Mam nieodparte wrażenie, że twórczość H. P. Lovecrafta małymi kroczkami przechodzi do głównego nurtu kultury. Coraz to kolejne wznowienia opowiadań (w coraz lepszych tłumaczeniach), nowe gry komputerowe/planszowe czy filmy nawiązujące do mitologii Samotnika z Providence rozsławiają pisarza niedocenionego za życia. Jako miłośnik tego uniwersum powinienem się cieszyć. Mam jednak nieodparte wrażenie, że jakość coraz to nowych tworów pozostawia coraz to więcej do życzenia.
WyjdÄ™ pewnie na stetryczaÅ‚ego malkontenta, ale „lovecrafctowskie” gry z czasów, gdy Lovecraft pozostawaÅ‚ poza głównym nurtem kultury uważam za lepsze. NieprÄ™dko zapomnÄ™
Prisoner of Ice, a oryginalne
Call of Cthuhlu po dziś dzień uznawane jest przez wielu graczy za najlepszą grę z uniwersum. Tymczasem możliwości technologiczne sprzętu rosną, grafika staje się coraz bardziej mimetyczna, popularność fenomenu Lovecrafta rośnie, tylko nowych arcydzieł brakuje. Gdy na horyzoncie pojawiło się
Sinking City, zwiÄ…zaÅ‚em z tym produktem pewne nadzieje. Ostatecznie, po fali mieszanych recenzji, temat odpuÅ›ciÅ‚em. ZrzÄ…dzeniem losu otrzymaÅ‚em możliwość przetestowania rzeczonej pozycji, z tym że w wersji na platformÄ™ Steam – tej samej wersji, która w atmosferze sporu sÄ…dowego zostaÅ‚a z platformy wyrzucona. Produkcja ta trafiÅ‚a do sprzedaży na platformie
Valve z inicjatywny dystrybutora, który umieÅ›ciÅ‚ tam produkt bez zgody dewelopera. Produkt, dodajmy, w ocenie samych twórców – wybrakowany. Zaznaczam, że w dystrybucyjnÄ…, oficjalnÄ… wersjÄ™ gry nie graÅ‚em.
Omawiana pozycja opowiada o przygodzie prywatnego detektywa, który, chcÄ…c stawić czoÅ‚a pewnym traumom z przeszÅ‚oÅ›ci, przybywa do odciÄ™tego od Å›wiata miasta walczÄ…cego ze skutkami powodzi w poszukiwaniu, jak siÄ™ zdaje, odpowiedzi. Jego praca bÄ™dzie wypadkowÄ… „staroszkolnej” detektywistycznej roboty spod znaku prochowca i kapelusza (z dodatkiem nadprzyrodzonych możliwoÅ›ci Å›ledczych) oraz redukcji populacji lokalnych potworów. O ile wÄ…tki detektywistyczne oraz przygodowe skonstruowano caÅ‚kiem zgrabnie, to kwestiÄ™ jakoÅ›ci walki powinienem zbyć milczeniem. Generalnie grajÄ…c w przedmiotowÄ… pozycjÄ™ od strony technicznej miaÅ‚em wrażenie, jakbym korzystaÅ‚ z jakiegoÅ› moda do starego
Vampire the Masquarade: Bloodlines. Tylko dlatego, że starego
„Wampira” bardzo lubiÄ™, byÅ‚em w stanie skupić siÄ™ na rozgrywce. Pomimo niezÅ‚ej fabuÅ‚y oraz sporej dozy ciekawych rozwiÄ…zaÅ„ (vide system Å›ledztw oraz bogatych, niejednoznacznych moralnie wyborów), caÅ‚ość rozgrywki sprawiaÅ‚a wrażenie ogromnie zaprzepaszczonego potencjaÅ‚u. Ponownie informujÄ™, że nie wiem, jak prezentuje siÄ™ wersja dystrybucyjna, ale ta, która przez chwilÄ™ byÅ‚a możliwa do nabycia na platformie Steam, jest – jak dla mnie – stratÄ… czasu dla gracza. Prezentuje siÄ™ jak niewykoÅ„czona alfa, o ogromnym potencjalne, ale zmarnowanym przez bylejakość i poÅ›piech. Dość duży obszar, w jakim możemy wykonywać misje główne i poboczne (ze sporÄ… dozÄ… swobody), sprawia wrażenie sztucznie napompowanego i znacznie gorzej zaprojektowanego od np. tego z gry
Vampyr (która była przecież tylko mocnym średniakiem).
Poza wyraźnym niedopracowaniem Å›wiata, zauważalnymi błędami i tragikomicznym systemem walki, gra cierpi na znaczne rozdrobnienie klimatu. Różnorakie zadania, które wykonuje nasz bohater, zazwyczaj koÅ„czÄ… siÄ™ zanim zdążymy poczuć ich klimat. Ciekawie napisane zadania, które byÅ‚yby dobrym materiaÅ‚em na kompletnÄ… nowelkÄ™ w stylu H. P. Lovecrafta, koÅ„czÄ… siÄ™, zanim damy radÄ™ siÄ™ w nie zagłębić. Przygoda głównego bohatera sprowadza siÄ™ wiÄ™c do szeregu zadaÅ„, które wprawiÅ‚yby swoimi rozwiÄ…zaniami wiÄ™kszość populacji w szaleÅ„stwo, a na naszym protagoniÅ›cie nie robiÄ… jakiegoÅ› wielkiego wrażenia. Sam system zdrowia psychicznego bohatera sprowadzono do czegoÅ›, co nie różni siÄ™ od dodatkowego paska zdrowia, czy może bardziej – staminy. Nie jest to przekonujÄ…ce i już nawet w przereklamowanej
Amnesii było to rozwiązane sensowniej.
Niniejszy felieton nie stanowi recenzji, ale bardziej przestrogÄ™. Nie wiem, jak wersja finalna prezentuje siÄ™ na tle wersji, którÄ… ogrywaÅ‚em – ale jestem przekonany, że musi dziaÅ‚ać lepiej.
|
| Autor: Matis
|
|
|
|
|