„WÅ‚adza to tylko przyzwyczajenie, przekonanie poddanych, że ktoÅ› nimi rzÄ…dzi. A kto?”
Tego właściwie nie wie już chyba nikt. Najpotężniejsza służba cesarstwa, Zamek, właściwie przestała istnieć. Pałac bezradnie patrzy, jak misternie budowane latami podwaliny władzy rozpadają się jak domek z kart. Dyplomacja? Wolne żarty. Na terenie cesarstwa właśnie zniknęła ambasadorka Królestwa Troy. Obywatele Luan popadają w zbiorową histerię. Kometa nadal przemierza nieboskłon, obojętna na całe ziemskie zamieszanie.
Czas Taidy się kończy - nie może liczyć na Zamek, Nervę ani nikogo innego. Nie jest już nawet pewna, czy może ufać samej sobie. A Cesarz żąda wyników. Krwawych wyników. Virion i jego ludzie robią co mogą, by wyniki były odpowiednio spektakularne, ale gdy na granicy staje Legion Moy, żarty się kończą.
Pustynia wywołuje u statystycznego Polaka bardzo zbieżne i niezbyt zróżnicowane skojarzenia, ukształtowane głównie pod wpływem lektury kilku dzieł (nade wszystko jednej książki
Sienkiewicza) oraz zapoznania siÄ™ z obrazami wÅ‚aÅ›ciwymi dla czy to filmów fabularnych, czy to dokumentalnych. Nade wszystko jest jednak Å›wiatem nieznanym, którego jakichkolwiek sensownych namiastek próżno szukać nawet wÅ›ród najbliższej zagranicy. Czy wiÄ™c „pustynna” odsÅ‚ona serii o Virionie jest w stanie cokolwiek zmienić w tym zakresie?
Przedmiotowa powieść zwyczajowo rozgrywa siÄ™ na dwóch planach – pierwszym poÅ›wiÄ™conym tytuÅ‚owemu szermierzowi natchnionemu i drugim traktujÄ…cym o losach Taidy. Chyba jednak nigdy nie byÅ‚y one aż tak niesymetryczne, bynajmniej jednak nie pod wzglÄ™dem objÄ™toÅ›ciowym, lecz potencjale przykucia uwagi czytelnika.
No dobra, jest jeszcze trzecia opowieść, poÅ›wiÄ™cona nowej bohaterce, której pÅ‚eć zresztÄ… nie powinna stanowić zaskoczenia zważywszy na deklaracje autora i jego dotychczasowÄ… twórczość. Czasami jednak czytelnik mógÅ‚by zapragnąć, by owe nowe postaci nie byÅ‚y piÄ™kne niczym z żurnala, jak też nie cechowaÅ‚y siÄ™ inteligencjÄ… wÅ‚aÅ›ciwÄ… dla katedr uniwersytetów…
Od pewnego czasu
ZiemiaÅ„ski zdaje siÄ™ eksperymentować z rolÄ… przypadku w historii i w omawianej pozycji wyznacza on nowe standardy – dla wÅ‚asnej twórczoÅ›ci – pod tym wzglÄ™dem. Czyni to nie tylko przemyÅ›lnie, lecz ze Å›wiadomÄ… przekorÄ…, efekt koÅ„cowy zaÅ› jest nie tylko zabawny, lecz i caÅ‚kiem udany.
„Virion. Szermierz natchniony. Pustynia” to książka porównywalna do wczeÅ›niejszego
„Zamku”, stanowiÄ…ca swego rodzaju literacki „fast food”, choć umiarkowany pod wzglÄ™dem „kalorycznym” i mimo wszystko wciąż niepozostawiajÄ…cy czytelnika z uczuciem niesmaku, acz pod warunkiem jego uprzedniego nawykniÄ™cia.
|
| Autor: Klemens
|
|
|
|
|