Cykl Deponii byÅ‚ dla mnie jednym z najprzyjemniejszych doznaÅ„ w ostatnich latach, budujÄ…c w moich oczach wielkie uznanie dla studia Daedalic Entertainment – na którego renomÄ™ skÅ‚adajÄ… siÄ™ również inne pozycje – stanowiÄ…c połączenie wciÄ…gajÄ…cej fabuÅ‚y, smakowitego poczucia humoru (czasem wyrafinowanego, przy innej okazji germaÅ„sko rubasznego, acz niepozbawionego dystansu i inteligencji), piÄ™knej oprawy audiowizualnej oraz satysfakcjonujÄ…cego poziomu wyzwania. Niebanalne zakoÅ„czenie serii także nie pozwalaÅ‚o przejść obok siebie obojÄ™tnie – tak wiÄ™c w ramach tyleż marketingowej oczywistoÅ›ci, co i psikusa spÅ‚atanego fanom, twórcy poważyli siÄ™ na kontynuacjÄ™.
Deponia Doomsday zgodnie z tytuÅ‚em zaczyna siÄ™ kompletnÄ… zagÅ‚adÄ… – co od razu uÅ›wiadamia miÅ‚oÅ›nikom serii, że bynajmniej nie bÄ™dÄ… mieli do czynienia ze zwykÅ‚ym „odcinaniem kuponów”. Paradoksalnie jednak elementy zrÄ™cznoÅ›ciowe na samym poczÄ…tku mogÄ… sprawić niekorzystne wrażenie, mimo że jak siÄ™ okaże później, sÄ… one kompletnie niereprezentatywne. Niemal każdorazowo można je także pominąć bÄ…dź też nie stanowiÄ… one żadnego wyzwania.
|
|
|
Miłośnicy twórczości Daedalic Entertainment będą zachwyceni
|
Gracz dość szybko uÅ›wiadamia sobie, że idée fixe przyÅ›wiecajÄ…cÄ… caÅ‚ej pozycji jest koncepcja podróży w czasie. W ten oto sposób stajÄ… oni przed nadziejÄ… na odmianÄ™ losów Rufusa oraz Goal, umożliwiajÄ…c im połączenie siÄ™. Na przeszkodzie jednak staje kolekcja kieliszków Toni oraz… różowy sÅ‚oÅ„. Prawda, że można byÅ‚o siÄ™ tego spodziewać?
Gra jak zwykle skrzy siÄ™ od aluzji i nawiÄ…zaÅ„ do popkultury, majÄ… one jednak nienachalny charakter, nie jestem nawet przekonany, czy sam wyÅ‚apaÅ‚em wszystkie tego rodzaju „mrugniÄ™cia okiem”. Z uznaniem należy także siÄ™ odnieść do dbaÅ‚oÅ›ci twórców o szczegóły, które czasami potrafiÄ… odciÄ…gnąć uwagÄ™ gracza od wÄ…tku głównego, by wskazać chociażby na Goal co chwilÄ™ poprawiajÄ…cÄ… uÅ‚ożenie sukni Å›lubnej na piersiach (to oczywiste, że mÄ™ski recenzent musiaÅ‚ to wyÅ‚apać).
|
|
|
Nieustannie coÅ› nowego, a i melodia w tle tak jakby znana
|
Jak to typowe dla produkcji
Daedalic, w grze występują też elementy niemające żadnego związku z fabułą, by wskazać na steamowe osiągnięcia, czy też poszukiwania ukrytych kapeluszy, właściwe dla gier reprezentujących sobą (pod)gatunek hidden object. Zabawy te można bez żadnego uszczerbku zignorować, ale i tak gracz odczuwa od czasu do czasu pragnienie zmarnowania nań swojego czasu.
Oprawa wizualna gry pozostała nieodmiennie utrzymana w tonacji ciepłych kolorów, nawet przedstawiając zmrok twórcy nie omieszkali wrzucenia gdzieś intensywnego różu etc. Mogłoby to kierować całą produkcję w stronę kiczu, niemniej jednak jest to płonna obawa, artyzm cechuje bowiem każde pociągnięcie wirtualnego pędzla.
|
|
|
Dobrze, że to nie o nas - maszyny budowlane nie są nasza tematyką
|
RozczarowaÅ‚a mnie z kolei muzyka – żaden z wÄ…tków muzycznych nie zapada szczególnie w pamięć, z wyjÄ…tkiem tych, które gracz uÅ›wiadczyÅ‚ już wczeÅ›niej. Nie oznacza to bynajmniej, by dźwiÄ™ki dobiegajÄ…ce z gÅ‚oÅ›ników raziÅ‚y uszy, nie potrafiÄ… one jednak wzbudzić zachwytu.
Deponia Doomsday okazała się godna odsłoną cyklu, nie podważając w jakimkolwiek zakresie wagi poprzedniczek, mogąc pełnić rolę ostatecznego zakończenia, ale zarazem stwarzając nadzieję na przyszłość. Paradoks? Owszem, i to doprawdy stanowi kolejne potwierdzenie klasy twórców.
Metryczka
| Grafika |
85% |
| Muzyka |
70% |
| Grywalność |
90% |
|
|
Ocena końcowa |
80% |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
| 10 |
20 |
30 |
40 |
50 |
60 |
70 |
80 |
90 |
100 |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
| 10 |
20 |
30 |
40 |
50 |
60 |
70 |
80 |
90 |
100 |
|
+ / -
Wymagania systemowe
|
Dual Core 2 GHz, 2 GB RAM, karta grafiki 512 MB GeForce 9400/Radeon HD 3400 lub lepsza, 3.2 GB HDD, Windows Vista(SP1)
|
|
| Autor: Klemens
|
|
|
|
|