Dzieckiem bÄ™dÄ…c próbowaÅ‚em bronić swej komputerowej pasji rozpaczliwym argumentem „bawić i uczyć”, wskazujÄ…c na fakt, iż wiÄ™kszość gier komunikuje siÄ™ z użytkownikiem jÄ™zykiem Szekspira, w konsekwencji czego chcÄ…c nie chcÄ…c muszÄ™ siÄ™ oczytywać i osÅ‚uchiwać z „lengÅ‚idżem”. Propagandowym sukcesem koÅ„czyÅ‚y siÄ™ wiÄ™c prezentacje wyrafinowanych fraz padajÄ…cych tu i ówdzie, lecz niejednokrotnie najbardziej ekscytujÄ…ce byÅ‚o prezentowanie jÄ™zyka, którym posÅ‚ugiwaÅ‚ siÄ™ niejaki Guybrush Threepwood. Tenże zaÅ› na przestrzeni lat również dorastaÅ‚, aż w koÅ„cu przeskoczyÅ‚ w trójwymiar wraz z Escape from Monkey Island.
FabuÅ‚a „czwórki” jak zwykle jest tyleż banalna, co zakrÄ™cona. Nasz ulubieniec w koÅ„cu bowiem zdobyÅ‚ serce i rÄ™kÄ™ Elaine, z którÄ… udaÅ‚ siÄ™ w podróż poÅ›lubnÄ…. WracajÄ…c jednak z tejże eskapady ku swemu niekrytemu zdziwieniu odkrywajÄ…, że Elaine zostaÅ‚a uznana za zmarłą, a w konsekwencji zastÄ…piona na stanowisku burmistrza. W konsekwencji rzuca siÄ™ ona w meandry polityki, by odzyskać stanowisko (miÅ‚ość miÅ‚oÅ›ciÄ…, ale sÄ… pewne priorytety), podczas gdy Guybrush na swój sposób pragnie jÄ… wspomóc w tych zabiegach.
Autorom udało się zachować absurdalny klimat całości, który dla gracza niezaznajomionego ze specyfiką serii czasami może się zdawać groteskowy i niezrozumiały. Produkcja ta bowiem jest nasycona nie tylko niezliczonymi gagami odwołującymi się do popkultury, lecz również nie brak w niej odniesień do poprzedniczek. Te ostatnie żarty są naprawdę udane (mój ulubieniec Stan), lecz ich hermetyczność może momentami razić.
Nie sposób też nie odnieść wrażenia, że twórcom nie udaÅ‚o siÄ™ w caÅ‚oÅ›ci wykorzystać potencjaÅ‚ wÅ‚asnych witzów. Ot, przegrywamy z kretesem pojedynek na zniewagi z „szwarccharakterem” rodem z Australii, a to z uwagi na nieznajomość sÅ‚ownictwa wÅ‚aÅ›ciwego dla jego dialektu, lecz nie jest nam dane wziąć rewanżu. Nie ukrywam, że rzeczone starcia stanowiÄ… dla mnie znak firmowy serii, tymczasem w
EfMI zostały one potraktowane po macoszemu, choć nie bez pewnej nowatorskiej oryginalności.
|
|
|
Różowy okręt postrachem oceanów!
|
Gra jest wÅ‚aÅ›ciwie pozbawiona elementów zrÄ™cznoÅ›ciowych (takowe z uwagi na ich poziom trudnoÅ›ci można wÅ‚aÅ›ciwie przemilczeć), najwiÄ™ksze wyzwanie w istocie sprowadza siÄ™ do przyzwyczajenia siÄ™ do sterowania z wykorzystaniem klawiatury – twórcy w istocie ostatecznie porzucili SCUMM, co niektórzy by uznali za Å›wiÄ™tokradztwo, lecz który w istocie już nawet w dacie premiery byÅ‚ reliktem. Niemniej jednak zupeÅ‚ne obrażenie siÄ™ na myszkÄ™ uważam za grubÄ… przesadÄ™.
O ile więc zręczne palce nie będą zbytnio potrzebne (co tygryski powitają z żywym aplauzem), to nieodmiennie produkcja ta będzie stanowić nie lada wyzwanie intelektualne (tygryski rozpoczynają owację na stojąco). Bez notowania w trakcie rozgrywki się nie obejdzie, szereg łamigłówek wymaga bowiem wielu podejść i dostrzeżenia metody w danym szaleństwie. To z pewnością nie jest gra na jeden wieczór. Inna rzecz, że czasami gracz może zacząć balansować na granicy frustracji.
|
|
|
Ten witraż wygląda znajomo
|
Najbrzydziej zestarzała się oprawa wizualna rzeczonej pozycji. Cóż, rzeczony trójwymiar wyglądał całkiem nieźle (acz nie szokująco, z uwagi na oparcie produkcji na silniku
Grim Fandango) tych niespełna dwadzieścia lat temu, współcześnie jednak dość często razi swą kanciastością. Również i praca kamery potrafi niejednokrotnie zirytować, daleka jest ona od optymalnej. Całość doznań estetycznych ratują radosne muzyczne plumkania, choć raczej odwołują się one do klasyki serii, same nie wyznaczając nowych trendów.
Escape from Monkey Island to gra wysoce satysfakcjonująca, która z upływem czasu niejako zyskała. Jakkolwiek bowiem daleki jestem od psioczenia na współczesne przygodówki, to nie sposób nie dostrzec, że wiele elementów uległo w nich spłyceniu bądź w zbyt dużym stopniu zwykły one kłaść nacisk na pewne sfery, po macoszemu traktując pozostałe. W takiej zaś sytuacji powrót na Małpią Wyspę może być na tyle ożywczym doświadczeniem, iż gracz wcale nie będzie zainteresowany ucieczką.
Bardzo dziękujemy serwisowi GOG.com za udostępnienie kodu recenzenckiego w celu umożliwienia powstania niniejszego tekstu - https://www.gog.com/game/escape_from_monkey_island
Metryczka
| Grafika |
60% |
| Muzyka |
70% |
| Grywalność |
90% |
|
|
Ocena końcowa |
75% |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
| 10 |
20 |
30 |
40 |
50 |
60 |
70 |
80 |
90 |
100 |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
| 10 |
20 |
30 |
40 |
50 |
60 |
70 |
80 |
90 |
100 |
|
+ / -
Wymagania systemowe
|
CPU 1.8 GHz, 1 GB RAM, 1,1 HDD
|
|
| Autor: Klemens
|
|
|
|
|