Wyszukiwarka
Google

RPG.sztab.com
Logowanie
   Pamiętaj mnie

Rejestracja

Przypomnienie hasła
Hostujemy strony o grach
Gry Strategiczne


Polecane strony
Gry logiczne


.

Andrzej Sapkowski - Sezon burz

Andrzej Sapkowski - Sezon burz

Informacje o książce

dots Tytuł : Sezon burz
dots Autor: Andrzej Sapkowski
dots Ilość stron: 404
dots Wydawnictwo: superNOWA
dots Rok wydania: 2013
dots Cena: 42,90 PLN
dots Autor recenzji: Piotr „Klemens” Kociubiński
dots Data recenzji:
dots Ocena: 70/100


Miecz wiedźmina.

Miecz pierwszy jest stalowy. Stal syderytowa, ruda pochodząca z meteorytu. Kuta w Mahakamie, w krasnoludzkich hamerniach. Długość całkowita czterdzieści i pól cala, sama głownia długa na dwadzieścia siedem i ćwierć. Wspaniałe wyważenie, waga głowni precyzyjnie równa wadze rękojeści, waga całej broni poniżej czterdziestu uncji. Wykonanie rękojeści i jelca proste, ale eleganckie.

Miecz drugi, podobnej długości i wagi, srebrny. Na jelcu i całej klindze znaki runiczne i glify.

Cena wywoławcza tysiąc koron za komplet.


Andrzej Sapkowski jest pisarzem na wskroś polskim – przekornym i niepozbawionym przywar, niejednokrotnie wszakże dość w sumie sympatycznych. Gdy więc tylko rozkochał miliony czytelników – bynajmniej nie tylko nadwiślańskiej proweniencji – w przygodach Geralta z Rivii, zakończył cykl i zapowiedział, iż jest to historia zamknięta, po czym zasiadł do tworzenia opowieści osadzonych w czasach husytyzmu, a następnie interwencji ZSRR w Afganistanie. Gdy tylko jednak Biały Wilk zaczął podnosić głowę wobec udatnej adaptacji komputerowej, a pisarz odniósł się wobec tego faktu, najdelikatniej mówiąc, z lekceważeniem, można było się spodziewać jego odpowiedzi na cudzy sukces.

„Sezon burz” nie jest kontynuacją historii zwieńczonej „Panią jeziora”, nie jest on także klasycznie rozumianym prequelem, nie ma więc co oczekiwać szczegółów dzieciństwa popularnego rębajły czy szkolenia w Kaer Morhen. Najbliżej przedmiotowej pozycji do koncepcji zbioru opowiadań, daleko jej jednak choćby do „Ostatniego życzenia” – wszystkie rozdziały (już samo zastosowanie tej jednostki redakcyjnej jest wymowne) są ze sobą dość ściśle powiązane fabularnie. Zarazem Geralt jest już postacią dojrzałą, zaprzyjaźnioną z Jaskrem (tudzież Julianem), mającą za sobą już burzliwe doświadczenia z Yennefer.

Andrzej Sapkowski   Sezon burz 164048,1


Warsztat Andrzeja Sapkowskiego pozostał niezmienny, wciąż więc uświadczymy szeregu złośliwostek, ironicznych jeśli nie wprost cynicznych komentarzy, jak też konceptów fabularnych. Nie obejdzie się także bez szeregu archaizmów, których znaczenia idzie się domyślić z konceptu, wzbudzających jednak wrażenie czasami wręcz na siłę wyszperanych po jakichś pradawnych słownikach czy kompendiach dla miłośników krzyżówek.

„Sezon burz” nie jest jednak tak obrazoburczy, jak się zdarzało wcześniej jego autorowi, a i piersi niewieścich postaci w końcu – tym razem bez szczegółowych opisów – nie są koniecznie opatrzone epitetem „niewielkie”. Tak naprawdę jednak autor „rozkręca się” dopiero około połowy całej książki, wcześniej choćby dialogi jego postaci nie przekraczają granicy zaskoczenia – pod tym kątem całość uratował dopiero – a jakże! – krasnolud Bach ze swymi komentarzami co do osób pewnych grasantów. Z kolei kilka pomysłów autora rodzi podejrzenia co do jego mniej czy bardziej satysfakcjonujących doświadczeń w życiu prywatnym.

Niestety, około czternastoletnia przerwa w przyjaźni Andrzeja Sapkowskiego z Geraltem z Rivii jest widoczna choćby brakiem klarownego konceptu co do charakteru niniejszej książki. W epilogu natykamy się nawet na odwołanie do kontrowersyjnego zakończenia cyklu głównego, co sprawia, że książkę tę winno się czytać dopiero po wspomnianej „Pani jeziora”, co z kolei rodzi uczucie pewnego zaburzenia chronologicznego. Co więcej, niektóre sceny – jak choćby tytułowej burzy – wydają się niezrozumiałe, tak naprawdę zbędne, tak naprawdę ostatnich pięćdziesięciu stron mogłoby w ogóle nie być, co uczyniłoby całość bardziej mroczną.

„Sezon burz” był dla mnie dość przyjemną podróżą w czasie do okresu mej młodości, a także najlepszych lat Geralta z Rivii. Jak każda jednak tego rodzaju podróż, której wektor jest zorientowany na przeszłość, była to tylko podróż pozorna, kończąca się pewnym rozczarowaniem. Może to ja wydoroślałem, chyba jednak bliższa jest mi teza, iż to jednak opowieść o najsłynniejszym wiedźminie stała się bardziej infantylna, a to tylko w celu udowodnienia, kto nad nią sprawuje pełną władzę.


Piotr „Klemens” Kociubiński
E-mail autora: klemens(at)sztab.com
Autor: Klemens


Przedyskutuj artykuł na forum

Ustaw Sztab jako strone startowa O serwisie Napisz do nas Praca Reklama Polityka prywatnosci
Copyright (c) 2001-2013 Sztab VVeteranow