zawieść setek tysięcy fanów, niemieccy programiści musieli stworzyć coś nowego, ale przy zachowaniu zalet poprzednich odsłon. Czy udało im się sprostać zadaniu i dokonać rzeczy świetnej? Odpowiedź na to pytanie znajdziecie w dalszej części tej recenzji.
To co przyciÄ…gaÅ‚o graczy w poprzednich odsÅ‚onach, to niewÄ…tpliwie fabuÅ‚a. Bezimienny bohater zesÅ‚any do kolonii karnej, rozpoczyna walkÄ™ aby odzyskać utraconÄ… wolność. Na swej drodze spotka zarówno przyjaciół jak i wrogów. PoczÄ…wszy od demona ÅšniÄ…cego poprzez ruiny Jarkendaru, na smoku ożywieÅ„cu skoÅ„czywszy. Wszystkie te przeciwnoÅ›ci nie zdoÅ‚aÅ‚y powstrzymać herosa od powrotu do domu – Myrtany. Jednakże widok jaki ujrzaÅ‚ po przybiciu statku do brzegu przekroczyÅ‚ jego najÅ›mielsze oczekiwania. Orkowie wygrali wojnÄ™ z królem Rhobarem, który zamknÄ…Å‚ siÄ™ za barierÄ… w stolicy imperium – Vengardzie. Wszystkie inne miasta krain centralnych znalazÅ‚y siÄ™ pod okupacjÄ… orków, a pozostali przy życiu buntownicy pochowali siÄ™ w lasach i jaskiniach.
Zresztą nie tylko centrum poczuło obecność zielonoskórych. Świat gry podzielony został na trzy obszary. Na północy znajdują się mroźne i górzyste krainy Nordmaru. To stąd właśnie przybyli najeźdźcy. Również w górach mieszkają wojownicze klany, które słyną ze swoich umiejętności kowalskich. Z klanów z kolei wywodzą się najlepsi orkowi zabójcy, przed którymi trzęsą portkami całe wrogie zastępy. Krainy centralne to dominacja bujnych lasów i zielonych pastwisk. Tutaj właśnie orkowie skupili swoje siły zbrojne. Najdalej na południu leży obszar równie nieprzyjazny wędrowcom, co Nordmar. To właśnie piaski Varantu, rozciągające się w nieskończoność. Obszar ten zdominowali Asasyni - zabójcy i handlarze niewolników, którzy zawarli przymierze z najeźdźcą. Na pustyni spotkamy również obozy koczowników, z których wywodzą się magowie wody. Jak możecie się domyślić krainy są przeogromne, a przebycie ich wzdłuż i wszerz zajmie wam całe dnie, a nawet tygodnie.
|
|
|
Cóż takie poważne miny panowie
|
Powróćmy jednak do fabuły. Gra rozpoczyna się w momencie gdy Bezimienny przybywa wraz z przyjaciółmi (Diego, Miltenem, Gornem i Lesterem) do jednej z okupowanych wiosek. Od razu rzucani jesteśmy w wir walki. Dobywamy broni i szatkujemy przeciwników na sałatkę. Gdy już uporamy się z oddziałem zielonoskórych od naszych uszu dojdzie wieść o porwaniu okrętu przez piratów. Nie mając większego wyboru ruszamy w podróż, która wyjaśni sprawę naszego przeznaczenia. Tak, tak dobrze słyszycie. Fabuła gry dotyka spraw bardziej poważnych niż ucieczka z doliny, czy pokonanie zła. Jednak niewątpliwą jej zaletą jest wolność wyboru drogi, którą kroczyć będzie nasz bohater. Staniemy po stronie Beliara lub Innosa, a może jest jeszcze jakieś inne wyjście? Oczywiście nic wam nie powiem, aby nie psuć zabawy. Zaznaczę tylko, że główny wątek fabularny wykonany jest po mistrzowsku.
