Świat Rzeki to miejsce, w którym po zmartwychwstaniu przebywają wszyscy ludzie, jacy kiedykolwiek zamieszkiwali Ziemię. Miejsce, w którym nikt nie może naprawdę umrzeć. W tym właśnie niezwykłym świecie Sam Clemens, alias Mark Twain, rodzi się na nowo. Na statku pełnym Wikingów, w towarzystwie neandertalczyka Joe i Odyseusza, rozpoczyna poszukiwania ukochanej żony, Livy, które prowadzą go do odległych źródeł wielkiej Rzeki...
„Najwspanialszy parostatek” to druga pozycja z cyklu
Świata Rzeki, właściwie koronnego dzieła życia amerykańskiego pisarza
Philipa José Farmera. I od razu pragnę tu zauważyć, iż znajomość części otwierającej cykl, zatytułowanej
„Gdzie wasze ciaÅ‚a porzucone” jest wiÄ™cej niż wskazana dla satysfakcjonujÄ…cej lektury recenzowanej pozycji. Wynika to z tego prostego faktu, iż bez znajomoÅ›ci pewnych faktów, tylko zdawkowo o ile w ogóle napomnianych przez autora, wykreowany Å›wiat, a także szereg rozwiÄ…zaÅ„ fabularnych jawić siÄ™ może dla czytelnika jako co najmniej dziwne.
Nie zaprzecza temu bynajmniej prosta okoliczność, że główni bohaterowie
„Najwspanialszego parostatku” sÄ… zupeÅ‚nie różni od tych, których okazjÄ™ mieliÅ›my poznać przy pierwszej książce. OÅ› fabuÅ‚y koncentruje siÄ™ wokół osoby Samuela Langhorne’a Clemensa (nomen omen:)), znanego szerszemu gronu jako Mark Twain, bÄ™dÄ…cego autorem
„Przygód Tomka Sawyera” czy
„KsiÄ™cia i żebraka”, i jego idée fixe, jakÄ… jest wybudowanie wielkiego statku i wyruszenie na jego pokÅ‚adzie piÄ™ciu milionów kilometrów aż do samych źródeÅ‚ Rzeki. Dodajmy, iż dla realizacji tego konceptu znany każdemu dziecku pisarz zdolny bÄ™dzie siÄ™ posunąć naprawdÄ™ daleko…
Mark Twain nie jest zresztą jedyną historyczną postacią, z którą zetknąć się będziemy mieli okazję na kanwach tej książki. I tak poznać nam dane będzie powskrzeszeniowe losy także króla norweskiego Eryka Krwawego Topora, angielskiego króla Jana Bez Ziemi (równie tutaj zresztą antypatycznego co w legendzie o Robin Hoodzie) czy asa Wielkiej Wojny, Lothara von Richthofena, brata słynnego Czerwonego Barona. Właściwie zaś jedynym zwornikiem z pierwszą częścią cyklu będzie osoba Hermanna Göringa, acz tutaj będącego postacią nawet nie drugiego, lecz trzeciego planu.
Tym razem autor mniejszÄ… uwagÄ™ zwraca na socjologiczne implikacje przemieszania przedstawicieli kultur reprezentujÄ…cych wszystkie epoki historii ludzkoÅ›ci, mniej też interesuje siÄ™ ich nowymi zwyczajami – jeÅ›li wiÄ™c kogoÅ› raziÅ‚ dla przykÅ‚adu promiskuityzm, rozwiÄ…zÅ‚ość bohaterów
„CiaÅ‚”, tym razem wÅ‚aÅ›ciwie już nie bÄ™dzie miaÅ‚ siÄ™ czym bulwersować.
Farmer bowiem, jakkolwiek zupeÅ‚nie nie rezygnuje z tego rodzaju refleksji i spostrzeżeÅ„, swój wysiÅ‚ek koncentruje jednak głównie na fabule książki…
…choć nie jest to do koÅ„ca prawda. Nieco wiÄ™cej uwagi poÅ›wiÄ™ca on bowiem kwestiom rasowym i religijnym, niźli to miaÅ‚o miejsce wczeÅ›niej. Być może te pierwsze (ale już nie drugie, nie po ataku na World Trade Center) zagadnienie wydawać siÄ™ nam może przebrzmiaÅ‚e, pamiÄ™tać jednak należy, iż książka ta napisana zostaÅ‚a w roku 1971, a wiÄ™c czasie Martina Luthera Kinga i Malcolma X (a wÅ‚aÅ›ciwie tuż po Å›mierci tych obu), gdy kwestia zniesienia segregacji rasowej byÅ‚a jeszcze wciąż gorÄ…ca i kontrowersyjna. ZresztÄ… – emocje towarzyszÄ…ce obecnie kandydaturze Baracka Obamy sÄ… wcale gorÄ…ce i bynajmniej niepozbawione negatywnych konotacji.
Zirytował mnie z kolei nieco przekład książki na język polski. Ten, dokonany tym razem (
„Gdzie wasze ciaÅ‚a porzucone” tÅ‚umaczyÅ‚ bowiem
Piotr W. Cholewa, znany choćby miłośnikom twórczości
Terry’ego Pratchetta) przez
OlenÄ™ WaÅ›kiewicz zawiera (poza niekonsekwencjÄ… z imionami skandynawskiego wodza czy syberyjskiej inżynier) jeden doÅ›c irytujÄ…cy błąd, a mianowicie uparte tÅ‚umaczenie sÅ‚owa „bauxite” na bÄ™dÄ…cy neologizmem „bauksyt”, podczas gdy w jÄ™zyku polskim od dekad funkcjonuje bez żadnych kontrowersji sÅ‚owo „boksyt”. Wiem, że wiÄ™kszoÅ›ci czytelników wydawać siÄ™ to może drobnostkÄ…, niemniej od profesjonalistów należy mym zdaniem wymagać wiÄ™cej – choćby siÄ™gniÄ™cia po stosowny sÅ‚ownik. ZresztÄ… wspomniany
Piotr Cholewa także zaniechaÅ‚ tÅ‚umaczenia przydomka angielskiego króla Edwarda I „Longshanks”, przez polskich historyków przekÅ‚adany jako „DÅ‚ugonogi”…
„Najwspanialszy parostatek” czyta siÄ™, niezależnie od pewnych uwag, caÅ‚kiem przyjemnie i uznać go należy za udanÄ… kontynuacjÄ™. Na tyle udanÄ…, iż z chÄ™ciÄ… siÄ™gnÄ™ po trzeciÄ… część cyklu, Tobie zaÅ›, czytelniku, polecam recenzowanÄ… książkÄ™ i sam cykl – w fantastycznej otoczce traktuje on bowiem o wcale poważnych tematach, i to w sposób dojrzalszy, niż wiÄ™kszość przedstawicieli gatunku.
|
| Autor: Klemens
|
|
|
|
|