Zdarza się w życiu każdego gracza taki okres, że nie może już siedzieć przy wyżymających mózg jak gąbkę, skomplikowanych strategiach, w głowie plącze mu się od rankingów we wszystkich menedżerach piłkarskich, ponurość wielu produkcji przyprawia go o gorączkę, a każdy strzał w FPS-ach odbija się echem w jego głowie. Bywa też, że chciałby się bez ograniczeń wyżyć w niesamowicie mrocznym klimacie - na takie chwile najlepszy jest Shivering Isles.
Przypomnijmy, że kilkanaÅ›cie tygodni temu zostaÅ‚ wydany pierwszy „dodatek” do Obliviona, chyba najlepszego obecnie RPG-a w historii gier, którego „urodziÅ‚a” Bethesda Softworks. SÅ‚owo dodatek piszÄ™ w cudzysÅ‚owie, ponieważ panowie z Bethesdy zaserwowali nam jedynie zbiór dostÄ™pnych w Internecie, pÅ‚atnych modów, zebranych na jednym krążku. Jak dla mnie, nie byÅ‚ to pomysÅ‚ zbyt trafiony – pierwsza pÅ‚atna „Å‚atka” kosztuje w Internecie dwa dolce i dodaje „aż” jednÄ… zbrojÄ™ dla konia! Co wiÄ™cej, nie jest to zbroja dajÄ…ca zwierzÄ™ciu jakÄ…Å› szczególnÄ… ochronÄ™, a tylko zmieniajÄ…ca wyglÄ…d! RÄ™ce opadajÄ…… Na szczęście nastÄ™pne „patche” okazaÅ‚y siÄ™ lepsze, ale oferowane przez nie nowe questy byÅ‚y na siłę wciÅ›niÄ™te w Å›wiat „starego” Obliviona. DziÄ™ki Bogu, wreszcie lekkim krokiem nadszedÅ‚ Shivering Isles, który nie jest żadnym zbiorem modów, a peÅ‚noprawnym dodatkiem i…
Przenosi nas do caÅ‚kiem nowego Å›wiata, wÅ‚adanego przez szalonego Sheogoratha, który wzywa nas na pomoc. Aby jednak spotkać siÄ™ z samym ksiÄ™ciem szaleÅ„stwa, musimy udać siÄ™ w pobliże Bravil, gdzie po zainstalowaniu add-ona pojawi siÄ™ portal przenoszÄ…cy nas do zwariowanego Å›wiata. Nie każdy Å›miaÅ‚ek jednak może dostać siÄ™ na Drżące Wyspy, dlatego jako kryterium użyty zostaÅ‚ Gatekeeper – Strażnik Bramy, którego musimy usunąć, jeÅ›li chcemy przybyć do krain szaleÅ„stwa. Po pokonaniu Gatekeepera czeka nas jeszcze kilka prostych potyczek (prostych, jeÅ›li jesteÅ›my już dość zaawansowani) i droga do ksiÄ™stwa szaleÅ„stwa. Po dotarciu do Nowego Sheoth zawiÄ…zuje siÄ™ fabuÅ‚a gry...
WÅ‚adca szaleÅ„stwa, Sheogorath, wzywa nas do swojego Å›wiata z powodu nadciÄ…gajÄ…cej inwazji WÅ‚adcy porzÄ…dku i Å‚adu oraz jego wojsk. To wÅ‚aÅ›nie z nimi walczymy przez całą rozgrywkÄ™. Prawdziwe oklaski należą siÄ™ Bethesdzie za postać zwariowanego lorda – można by przypuszczać, że to najlepszy NPC, jakiego kiedykolwiek spotkaliÅ›my w grach role-playing. Jego kwestie sÄ… nadzwyczaj dowcipne, chociaż bije z nich wszechobecny bezsens – to przecież książę szaleÅ„stwa, który w jednej chwili potrafi siÄ™ Å›miać jak obłąkany, aby za moment spoważnieć i… znów siÄ™ rozeÅ›miać. My w caÅ‚ej tej przygodzie bÄ™dziemy siÄ™ Å›miać równie czÄ™sto jak on. Zapewniam. Równie ciekawi i „dobrze zrobieni” sÄ… ludzie w domenie Sheogoratha – każdy z nich jest na swój sposób oryginalny przez specyficzne poczucie humoru, wÅ‚asne dziwaczne problemy lub bardzo subiektywny sposób patrzenia na Å›wiat.
Wojna z Å‚adem i porzÄ…dkiem to oczywiÅ›cie wÄ…tek główny, bo Shivering Isles, kontynuujÄ…c tradycjÄ™ z podstawki, daje nam wielkÄ… swobodÄ™ i masÄ™ zadaÅ„ pobocznych. Od zadaÅ„ typu „przynieÅ› to i to, którego możesz szukać tam i tam” sÄ… i znacznie ciekawsze, ale zarówno te troszkÄ™ skostniaÅ‚e zadania, jak i bardziej oryginalne sÄ… gratyfikowane wielce atrakcyjnymi przedmiotami – nigdy wiÄ™c nie powinniÅ›my siÄ™ czuć niedocenieni. ZwÅ‚aszcza, że…
|
|
|
Sheogorath we własnej, mało skromnej osobie
|
W Shivering Isles pojawiajÄ… siÄ™ dwa nowe surowce – ruda obłędu i bursztyn. Gdy oddamy takie materiaÅ‚y w rÄ™ce doÅ›wiadczonego kowala, możemy liczyć na naprawdÄ™ bardzo imponujÄ…ce zbroje, nie tylko pod wzglÄ™dem możliwoÅ›ci, ale także (a może szczególnie) bajecznego wprost wyglÄ…du. Na pochwałę zasÅ‚uguje obłęd – prezentuje siÄ™ doprawdy obłędnie . Oprócz nowych zbroi otrzymujemy oczywiÅ›cie możliwość używania Å›wieżo wprowadzonych, lÅ›niÄ…cych narzÄ™dzi mordu, w tym jednego miecza, który zmienia wyglÄ…d i wÅ‚aÅ›ciwoÅ›ci w zależnoÅ›ci od pory dnia.
Recenzja gry - The Elder Scrolls IV: Shivering Isles