Napisanie recenzji
System Shock II wydawało się świetnym pomysłem. Kultowa gra FPP o niepowtarzalnym klimacie, będąca duchowym przodkiem mającego na dniach pojawić się na sklepowych półkach
Bioshocka miaÅ‚a być prosta i miÅ‚a w opisie. „BuÅ‚ka z masÅ‚em” - myÅ›laÅ‚em podczas instalacji - “GrÄ™ znam na wylot, odpalÄ™ na chwilÄ™, zÅ‚apiÄ™ kilka zrzutów ekranu i machnÄ™ tekst”. OdpaliÅ‚em wiÄ™c, zÅ‚apaÅ‚em kilka zrzutów ekranu i... Od monitora odkleiÅ‚em siÄ™ po 8 godzinach a i to tylko dlatego, że moja oblubienica zmusiÅ‚a mnie do tego bardzo wymyÅ›lnymi groźbami.
Po tym szokującym wyznaniu natury osobistej czas na garść suchych faktów.
SS2 została wydana w 1999 i dla wielu jest wzorcową hybrydą gatunków FPS i cRPG. Nie odniosła wielkiego komercyjnego sukcesu (premiera zbiegła się z premierą
Half-Life) ale zostaÅ‚a gorÄ…co przyjÄ™ta przez graczy i uzyskaÅ‚a wiele pochlebnych recenzji. ZdobyÅ‚a kilkanaÅ›cie prestiżowych wyróżnieÅ„, nieodmiennie plasuje siÄ™ na czoÅ‚owych miejscach w plebiscytach na grÄ™ wszechczasów. Czym sobie zasÅ‚użyÅ‚a na tak wysokÄ… pozycjÄ™ w panteonie elektronicznej rozrywki? Odpowiedzi na to pytanie postaram siÄ™ udzielić na koÅ„cu niniejszej recenzji a tymczasem zabierzmy siÄ™ za rzeczy proste – takie jak omówienie fabuÅ‚y.
|
|
|
W porównaniu do czyhających na ciebie zagrożeń prozaiczne eksplozje prezentują się niczym niewinne pomarańczowe obłoczki
|
SS2 rzuci ciÄ™ w emocjonujÄ…cy moment dwudziestego drugiego wieku – start pierwszego statku kosmicznego zdolnego osiÄ…gać prÄ™dkoÅ›ci nadÅ›wietlne ochrzczonego mianem „Von Braun”. Jako mÅ‚odemu, dobrze zapowiadajÄ…cemu siÄ™ wojskowemu zostanie dana ci życiowa szansa wziÄ™cia udziaÅ‚u w pionierskiej ekspedycji do gwiazd. RozpalajÄ…ca wyobraźniÄ™ podróż szybko jednak zmieni siÄ™ w koszmar, gdy zamiast obudzić siÄ™ we wÅ‚asnej koi odzyskasz przytomność w kriogenicznej komorze, pozbawiony wspomnieÅ„ z ostatnich tygodni rejsu i wyposażony w cybernetyczne implanty wojskowego przeznaczenia. Amnezja to jednak najmniejszy z problemów, gdyż zaraz po przebudzeniu zmuszony bÄ™dziesz uciekać z zagrożonej dekompresjÄ… części statku, tylko po to, by przekonać siÄ™, że pozostaÅ‚e pokÅ‚ady przecinajÄ…cego kosmicznÄ… pustkÄ™ kolosa sÄ… równie niebezpieczne za sprawÄ… abordażu dokonanego przez tajemnicze obce istoty.
O ile fabuła sama w sobie nie jest arcydziełem to sposób w jaki rozwija się ona przed graczem ociera się o mistrzostwo. Nic nie zostaje powiedziane wprost, wiedzę o tym co zdarzyło się na pokładzie statku budujemy w oparciu o niejasne strzępy informacji zawarte w rozsianych po mrocznych pokładach zapisach audio pozostawionych przez członków załogi. Nie chcąc psuć ci zabawy nie podam żadnych konkretnych faktów, wspomnę jednak, że czeka cię kilka karkołomnych zwrotów akcji, a opowiedziana w grze historia jest ciekawa, skomplikowana i przedstawiona w mroczny i dojrzały sposób, wbrew temu co można by na podstawie wcześniejszego akapitu przypuszczać.