W pierwszych chwilach po „odpaleniu” programu, zapoznajemy siÄ™ z pewnymi zmianami. Od razu możemy zauważyć, że tak jak obiecywali twórcy nasz bohater nie jest zupeÅ‚nym żółtodziobem. Potrafi sprawnie posÅ‚ugiwać siÄ™ broniÄ…, oraz posiada podstawowy zakres wiedzy z pozostaÅ‚ych dziedzin. KolejnÄ… odmianÄ…, która rzuca siÄ™ w oczy sÄ… nasi przeciwnicy. Teraz orkowie nie sÄ… zwykÅ‚ymi „gÅ‚upimi” brudasami. ZmieniÅ‚ siÄ™ nie tylko ich wyglÄ…d ale także zachowanie. Każdy z nich posiada swój honor, który jest dla niego najważniejszy. Dopóki nie wykażemy siÄ™ przydatnoÅ›ciÄ… w walce, nie mamy co liczyć na rozmowÄ™ z przywódcÄ… danego miasta. A ponieważ najeźdźcy gardzÄ… wÄ…tłą rasÄ… ludzkÄ…, walka na arenach bÄ™dzie czÄ™sto jednym ze sposobów na zdobycie odpowiedniego prestiżu.
Skoro już o popularnoÅ›ci mowa. Jest to jeden z najważniejszych czynników w caÅ‚ej grze. Każde miasto oraz „nacja” wystÄ™pujÄ…ca w krainach Myrtany, Nordmaru i Varantu posiada oddzielny licznik reputacji. DziÄ™ki niemu szybko zorientujemy siÄ™ w naszej aktualnej pozycji na drabinie popularnoÅ›ci. Przydaje siÄ™ to bardzo, ponieważ wÅ‚aÅ›nie od szacunku jakim darzÄ… nas inni, zależy czy dany przywódca zechce z nami rozmawiać. Również ten czynnik gra kluczowÄ… rolÄ™ w dostÄ™pie do najlepszych pancerzy. Å»adna grupa nie zechce sprzedać swojego ubioru komuÅ› niegodnemu zaufania. Dlatego wÅ‚aÅ›nie już od poczÄ…tku rozgrywki powinniÅ›my zdecydować czy staniemy po stronie buntowników czy najeźdźcy. Jak możecie siÄ™ domyÅ›lić, cele kilku frakcji bÄ™dÄ… wykluczaÅ‚y siÄ™ nawzajem. To wÅ‚aÅ›nie sprawia, że podobnie jak
Gothic 1 i
2, część trzecia także nie może być pokazana w całości przy pierwszym podejściu. Aby odkryć wszystkie jego tajniki zmuszeni będziecie przechodzić go kilka razy wybierając różne drogi rozwoju i przynależności do określonych kast. Ale wierzcie mi, przy każdej próbie będziecie się wspaniale bawić!
|
|
|
W takiej zawiei nie widać nawet czubka swojego buta
|
Również w aspekcie umiejętności pojawiło się kilka nowości. Przede wszystkim Bezimienny może korzystać z tarcz, aby osłonić się przed ciosami i strzałami, albo walczyć widowiskowym stylem dwóch mieczy jednocześnie. Aby nie było zbyt pięknie mogę powiedzieć, że nie zadowoliła mnie liczba broni dostępnych w grze. Prawie trzy czwarte rozgrywki przebiegałem z własnoręcznie wykutym mieczem półtoraręcznym. Po prostu nie spotkałem nic bardziej godnego uwagi.
Również aspekt magii zmienił się diametralnie. Ponieważ magia runiczna przestała działać (podobno maczał w tym palce jakiś Xardas ;) bezsilni magowie zmuszeni byli do studiowania mądrości pradawnych. Od teraz zaklęcia zapamiętywane będą na stałe, a rzucanie ich nie będzie wymagać żadnych run, jak to było dotychczas. Poza walką i magią nasz bohater może nauczyć się strzelać z łuku i kuszy, oprawiać zwierzynę, warzyć mikstury, wykuwać broń, a także kraść, włamywać się i mordować.
Gothic III
|
|
|
|
|
| | 1 | 2 | 3 | następna >>
|