„Nowicjuszka” to drugi tom Trylogii Czarnego Maga, w którym ponownie, o Czarnym Magu dowiemy siÄ™ niewiele - ale o tym potem. W kwestii przypomnienia: mÅ‚oda dziewuszka, imieniem Sonea, kierowana napadem wÅ›ciekÅ‚oÅ›ci, rzuca kamieniem w zbiorowisko magów. Nie byÅ‚oby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że kamieÅ„ pokonuje magicznÄ… barierÄ™ i rozwala czółko jednego z nich. To poczÄ…tkowe wydarzenia z pierwszej części, później jest ucieczka - i tak przez kilkaset stron, aż docieramy do koÅ„ca. Ponieważ rozwlekÅ‚ość autorki jest na niezwykle wysokim poziomie, miaÅ‚am pewne obawy przed drugim tomem, muszÄ™ jednak przyznać, że pozytywnie mnie zaskoczyÅ‚. Wprawdzie tomiszcze jest bardziej opasÅ‚e (ponad 640 stron), jednak zawartość jest o wiele ciekawsza.
Sonea podejmuje naukÄ™ na Uniwersytecie, co okazuje siÄ™ nie lada wyzwaniem. WiÄ™kszość Nowicjuszy jak i Profesorów jest negatywnie nastawiona do pomysÅ‚u nauki osoby nie pochodzÄ…cej z wyższych warstw spoÅ‚ecznych, nie jest to przyjemne, jednak w pewnym sensie uodparnia dziewczynÄ™, sprawia, że staje siÄ™ „twardsza”. NapaÅ›cie kolegów nie koÅ„czÄ… siÄ™ na docinkach sÅ‚ownych, lecz przechodzÄ… w ataki fizyczne, co sprawia, że główna bohaterka musi bardzo szybko nauczyć siÄ™ walki i obrony. Jak to zwykle bywa na czoÅ‚o przeÅ›ladowców wysuwa siÄ™ jedna osoba (w tym przypadku Regin), która podjudza innych do coraz to wymyÅ›lniejszych ataków.
Nauka Sonei nie jest jedynym tematem książki. Dannyl, jeden z nielicznych przyjaciół Sonei, zostaje mianowany drugim Ambasadorem Elynu. Nie jest to jednak jego jedyne zadanie. Otóż poproszony o pomoc w znalezieniu pewnych informacji młody mag wyrusza w interesującą podróż śladami Wielkiego Mistrza. Zastanawiacie się pewnie dlaczego Administrator Gildii Magów zleca mu takie zadanie? Powodem jest coś co podejrzała Sonea zanim jeszcze dostała się w szeregi Gildii. Pewnej nocy, szpiegując wraz z Cerym magów niefortunnie zajrzała do siedziby Wielkiego Mistrza. To co tam zobaczyła jeszcze bardziej przekonało ją do niechęci w stosunku do magów. Początkowo nie rozumiejąc, uznała go za naczelnego mordercę Gildii, jednak po rozmowie z Rothenem i Administratorem, dowiedziała się, iż była świadkiem uprawiania czarnej magii (żeby nie było niedopowiedzeń - jest ona zakazana). Stawia to Wielkiego Mistrza w bardzo niekorzystnym świetle. a cała przyszłość Gildii stoi pod znakiem zapytania.
To najważniejsze wÄ…tki fabuÅ‚y - nauka Sonei na Uniwersytecie nasuwa mi na myÅ›l Harry’ego Pottera, nawet jej najwiÄ™kszego wroga – Regina - można porównać do przeciwnika Harry’ego – Malfoy’a. Nie liczÄ…c tego minusa, wydarzenia sÄ… caÅ‚kiem interesujÄ…ce, potyczki pomiÄ™dzy nowicjuszami wciÄ…gajÄ… i nie odczuwa siÄ™ już tej rozwlekÅ‚oÅ›ci, tak jak to byÅ‚o w pierwszej części. Niestety wÄ…tek Dannyla po pewnym czasie staje siÄ™ ogromnie nudny. Trzeba siÄ™ powstrzymywać, by nie omijać rozdziałów poÅ›wiÄ™conych jego osobie. Na szczęście jest to tylko chwilowe. Niezaprzeczalnym atutem jest wÄ…tek poÅ›wiÄ™cony Wielkiemu Mistrzowi. Åšwietna kreacja postaci - mroczna, tajemnicza, peÅ‚na niedopowiedzeÅ„ - czyli to, co tygrysy lubiÄ… najbardziej. Jak dla mnie to on jest głównym bohaterem i jego postać nadaje książce tÄ… interesujÄ…cÄ… nutkÄ™, szkoda, że to tylko fikcyjna postać… niestety, po raz kolejny, wÄ…tek ten jest stanowczo za krótki, choć nie pozostawia tak wielkiego niedosytu jak w części poprzedniej.
Strona techniczna, podobnie jak w pierwszej części, jest na wysokim poziomie. Nie doszukałam się żadnych literówek, powtórzeń i tym podobnych błędów. Długość rozdziałów odpowiednia, czcionka przystępna i łatwa w odbiorze. Okładka utrzymana jest w tym samym klimacie co
„Gildia Magów” - prosta, ale trafiajÄ…ca do odbiorcy. Styl
Trudi Canavan pozostaje na wysokim poziomie, a wrÄ™cz wydaje mi siÄ™, że podskoczyÅ‚ trochÄ™ wyżej. NiezwykÅ‚a lekkość sprawia, że książkÄ™ czyta siÄ™ bardzo Å‚atwo i szybko, kompletnie nie zauważajÄ…c jej opasÅ‚oÅ›ci. Wciąż brakuje mi jakiegoÅ› „pazura”,
„Nowicjuszka” jest pozycjÄ… bardzo grzecznÄ… - choć trzeba przyznać, że pojawiajÄ… siÄ™ momenty, wÄ…tki nadajÄ…ce odrobinÄ™ ostroÅ›ci. W porównaniu do pierwszego tomu ten na pewno jest ciekawszy - wiÄ™cej akcji, bardziej interesujÄ…ce dialogi, postaci nie sÄ… już tak pÅ‚askie (choć nie zaszkodziÅ‚oby jeszcze głębsze rozbudowanie). Nie polecam rozpoczynania lektury od
„Nowicjuszki”, gdyż Å‚atwo siÄ™ pogubić, jest to typowa kontynuacja, która straci sens jako osobna pozycja. Po książkÄ™ siÄ™gnąć warto choćby dla samego zapoznania siÄ™ ze stylem
Trudi Canavan, którą po przeczytaniu
Trylogii Czarnego Maga uważam za niezwykle uzdolnioną pisarkę.
|
| Autor: Villemo
|
|
|
|
|