Czasy i gatunki bÅ‚yskawicznie siÄ™ zmieniajÄ…, zgoda spoÅ‚eczna chyli siÄ™ ku upadkowi, równowaga ekologiczna ulega zachwianiu. Adam Pierwszy, dobrotliwy przywódca Bożych Ogrodników – sekty religijnej dążącej do połączenia nauki z religiÄ… oraz ocalenia Å›wiatowej flory i fauny – od dawna przepowiada nadejÅ›cie katastrofy, która odmieni ZiemiÄ™. I oto speÅ‚nia siÄ™ jego przepowiednia. Ginie prawie caÅ‚a ludzkość. Z życiem uchodzÄ… dwie kobiety: Ren, mÅ‚oda tancerka trapezowa zamkniÄ™ta w ekskluzywnym klubie ze striptizem, i Toby, Boża Ogrodniczka zabarykadowana w luksusowym spa, w którym wiele produktów kosmetycznych jest jadalnych.
Czy przeżyÅ‚ ktoÅ› jeszcze? Przyjaciółka Ren, bioartystka Amanda? Ekowojownik Zeb, jej ojczym? Dawny kochanek Ren, Jimmy? A może krwiożerczy paintbólowcy? Nie wspominajÄ…c o KorpuSOKorpie, tajemniczej, skorumpowanej sÅ‚użbie bezpieczeÅ„stwa strzegÄ…cej interesów wÅ‚adzy…
W czasie gdy Adam Pierwszy i jego zwolennicy przemierzają zmieniony świat, Ren i Toby szukają z niego ucieczki, co prowadzi do niespodziewanego, poruszającego zakończenia powieści.
„Rok Potopu” to niejako kontynuacja
„Oryks i Derkacza”, choć sugestia rozwoju wydarzeÅ„ jest jedna błędna – wydarzenia sÄ… prezentowane z odmiennej perspektywy, z oczu innych osób, które wczeÅ›niej stanowiÅ‚y tÅ‚o wydarzeÅ„, sam rozwój wydarzeÅ„ jest jednak dla czytelnika znany. Ledwie ostatnich kilkadziesiÄ…t stron prezentuje to, co można by byÅ‚o nazwać peÅ‚noprawnym ciÄ…giem dalszym.
Opowieść skupia siÄ™ na dwóch kobietach – Toby i Brendzie (vel Ren) – przynależących do sekty Ogrodników Boga, stanowiÄ…cej miszmasz ekologiczno-chrzeÅ›cijaÅ„ski, z naciskiem na pierwszy czÅ‚on. Ugrupowanie to jest kierowane przez – a jakże inaczej – charyzmatycznego lidera, którego kazania przetykajÄ… ze sobÄ… kolejne rozdziaÅ‚y. O kulcie jednostki nie ma jednak mowy, caÅ‚ość jest zaÅ› znacznie bardziej heterogeniczna.
Nie jest łatwo rozszyfrować autorkę, na ile poważnie jest traktowana przez nią wizja tej wspólnoty. Odwołania do nowych świeckich świętych raczej budzą rozbawienie, obraz życia kultystów także raczej nie budzi zazdrości.
Książka jest utrzymana w nieco innym klimacie niż poprzedniczka, tyleż bowiem w niej prognoz co do przyszÅ‚oÅ›ci, co i Weltschmerzu, który być może targaÅ‚ KanadyjkÄ… podczas procesu twórczego. Czyni to jÄ… strawniejszÄ…, podobnie jak w mniejszym stopniu epatowanie szeroko rozumianym „postÄ™pem”.
„Rok Potopu” nie zawodzi, lecz także nie porywa. Jest on czymÅ› wiÄ™cej niż próbÄ… odcinania kuponów, lecz rozwój wizji z pierwowzoru nie jest w peÅ‚ni przekonujÄ…cy. Elementy wnikliwe przenikajÄ… siÄ™ z wizjami z pogranicza beÅ‚kotu czy naiwnoÅ›ci.
|
| Autor: Klemens
|
|
|
|
|