Po tym, jak kapitan Kel Cheris z heksarchatu okryła się hańbą po zastosowaniu niekonwencjonalnych rozwiązań taktycznych, dowództwo daje jej szansę rehabilitacji. Będzie musiała odbić Twierdzę Rozrzuconych Igieł z rąk heretyków.
NajwiÄ™ksze nadzieje na powodzenie swojej misji wiąże Cheris z nieumarÅ‚ym geniuszem taktyki, Shuosem Jedao, który nigdy nie przegraÅ‚, za to w swoim pierwszym życiu oszalaÅ‚ i unicestwiÅ‚ dwie armie – w tym wÅ‚asnÄ….
W miarę jak oblężenie się przeciąga, Cheris zaczyna się zastanawiać, czy na pewno może zaufać Jedao, zanim stanie się jego kolejną ofiarą.
Zachodnia współczesność ruguje religiÄ™ ze swego perymetru – z reguÅ‚y w wizjach przyszÅ‚oÅ›ci próżno szukać jakichkolwiek nawiÄ…zaÅ„ w tym zakresie. Postawa ta zachowuje jeszcze elementy realizmu przy przyjÄ™ciu, że ateizm bÄ™dzie oficjalnÄ… politykÄ…, lecz częściej autorzy swój wÅ‚asny (?) agnostycyzm (bÄ…dź wÅ‚aÅ›nie zupeÅ‚nÄ… niewiarÄ™) ekstrapolujÄ… na całą populacjÄ™, co jest zabiegiem kompletnie ahistorycznym i sprzecznym z doÅ›wiadczeniem popularnoÅ›ci najróżniejszych horoskopów czy okultystycznych poszukiwaÅ„.
Frank Herbert przy okazji swego cyklu o Diunie dowiódł, że fantastyka wcale nie musi stronić od religii, by nie narazić się na zarzut pretensjonalności. Czy
Yoon Ha Lee również osiągnął ten cel?
„Gambit lisa” nie jest pozycjÄ… dla każdego, co można sobie uÅ›wiadomić już po lekturze pierwszych akapitów. Autor epatuje neologizmami i konceptami sÅ‚owno-kreatorskimi, których nie powstydziÅ‚by siÄ™
Jacek Dukaj, gdyby chciaÅ‚ nieco „podrasować” swoje
„Inne pieÅ›ni”. Zarazem ochoczo korzysta on z żargonu „konfesyjnego”, mieszajÄ…c go z „militarystykÄ…” wÅ‚aÅ›ciwÄ… dla książek traktujÄ…cych choćby o uniwersum
Warhammera - dla wielu czytelników może to być zbyt wiele.
Sama konstrukcja wÄ…tku głównego jest jednak dość klasyczna, by nie rzec konserwatywna – główna bohaterka jest osobÄ… niekonwencjonalnÄ…, co stanowi tyleż jej atut, co i wadÄ™ w oczach Å›rodowiska oraz przeÅ‚ożonych. Owa niejednoznaczność stanowi przyczynÄ™, dlaczego zostaje postawiona przed wyzwaniem z rodzaju tych niewykonalnych, a w czym wspierać jÄ… ma Sensei-Mistrz-MÄ™drzec-Geniusz-OdstÄ™pca (niczego nie skreÅ›lać). Nie należy również zapominać o Å›cielÄ…cym siÄ™ gÄ™sto trupie – lecz wyłącznie w rzÄ™dach szeregowców…
Miłośników beletrystycznej batalistyki muszę jednak rozczarować , amerykańskiego pisarza koreańskiego pochodzenia bardziej interesują jednak wątki, które można by określić mianem psychologicznych. Atmosfera niepewności co do zamiarów poszczególnych stron wyziera z kart, przywodząc na myśl znany cykl autorstwa
George’a R.R. Martina. WiÄ™cej tu zagadek niźli „efektów specjalnych”.
„Gambit lisa” zresztÄ… to dopiero pierwsza część serii, z zakoÅ„czeniem wiÄ™cej niż otwartym, choć z jakÄ…Å› formÄ… zwieÅ„czenia. Jest to pozycja zdecydowanie bardziej dla koneserów gatunku niźli osób stawiajÄ…cych w nim swe pierwsze kroki, jednakże vveterani dość Å‚atwo dostrzegÄ… w nim znane już im inspiracje.
|
| Autor: Klemens
|
|
|
|
|