Swego czasu - pomimo kilku wad i niedociągnięć - do gustu przypadło mi Kingdom Come: Deliverence. Później ograłem dość przeciętny dodatek DLC i o grze na pewien czas zapomniałem. Do czasu otrzymania kolejnego DLC. Czy warto zainteresować się Kingdom Come: Deliverence - Band of Bastards?
W tym dodatku skupiamy się na eliminacji bandytów. Ci, którzy grali w podstawową wersję gry, mogą w tym miejscu zakrzyknąć, że to przecież nic nowego ani odkrywczego, bo przecież wiele zadań w grze właśnie na tym polegało. I będą mieli całkowitą rację. Zamiast jednak narzekać postanowiłem się jednak w dodatek porządnie zagłębić.
Dużo czasu mi to nie zajęło, bo całość da się spokojnie ukończyć w mniej niż trzy godziny. Trochę szkoda, bo zadań do wykonania jest w sumie zawrotna liczba czterech czy pięciu i po ich wykonaniu nie ma praktycznie nic więcej do zrobienia, a szkoda. Ciekawie nakreśleni są zaś członkowie bandy, ale nie będę przedstawiał w tej recenzji ich charakterystyk, bo to jest jedna z tych rzeczy, które warto poznać samemu przechodząc grę.
I choć zadania sÄ… nawet interesujÄ…ce, to jednak rozgrywajÄ… siÄ™ wedÅ‚ug jednego schematu. Dostajemy zlecenie, udajemy siÄ™ na miejsce, wykaÅ„czamy bandytów, przeszukujemy okolicÄ™ i czynność powtarzamy. Pomimo tego, że mój bohater byÅ‚ już wytrenowany w bojach, bo w koÅ„cu przeszedÅ‚em przecież i podstawowÄ… wersjÄ™ gry i niektóre DLC, to jednak tutaj wciąż jest traktowany jak popychadÅ‚o w stylu „przynieÅ›, podaj, pozamiataj” i zaÅ‚atw wszystko, a my bÄ™dziemy mieli z tego profity. TrochÄ™ szkoda.
Jedną z rzeczy, które mi przeszkadzały w grze były napisy. Fabuła jest całkiem niezła, niemniej jednak w tej grze jest tak, że napisy wyświetlają się przy postaci, która daną kwestię wymawia, a nie jak w wielu innych grach cRPG na dole ekranu. I choć język angielski znam dość dobrze, to jednak pewne kwestie mi uciekały, bo albo nie dosłyszałem, albo koty za oknem darły koty, albo coś mnie rozproszyło. I choć takie rozwiązanie było obecne już w podstawowej wersji gry, to jednak teraz zaczęło mi to odrobinę przeszkadzać. Cóż, z
Kingdom Come: Deliverence spędziłem jednak sporo czasu.
Szkoda też, że nie ma tutaj nieliniowości. Mam na myśli to, że możemy, a nawet musimy ścigać bandytów, ale nie jest możliwe, aby grupa zeszła na złą drogę i sama zaczęła plądrować, mordować, grabić i robić inne czynności, w których bandyci się lubują. No cóż, może w pełnoprawnej części drugiej twórcy pomyślą nad takim rozwiązaniem.
Pod względem technicznym widać wyraźny postęp. To już nie te czasy kiedy gra potrafiła się wysypać w najmniej oczekiwanym momencie. Jeżeli chodzi o oprawę graficzną i dźwiękową to jest to wciąż stary, dobry
Kingdom Come: Deliverence i nie za bardzo jest się nad czym rozwodzić. Jak było dobrze, tak jest i do tej pory.
Kingdom Come: Deliverence - Band of Bastards to ciekawy, choć krótki dodatek DLC. W moim odczuciu pod pewnymi względami lepszy niż
Kingdom Come: Deliverance – From the Ashes. Można siÄ™ zainteresować, szczególnie jeÅ›li bÄ™dzie dostÄ™pny w jakiejÅ› promocji.
Bardzo dziękujemy serwisowi GOG.com za udostępnienie kodu recenzenckiego w celu umożliwienia powstania niniejszego tekstu - https://www.gog.com/game/kingdom_come_deliverance_band_of_bastards
Metryczka
| Grafika |
90% |
| Muzyka |
90% |
| Grywalność |
70% |
|
|
Ocena końcowa |
60% |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
| 10 |
20 |
30 |
40 |
50 |
60 |
70 |
80 |
90 |
100 |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
| 10 |
20 |
30 |
40 |
50 |
60 |
70 |
80 |
90 |
100 |
|
+ / -
Wymagania systemowe
|
Intel Core i7-3770 3.4 GHz / AMD FX-8350 4.0 GHz, 12 GB RAM, karta grafiki 6 GB GeForce GTX 1060 / 8 GB Radeon RX 580, Windows 7/8 64-bit
|
|
| Autor: Wojman
|
|
|
|
|