|
Nie zasnÄ…Å‚eÅ› jeszcze? To dobrze. JeÅ›li wybraÅ‚eÅ› klasÄ™ i ustaliÅ‚eÅ› charakterystyki pozostaje ci jeszcze wybór charakteru, umiejÄ™tnoÅ›ci i atutów. Charakter ma Å›cisÅ‚y zwiÄ…zek z klasÄ… postaci np. paladyn musi być praworzÄ…dny dobry, a mnich nie może być prawdziwie neutralny. Charakter ma też zwiÄ…zek z naszÄ… reputacjÄ… i relacjami z otoczeniem. UmiejÄ™tnoÅ›ci jest niewiele i w wiÄ™kszoÅ›ci dostÄ™pne sÄ… te same dla każdej klasy. SÄ… to miÄ™dzy innymi leczenie, ukrywanie siÄ™, parowanie, czaroznawstwo, rozbrajanie puÅ‚apek etc. Najlepiej inwestować w nie (przy niemal każdym nowym poziomie dostajesz także punkty do rozdzielenia na umiejÄ™tnoÅ›ci) tak, aby pasowaÅ‚y do twojego stylu gry. Dużo ciekawszÄ… sprawÄ… sÄ… atuty. Pierwszy z nich dostajesz już przy tworzeniu postaci (a w przypadku czÅ‚owieka – 2 pierwsze), kolejne z nich bÄ™dziesz otrzymywaÅ‚ co trzy poziomy (chyba, że przysÅ‚ugujÄ… ci dodatkowe z racji wybranej klasy). Atutów jest naprawdÄ™ sporo i dziÄ™ki nim można stworzyć naprawdÄ™ niepowtarzalnÄ… postać.
Ukończyłem kampanię single player. I co dalej? Okazuje się, że jest jeszcze wspaniały edytor. Nie mogę opisać tu wszystkich jego możliwości, bo recenzja, stałaby się książką :). Powiem tylko, że edytor umożliwia stworzenie własnego świata i granie w nim zupełnie tak, jak w typowych grach RPG! Co więcej, mamy tu okazję wcielić się w samego Mistrza Podziemi, a jego możliwości są w zasadzie nieograniczone. Może on przywołać dowolnych wrogów w dowolne miejsce planszy, wcielić się w jednego z nich, rozmawiać w jego imieniu z graczami (koniec z głupimi NPC-ami!), otrzymując przy tym wszystkie jego zdolności, czynić potwory lub graczy nieśmiertelnymi (lub uśmiercać ich jednym kliknięciem). Tego jest naprawdę bardzo dużo. Ja sam mam pewnie jeszcze duuuużooo rzeczy do odkrycia. :)
Zacznijmy od kwestii graficznej. Nad grÄ… pieczÄ™ sprawuje nowy engine graficzny, noszÄ…cy nazwÄ™ „Aurora”. Na rok 2002 grafika prezentowaÅ‚a siÄ™ naprawdÄ™ bardzo dobrze. PeÅ‚ne 3D, antyaliasing, realistyczne efekty pogodowe i woda, piÄ™kne efekty Å›wietlne i niezÅ‚e modele postaci. Wszystko to robi już teraz mniejsze wrażenie, ale nadal jest na czym zawiesić oko (i nie mam tu na myÅ›li żeÅ„skich postaci : )). MuzykÄ™ do gry skomponowaÅ‚ znany Jeremy Soule (to ten od muzy w „Dungeon Siege'u” i „Morrowindzie”). Do tej mam bardzo mieszane uczucia. SÄ… wrÄ™cz piÄ™knie brzmiÄ…ce utwory, których mógÅ‚bym sÅ‚uchać dwadzieÅ›cia cztery godziny na dobÄ™, ale sÄ… i takie, że po siódmym ich wysÅ‚uchaniu mam ochotÄ™ wyrzucić gÅ‚oÅ›niki przez okno. Do interfejsu nie można mieć żadnych zastrzeżeÅ„, choćby nie wiem jak siÄ™ czÅ‚owiek staraÅ‚.
Trzeba też poświęcić kilka słów spolszczeniu. CD-Project odwalił naprawdę kawał solidnej roboty. Nic dziwnego, bo nie pamiętam żadnego złego tłumaczenia gry tej firmy. Jedynie dwa, lub trzy razy zamiast polskiego lektora, występował angielski, jednak nie przeszkadzało to wcale w zrozumieniu dialogu.
PodsumowujÄ…c: „Neverwinter Nights” nie jest grÄ… bardzo dobrÄ…. Jest grÄ… rewelacyjnÄ… pod niemal każdym wzglÄ™dem („niemal”, bo fabuÅ‚a i niektóre utwory muzyczne sÄ… trochÄ™ drÄ™twe). Sam single player gwarantuje dobrÄ… zabawÄ™ na przynajmniej 20 godzin. Po ukoÅ„czeniu kampanii dla pojedynczego gracza, można siÄ™ bawić jeszcze lepiej w trybie multi, nie mówiÄ…c już o gigantycznych możliwoÅ›ciach i Å‚atwoÅ›ci "modowania" gry. Dla mnie „Neverwinter Nights” jest najdoskonalszym przeniesieniem systemu D&D w Å›wiat komputerów i grÄ…, w której nie można siÄ™ do niczego przyczepić. A niech to!
E-mail autora: Rajwen
|