Leszek KoÅ‚akowski wygÅ‚osiÅ‚ niegdyÅ› opiniÄ™, że życie każdego czÅ‚owieka jest skazane na klÄ™skÄ™, albowiem zmierza ono ku Å›mierci, która jest wÅ‚aÅ›nie klÄ™skÄ…. Daleki jestem od pojÄ™cia głębi refleksji Å›wiatowej sÅ‚awy filozofa, acz zaryzykujÄ™ tezÄ™, iż po części ów pesymizm stanowi skutek braku jakiejkolwiek realnej wiedzy – czego nie należy mylić z wiarÄ… bÄ…dź przekonaniami – o tym, czy po przekroczeniu tego progu czeka cokolwiek poza nicoÅ›ciÄ…, a jeÅ›li tak, to co. Bohaterowie gry Death Stranding nie majÄ… tego dylematu, ale wcale nie czyni to ich życia prostszym…
Wcielamy siÄ™ w niejakiego Sama Portera, noszÄ…cego dodatkowe – można powiedzieć, iż klanowe (jak np. u Szkotów) bÄ…dź rodowe (jak u starożytnych Rzymian) – miano Bridgesa. Jest on mieszkaÅ„cem kontynentu północnoamerykaÅ„skiego, krainy, którÄ… kiedyÅ› zwanÄ… Stanami Zjednoczonymi Ameryki (sensu stricto), ale wobec której miano to nie jest już aktualne. Åšwiat bowiem doÅ›wiadczyÅ‚ bardzo nietypowej katastrofy (która objawić musiaÅ‚a siÄ™ – rzecz jasna – w Nowym Jorku), tzw. Wdarcia Åšmierci, które odmieniÅ‚o caÅ‚kowicie ekologiÄ™ planety, ludzkÄ… cywilizacjÄ™ sprowadzajÄ…c do rozproszonych siedlisk niewielkich spoÅ‚ecznoÅ›ci. Infrastruktura ulegÅ‚a szybkiej degradacji – głównie pod wpÅ‚ywem tzw. opadów chiralnych, nasuwajÄ…cych skojarzenia – acz bardzo luźne – z kwaÅ›nymi deszczami, ze swoistego szczytu Å‚aÅ„cucha pokarmowego czÅ‚owieka zepchnęły zaÅ› specyficzne istoty – tzw. wynurzeni – łączÄ…ce znanÄ… nam rzeczywistość z zaÅ›wiatami, które jednak cechuje zdecydowana wrogość wobec istot żywych. Jakby tych nieszczęść byÅ‚o maÅ‚o, ludzkość daleka jest od solidarnoÅ›ci, pogrążajÄ…c siÄ™ nawet nie w plemiennoÅ›ci, co swoistym sekciarstwie. Brzmi intrygujÄ…co?
|
|
|
Nie ma to jak urlop w górach
|
Przedstawiony wyżej zarys atmosfery produkcji nie stanowi bynajmniej kresu pracy konceptualnej scenarzystów, przeciwnie, fabuÅ‚a w istocie stanowi istotny element rzeczonej produkcji, w żadnym razie nie jest ona li tylko pozorem bÄ…dź dodatkiem wobec wÅ‚aÅ›ciwej rozgrywki. Przeciwnie, niejednokrotnie poÅ›wiÄ™cone sÄ… jej wielominutowe przerywniki filmowe (o czym dalej), zostaÅ‚a ona również wzbogacona o wiele intrygujÄ…cych wÄ…tków pobocznych, ujawniajÄ…cych siÄ™ podczas lektury odnajdywanych wiadomoÅ›ci czy tzw. sekretów, które można Å›miaÅ‚o ignorować, lecz na wÅ‚asne ryzyko umniejszenia skali doznaÅ„. A jakby tego byÅ‚o maÅ‚o, to jeszcze czekajÄ… nas podróże w czasie – dane nam bÄ™dzie odwiedzić pola bitew (nie)sÅ‚ynnych wojen XX wieku.
W pewnym momencie jednak można odnieść wrażenie, że scenarzystów zbytnio poniosÅ‚a fantazja i zaczÄ™li oni popadać w kreatywnÄ… grafomaniÄ™, ewentualnie zabrakÅ‚o im konceptów na estetyczne spojenie rozsianych wÄ…tków, tak że w pewnym momencie Å‚zawość i „spektakularność” opowieÅ›ci zaczyna przeważać nad jej koherentnoÅ›ciÄ….
|
|
|
Gdyby ktoś się zastanawiał, skąd Deadman miał organy do przeszczepów
|
Co wiÄ™cej, momentami snuta historia zbyt Å‚atwo popada w blockbusterowÄ… „hollywoodzkość”, nie sposób pozbyć siÄ™ wrażenia, że w ekipie producenckiej zabrakÅ‚o swoistego „adwokata diabÅ‚a”, osoby tropiÄ…cej nieÅ›cisÅ‚oÅ›ci, niedoróbki oraz jawne idiotyzmy. Gdy sobie myÅ›lÄ™ o jednej z atrakcyjnych, wrÄ™cz seksownej postaci, która wdziÄ™cznie biegnie po piaszczystej plaży… w szpilkach na bardzo wysokim obcasie…
Czym zaś się zajmujemy? Otóż właściwa rozgrywka sprowadza się w istocie do krążenia między punktami A i B, jakkolwiek co rusz coś nas rozprasza, by odbić do punktów C i D. Jesteśmy kurierem, swego rodzaju zwornikiem podzielonej ludzkości, i na swoich własnych plecach przenosimy towary pomiędzy poszczególnymi placówkami (czasami nawet ludzkie ciała, w większości zwłoki). Żeby nie było zbyt łatwo musimy zmagać się nie tylko z przyrodą i niekorzystnym ukształtowaniem terenu, lecz również unikać wspomnianych wynurzonych oraz wrogich grup (czasami zaś wręcz przeciwnie, nasze zadanie sprowadzi się do wydobycia z ich siedlisk wartościowych towarów, zaś cicha infiltracja będzie graniczyła z niemożliwością i konieczne może się okazać po sięgnięcie po argument siły). W pewnym momencie będziemy mogli zacząć korzystać z różnorakich pojazdów naziemnych, o odmiennych parametrach, różnorakich atutach oraz słabościach.
|
|
|
Te walenie nie podążały w kierunku słońca...
|
Brzmi prosto i poniekÄ…d tak jest w istocie, tak że po pewnym czasie zaczynamy odczuwać znużenie monotoniÄ… rozgrywki – po osiÄ…gniÄ™ciu pewnego „punktu komplikacji” twórcy nie raczÄ… użytkownika już żadnymi nowymi rozwiÄ…zaniami bÄ…dź realnymi wyzwaniami, niejako przymuszajÄ…c go do mechanicznego ponawiania tych samych aktywnoÅ›ci.
Death Stranding - recenzja
|
|
|
|
|
| | 1 | 2 | następna >>
|