A skoro już o zadaniach mowa – sÄ… one sobie mocno nierówne, ale najczęściej prowadzÄ… do tego samego zakoÅ„czenia, różni je zaÅ› wyłącznie prowadzÄ…ca ku temu droga: możemy zdecydować siÄ™ na typowy wariant siÅ‚owy, lecz równie czÄ™sto (wÅ‚aÅ›ciwie niemal zawsze) dostÄ™pna jest droga zorientowana na graczy preferujÄ…cych bardziej skradankowy sposób gry. MaÅ‚o tego, czÄ™sto nawet i tutaj wyróżnić można kilka alternatyw, uzależnionych nade wszystko od posiadanych przez nas atrybutów, lecz również i sprzÄ™tu. Niestety najrzadziej uda nam siÄ™ rozwiÄ…zać problem odwoÅ‚ujÄ…c siÄ™ do giÄ™tkoÅ›ci wÅ‚asnego jÄ™zyka. O ile taki
Torment: Tides of Numenéra można było przejść właściwie bez wyciągania ostrza z pochwy, o tyle w przypadku
Cyberpunka sięgnięcie po broń będzie jednak normą.
ZdarzajÄ… siÄ™ jednak prawdziwe pereÅ‚ki. PrzykÅ‚adem może być zadanie zorientowane na asystowaniu nawróconemu mordercy w nagrywaniu tzw. braindansu z jego osobistej Golgoty. Deweloperzy niewÄ…tpliwie przekroczyli kolejnÄ… granicÄ™ – aż dziwiÄ™ siÄ™, że nie stali siÄ™ przedmiotem masowego pomstowania ze strony niektórych mediów – i choć nawet dla mnie wÅ‚asnorÄ™czne przybijanie ciaÅ‚a zbrodniarza do krzyża byÅ‚o Rubikonem, którego już nie miaÅ‚em ochoty przekraczać, o tyle nie sposób nie docenić ich mimo wszystko niebanalnego podejÅ›cia chociażby do tematu roli (realnej) religii w życiu, we współczesnym produkcjach wÅ‚aÅ›ciwie nieobecnego bÄ…dź banalizowanego przez odwoÅ‚ania do zupeÅ‚nie wydumanych doktryn wÅ‚aÅ›ciwych raczej dla fantasy.
|
|
|
O wilku mowa. Ps. ImiÄ™ Joshui ze wszech miar nieprzypadkowe
|
A właśnie, wspomniałem o braindansach. Jest to zasadniczo nowa (nie aż tak zresztą unikalna) mechanika pozwalająca nieco zabawić się w detektywa, a to przez analizę różnorakich miejsc zbrodni pod różnymi kątami w celu znalezienia ukrytych poszlak bądź ustalenia tożsamości uczestników. Niestety w teorii brzmi to lepiej niż wypada w praktyce, całość ma charakter zupełnie łopatologiczny i właściwie trudno mi sobie wyobrazić jakiekolwiek realne przeoczenie, w konsekwencji czego niespecjalnie żałowałem, że w ciągu całej rozgrywki miałem okazję brać udział w sesjach, których liczbę mógłbym policzyć na palcach maksymalnie dwóch dłoni.
Nie ukrywam, że wraz z upÅ‚ywem czasu również konstrukcja Å›wiata zaczęła „trzeszczeć” w moich oczach. O ile bowiem w „stoÅ‚owym” pierwowzorze podziaÅ‚ na gangi czy frakcje miaÅ‚ fundamentalne znaczenie, o tyle w przypadku jego wirtualnej adaptacji jest on miaÅ‚ki. Nie ma żadnych przeszkód, by na zmianÄ™ krzywdzić dane ugrupowanie, by po chwili mu pomagać, nasze grzechy zaÅ› sprzed dosÅ‚ownie kilku chwil, jeÅ›li tylko przemieÅ›cimy siÄ™ do innej części miasta bÄ…dź odczekamy kilka wirtualnych godzin zostanÄ… zupeÅ‚nie zapomniane. CaÅ‚e mnóstwo tytułów znacznie poważniej zwykÅ‚o traktować opowiadanie siÄ™ za takÄ… czy innÄ… stronÄ…, i to już od wielu, wielu lat.
