Cykl Artefaktów powraca tym razem z nowymi bohaterami, nowÄ… fabułą i ciekawymi rozwiÄ…zaniami. Książka odgórnie dzieli siÄ™ na rozdziaÅ‚y, z tym że można jÄ… jeszcze podzielić nieformalnie. Mianowicie na czasy obecne i dalekÄ… przeszÅ‚ość bohatera z poprzedniej części. Czy ten tom bÄ™dzie równie ciekawy co poprzedni ? Sprawdźcie sami co „wróży” ta recenzja.:)
Zaczynając recenzję warto zwrócić uwagę na to, że zmienił się autor. Mimo wszystko jest to nieczęsty widok. Zapytacie pewnie czy wpłynęło to w jakiś sposób na styl książki? Moja odpowiedź jest prosta: TAK. Choć nie jest to zmiana negatywna. Ci co uważniejsi od razu zwrócą uwagę na nieco inny styl pisania i swego rodzaju inne podejście do fabuły. Poza tym fabuła jest tak samo dobra, porywająca i ciekawa a także płynnie łączy się z poprzednim tomem wyjaśniając pewne nurtujące czytelnika pytania. Dobrze, początek opisany, przejdźmy teraz do streszczenia fabuły.
Historia zaczyna siÄ™ trzy tysiÄ…ce lat po
„Bratobójczej Wojnie” i tu pierwsze zdziwienie: Urza dalej żyje. MaÅ‚o tego, staÅ‚ siÄ™ nieÅ›miertelny i posiadÅ‚ ogromnÄ… moc jako wÄ™drowiec (kto to jest? Sprawdźcie sami). W wyniku użycia syleksu do wygrania walnej bitwy dwa klejnoty jego i jego brata wtopiÅ‚y mu siÄ™ w gÅ‚owÄ™ zastÄ™pujÄ…c oczy. Natomiast zupeÅ‚nie nowym bohaterem jest Xantcha: choć sama myÅ›li o sobie jako o kobiecie, jest sztucznym tworem Phyrexian, a oni nie uznajÄ… różnicy pÅ‚ci. Ale co łączy UrzÄ™ ze znienawidzonym wrogiem ? A sÅ‚yszeliÅ›cie przysÅ‚owie „wróg mojego wroga jest moim przyjacielem”? Otóż to łączy ich nienawiść do Phyrexian i chęć ich zniszczenia. Xantcha chce pomÅ›cić podobnych sobie (nówki) oraz wÅ‚asne cierpienia, natomiast Urza obwinia ich o wypaczenie i Å›mierć brata.
FabuÅ‚a opisuje okoÅ‚o trzy tysiÄ…ce lat. Zaczyna siÄ™ od retrospekcji zdarzeÅ„ majÄ…cych miejsce pięć lat po wojnie gdy Urza przekonuje sam siebie, że winni Å›mierci i zniszczenia sÄ… Phyrexianie. W tym momencie widać poczÄ…tki szaleÅ„stwa jakie opanowujÄ… wielkiego maga i konstruktora. Potem jest szereg retrospekcji prowadzonych przez XantchÄ™ a dotyczÄ…cych jej historii życia. Od wyjÅ›cia z kadzi do podróży z UrzÄ… po równolegÅ‚ych Å›wiatach. CiekawostkÄ… jest opisanie w koÅ„cu samej Phyrexi, zwyczajów, wyglÄ…du i spoÅ‚eczeÅ„stwa zamieszkujÄ…cego ten Å›wiat. Natomiast co do szaleÅ„stwa: z czasem jest ono coraz wiÄ™ksze, od nieudanej próby zniszczenia Phyrexii ( za pomocÄ… taaaakiego smoka) zamyka siÄ™ w sobie, i w zwiÄ…zku z niemożnoÅ›ciÄ… zemsty zaczyna żyć przeszÅ‚oÅ›ciÄ… caÅ‚kowicie ignorujÄ…c teraźniejszość, która znów jest zagrożona przez odwiecznego wroga. Xantcha postanawia znaleźć osobÄ™ przypominajÄ…cÄ… brata maga, aby w koÅ„cu odwieść go od szaleÅ„stwa i zwrócić jego uwagÄ™ na teraźniejszość. A z tÄ… jest coraz gorzej. Agenci Phyrexii i zdajÄ… siÄ™ być wszÄ™dzie w Religii, na stanowiskach paÅ„stwowych, nawet w różnego typu organizacjach paramilitarnych. Zmienili taktykÄ™ po tym jak jedna wielka wojna nie daÅ‚a rezultatu. Tym razem postanowili osÅ‚abić DominariiÄ™ poprzez tworzenie maÅ‚ych lokalnych wojenek co uÅ‚atwi im powrót do tego Å›wiata. W koÅ„cu wybór pada na niewolnika imieniem Ratape. DziÄ™ki niemu Urza stopniowo „wybudza” siÄ™ z szaleÅ„stwa i znów zaczyna interesować siÄ™ teraźniejszoÅ›ciÄ…. Postanawia oz zniszczyć Phyrexian uciekajÄ…c siÄ™ do historii metod użytych przez zbawców Å›wiata Thran, tych, którzy już raz pokonali wroga. I tu moi mili nastÄ™puje diametralna zmiana: okazuje siÄ™, że Thran wcale nie sÄ… zbawcami. Jak z tÄ… zmianÄ… sprawy poradzi sobie niestabilny umysÅ‚owo Urza Å›lepo wpatrzony w ich ideaÅ‚? Co stanie siÄ™ z XantchÄ… i Ratape, czy przeznaczone jest im szczęście, czy wygrajÄ… nowÄ… wojnÄ™ czy może mroczna rasa powróci aby siać zniszczenie?
Teraz czeka mnie ocena książki. Uważam, że drugi tom trzyma styl i poziom pierwszego. Nowe wątki fabularne, bohaterowie i problemy, z którymi muszą sobie poradzić. Wyjaśnione zostały zagadki, które w poprzedniej części zostały poruszone tylko tak aby zaciekawić czytelnika i nadać spójność fabule. Jednym słowem: warto przeczytać, a ci co wezmą się za tą książkę nawet nie zauważą kiedy się skończy. Kolejnym plusem jest możliwość przeczytania i zrozumienia drugiego tomu bez konieczności czytania pierwszego, choć psuje to w pewien sposób wrażenia z całej serii. W mojej prywatnej skali ocen książka uzyskała 4+/6.
|
| Autor: Sfinks
|
|
|
|
|