|
|
|
Nawet anorektyczne panie cyborgi doceniają piękno kosmicznych pejzaży
|
Najwartościowszym elementem
SS2 jest niewÄ…tpliwie klimat rozgrywki. Mroczne, klaustrofobiczne wnÄ™trza prezentowane w cyberpunkowej stylistyce, okraszone sugestywnÄ… i perfekcyjnie wykonanÄ… oprawÄ… dźwiÄ™kowÄ… zapewniÄ… niezapomnianych wrażeÅ„. Wyobraź sobie, że stoisz w ciasnym stalowym korytarzu, pod nogami ciaÅ‚o pokÅ‚adowego inżyniera, nad gÅ‚owÄ… mrugajÄ…ca neonowa lampa, dÅ‚oÅ„ zaciÅ›niÄ™ta na kolbie zniszczonego pistoletu, zastanawiasz siÄ™ ile pocisków zdoÅ‚asz wystrzelić nim broÅ„ siÄ™ zatnie, po chwili stwierdzasz, że to i tak bez znaczenia, bo zostaÅ‚y ci ostatnie dwa naboje. Przeszukujesz zwÅ‚oki by odnaleźć fonetyczny zapis ostatnich chwil nieszczÄ™snego inżyniera, zapis peÅ‚en krzyków i huku wystrzałów. To błąd, nagrane dźwiÄ™ki kaźni zagÅ‚uszajÄ… pomruki zbliżajÄ…cej siÄ™ hybrydy – potwornie zdeformowanego czÅ‚onka zaÅ‚ogi na usÅ‚ugach wczepionego w jego mózg pasożyta. Metalowy prÄ™t z hukiem opada na twojÄ… gÅ‚owÄ™, z szoku podskakujesz na krzeÅ›le, klniesz z cicha i wgrywasz zapisany stan gry.
Podobne sytuacje zdarzajÄ… siÄ™ w
SS2 nieustannie i można by pokusić się o stwierdzenie, że stanowią kwintesencję gry. Podczas rozgrywki bardzo rzadko zdarzają się chwile wytchnienia, gracz przez większość czasu czuje się osaczony, napięcie nieustannie oscyluje w okolicach zenitu. Ten szokujący efekt udało się uzyskać dzięki chytremu połączeniu kilku dość prostych chwytów. Najważniejszym wydaje się być dotkliwy i nieustanny brak środków: amunicji i punktów życia jest prawie zawsze za mało. Ważną rolę odgrywa wspomniana oprawa dźwiękowa: szalony bełkot wałęsających się bez celu hybryd czy uprzejme, syntetyczne propozycje pomocy droidów, których głównym celem jest detonacja w bliskości gracza zdecydowanie nie napawają optymizmem. Psychologiczne następstwa wirtualnej ciemności, odosobnienia, morza krwi i stert trupów także odgrywają niebagatelną rolę.
Atmosferę gry buduje także ( niektórzy rzekliby, że przede wszystkim) oprawa graficzna. Nie da się ukryć, że ten element
SS2 uległ największej dewaluacji na przestrzeni lat jakie upłynęły od daty premiery. Jako zdeklarowany fan gry wyrażę wyrozumiałą opinię: grafika jest paskudna. Szczególnie odstręczające są koślawe i kanciaste modele postaci. Wyobraź sobie ślepego szympansa, wyobraź sobie, że ktoś za pomocą łaciny wyjaśnił mu jak wygląda manekin, wyobraź sobie, że ktoś wetknął mu do ręki dłuto i zmusił by w ciągu godziny wyrzeźbił manekina w granicie, wyobraź sobie wreszcie owego manekina. Weź głęboki oddech, teraz przejdziemy do trudnej części. Wyobraź sobie coś mniej podobnego do człowieka niż owy manekin. Tak właśnie prezentują się modele ludzi w
SS2.
|
|
|
Co za świnia utytłała keczupem mojego manekina?
|
Nie traćcie jednak ducha, esteci! W czeluściach Internetu można bez trudu znaleźć szereg modyfikacji stworzonych przez fanów, które znacząco zniwelują dyskomfort płynący z obcowania z grafiką
SS2 (nowe modele postaci i broni, wyższej jakości tekstury itp.). Oczywiście gra nadal pozostanie brzydka, ale brzydka w znośny i poniekąd inspirujący sposób.
Nasz bezimienny bohater został opisany za pomocą kilku parametrów (nic wymyślnego: siła, wytrzymałość, etc.) oraz szeregu umiejętności z trzech różnych dziedzin: obsługa broni, zdolności techniczne i moce psioniczne ( będące cyberpunkowym odpowiednikiem czarów).
System Shock 2 recenzja
|
|
|
|
|
| | 1 | 2 | następna >>
|