|
|
|
Odwiedzimy również mniej zatłoczone miejsca
|
NajwiÄ™ksze emocje w pierwszych dniach po premierze gry towarzyszyÅ‚y jej stanowi technicznemu. Cóż, nie ukrywam, że nawet po wspomnianych na poczÄ…tku kilku Å‚atkach sam co najmniej kilkukrotnie uÅ›wiadczyÅ‚em „crashy”, w przypadku których jednak najbardziej irytowaÅ‚a mnie dalece niesatysfakcjonujÄ…ca mechanika autozapisów stanu gry. Niemniej jednak tytuÅ‚ ten sprawia wrażenie caÅ‚kiem nieźle zoptymalizowanego, niemal ani razu również nie uÅ›wiadczyÅ‚em „doczytywania” lokacji, mimo wszak ogromu eksplorowanego Å›wiata. Różne bugi w postaci przenikajÄ…cych siÄ™ obiektów nie sÄ… ewenementem, nie stanowiÄ… jednak jej normy. Zdecydowanie bardziej irytujÄ…ce – bo po prostu brutalnie psujÄ…ce przyjemność – sÄ… błędy uniemożliwiajÄ…ce ukoÅ„czenie nie aż tak nielicznych zadaÅ„ czy chociażby ich „pchniÄ™cie” w bardziej pożądanym kierunku.
Niewątpliwym atutem gry jest jej oprawa, acz właściwie pod żadnym względem nie wyznacza ona nowych kanonów. Ot, aparycjom postaci daleko do tych znanych z
Death Stranding, żaden motyw muzyczny nie porywa tak jak „The Fields of Ard Skellig” z
trzeciego „WieÅ›ka”, choć wÅ‚aÅ›ciwie gracz o każdym guÅ›cie znajdzie tu coÅ› dla siebie. ZÅ‚ego sÅ‚owa nie powiem też o dubbingu i szeroko rozumianym aktorstwie – nie chodzi mi bynajmniej tylko o Keanu Reevesa czy MichaÅ‚a Å»ebrowskiego, ale również role drugo- i trzeciorzÄ™dne. WÅ‚aÅ›ciwie ani przez chwilÄ™ nie miaÅ‚em ochoty powrócić do wersji angielskiej (od której zaczÄ…Å‚em).
Cyberpunk 2077 to gra, która niewÄ…tpliwie przez kolejne miesiÄ…ce i lata nie zniknie z dyskusji, bÄ™dÄ…c wskazywana jako wzór bÄ…dź antyprzykÅ‚ad. WÅ‚aÅ›ciwie trudno wskazać sferÄ™, w odniesieniu do której można by szczerze powiedzieć, że jest ona królem oczekujÄ…cym dopiero na detronizacjÄ™ – pomijajÄ…c przytaczane powyżej przykÅ‚ady również chociażby pod wzglÄ™dem technicznym, gameplay’owym czy contentowym wciąż dzieli jÄ… niemaÅ‚y dystans do majstersztyku
Red Dead Redemption 2 - no, może poza wspominanym poczuciem realności prezentowanego miasta-świata. Śmiem twierdzić, że mimo swych nie tak rzadkich przywar jest to wciąż świetna gra, dowodząca nie tylko wielkiego talentu oraz iście tytanicznej pracy w dopieszczaniu szeregu detali deweloperów - lecz jednakże niestety dość przeciętny role-play. No chyba że ktoś do tej kategorii zalicza również serię
Diablo…
Metryczka
| Grafika |
90% |
| Muzyka |
85% |
| Grywalność |
80% |
|
|
Ocena końcowa |
85% |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
| 10 |
20 |
30 |
40 |
50 |
60 |
70 |
80 |
90 |
100 |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
| 10 |
20 |
30 |
40 |
50 |
60 |
70 |
80 |
90 |
100 |
|
+ / -
Wymagania systemowe
|
Intel Core i7-4790 3.6 GHz / AMD Ryzen 3 3200G 3.6 GHz 12 GB RAM karta grafiki 6 GB GeForce GTX 1060 / 8 GB Radeon RX 590 lub lepsza 70 GB SSD Windows 10 64-bit
|
|
| Autor: Klemens
|
|
|
| << poprzednia | 1 | 2 | 3
|