JeÅ›li idzie o towarzyszy, to celowo wstrzymywaÅ‚em siÄ™ z rozgrywkÄ… do czasu publikacji uaktualnienia dodajÄ…cego postać Ooma – pozwalajÄ…cego czerpać prawdziwÄ… satysfakcjÄ™ z mechanizmu Nurtów, czyli swego rodzaju charakteru. Ale dodać należy, że wÅ‚aÅ›ciwie nie ma nudnej postaci (no, może trochÄ™ przesadziÅ‚em, niektóre aż tak zajmujÄ…ce nie sÄ…, różnorodność kreacji jest zaÅ› mniejsza niż w przypadku P:T), ich jakość stanowczo zostaÅ‚a postawiona nad iloÅ›ciÄ…, nawet jeÅ›li jednoczesne kierowanie maksymalnie czwórkÄ… osó… tzn. bytów trudno uznać za satysfakcjonujÄ…ce.
Rzadko bo rzadko walki jednak nie da siÄ™ ominąć – i to z myÅ›lÄ… o niej pomyÅ›lany jest rozwój zdolnoÅ›ci bojowych, jak też różnorakich enigmatów, czyli swego rodzaju wszczepów (które tak poza tym sÄ… niemal zupeÅ‚nie zbÄ™dne). Uważam, że jest to najsÅ‚abszy element rozgrywki, któremu pomógÅ‚by system aktywnej pauzy. Twórcy Å›wiadomie – wsÅ‚uchujÄ…c siÄ™ w opinie graczy opowiedzieli siÄ™ – za mechanizmem turowym, który jednak o ile Å›wietnie sprawdzaÅ‚ siÄ™ w przypadku takiego
Fallouta, o tyle usypia i nuży w przypadku nowego
Tormenta.
|
|
|
...i nieco futuryzmu rodem z science-fiction
|
Niestety,
Torment: Tides of Numenéra jest jednak skażony grzechem budżetowoÅ›ci – niby zbiórka naÅ„ biÅ‚a swego czasu rekordy Kickstartera, niby twórcy dysponowali wÅ‚asnymi Å›rodkami, jednakże nie sposób nie zauważyć, że czasami ich kreatywność byÅ‚a powÅ›ciÄ…gana przez materialne ograniczenia. O ile bowiem lokacje sÄ… wypeÅ‚nione interesujÄ…cymi postaciami pozostajÄ…cymi w pajÄ™czynie wzajemnych powiÄ…zaÅ„, o tyle samych tych miejsc nie ma tak dużo. Dość powiedzieć, że dziennik mej rozgrywki pod sam koniec niezwykle intensywnej i wnikliwej rozgrywki wskazywaÅ‚ na 52 godziny – nie jest to oszaÅ‚amiajÄ…ca liczba, biorÄ…c nawet pod uwagÄ™ fakt, że kilka questów nie znajdowaÅ‚o stosownego odzwierciedlenia, jak też konieczność przeÅ‚adowania niektórych zapisów gry dla poznania innych wÄ…tków (co zresztÄ… uważam za rażącÄ… sztucznoÅ›ciÄ… wadÄ™).
Planescape: Torment byÅ‚ po prostu (dużo) wiÄ™kszy – a przynajmniej sprawiaÅ‚ takie wrażenie. Åšmiem twierdzić, że wÅ‚aÅ›nie ograniczenia finansowe stanowiÄ… źródÅ‚o wiÄ™kszoÅ›ci wad tej produkcji.
Duże wrażenie zrobiła na mnie oprawa audiowizualna. W samej muzyce rozmiłowałem się niemal od pierwszego usłyszenia (choć nie jest to uczucie aż tak gorące, jak w przypadku
P:T), która zresztą wybitnie pasuje do prezentowanych lokacji, wyzwalając emocje niewątpliwie bliskie tym, które towarzyszyłyby graczowi w przypadku możliwości rzeczywistego odwiedzenia prezentowanych miejsc. Te ostatnie zaś są efektem prawdziwego kunsztu grafików, wyzwolonych ze sztywnych ram fabularnych, mogących popuścić wodzy swym fantazjom.
|
|
|
Każdy miłośnik monumentalnej ilości tekstu będzie wniebowzięty
|
Warto też wspomnieć o lokalizacji –
Techland zdecydował się bowiem na pełne spolszczenie, jak to w czasach produkcji z
Black Isle bywało. Mamy więc do czynienia z ogromną ilością tekstu, której jednak towarzyszy znacznie, znacznie skromniejszy voice acting. Niestety, głosy znanych aktorów i aktorek są na tyle charakterystyczne, iż gracz szybko sobie uświadamia, że ich ilości są w istocie śladowe. Ot, taki zabieg marketingowy, ale jeszcze raz warto podkreślić, że i tak praca zespołu lokalizatorskiego była monumentalna.
Niestety, produkcja jest zaniedbana pod wzglÄ™dem różnorakich Å‚atek. O ile beta testerzy wykonali kawaÅ‚ porzÄ…dnej pracy – różnorakie bugi sÄ… rzadkie – o tyle już po premierze twórcy niemal zarzucili dalsze poprawki. Te zaÅ› mimo wszystko sÄ… wskazane, czasami nawet uniemożliwiajÄ… one ukoÅ„czenie niektórych zadaÅ„, odbierajÄ…c graczowi część satysfakcji.
Torment: Tides of Numenéra to gra, jakich obecnie siÄ™ nie produkuje, a za jakÄ… przez wiele lat tÄ™skniÅ‚em. Można jej wypomnieć niejednÄ… wadÄ™ – najwiÄ™kszÄ… zaÅ› jest brak przesÅ‚ania, które byÅ‚oby wspominane jeÅ›li nie po latach, to choćby miesiÄ…cach i kwartaÅ‚ach – lecz brak peÅ‚noprawnej kontynuacji w ciÄ…gu najbliższej dekady uznam za przejaw degeneracji Å›wiata gier. Nie stanowi on ziszczenia marzeÅ„, nie lecz ponownie pozwoliÅ‚ je snuć, o czymÅ› tak ponadczasowym jak pierwowzór. JeÅ›li pamiÄ™tasz
Planescape: Torment, od oceny końcowej odejmij 10%; jeśli nie, to taki sam wskaźnik możesz dodać.
Metryczka
| Grafika |
85% |
| Muzyka |
95% |
| Grywalność |
80% |
|
|
Ocena końcowa |
85% |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
| 10 |
20 |
30 |
40 |
50 |
60 |
70 |
80 |
90 |
100 |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
| 10 |
20 |
30 |
40 |
50 |
60 |
70 |
80 |
90 |
100 |
|
+ / -
Wymagania systemowe
|
Intel Core 2 Duo 2.4 GHz/Phenom x4 9850 2.5 GHz, 4 GB RAM, karta grafiki 512 MB GeForce GTX 260/Radeon HD 4850 lub lepsza, 30 GB HDD, Windows XP/Vista/7/8/8.1/10 64-bit
|
|
| Autor: Klemens
|
|
|
| << poprzednia | 1 | 2
|