Wyszukiwarka
Logowanie
   Pamiętaj mnie
Hostujemy strony o grach
Gry Strategiczne


Polecane strony
Gry logiczne


.

Silver Pines

Silver Pines

Informacje o grze

dots Nazwa gry: Silver Pines
dots Gatunek: survival horror, metroidvania/search-action
dots Producent: Wych Elm
dots Cena: 100,99 PLN
dots Recenzent: „FaultyGear”
dots Ocena: 95%
Silver Pines


Prywatny detektyw Red Walker budzi się w opuszczonym lokalu w miasteczku Silver Pines. W smaganej wiatrem i deszczem nadchodzącej potężnej burzy miejscówce, nasz bohater ma jedno zadanie – znaleźć ukrywającego się muzyka o imieniu Eddie Velvet. Poszukiwania jednak nie będą łatwe, ale bynajmniej nie ze względu na zagrożenie ze strony ekstremalnej pogody. Silver Pines kryje wiele cieni i sekretów, ale Walker jest zdeterminowany aby doprowadzić sprawę do końca… bez względu na to co czyha na niego w ciemnościach i mgle.

Przy Silver Pines mamy do czynienia z dwuwymiarowym survival horrorem, ale też, co ciekawe, de facto też z metroidvanią. Co to znaczy? Otóż gra Wych Elm pożycza sobie z tego specyficznego gatunku przede wszystkim sposób progresji. Szukamy nie tylko przeróżnych kluczy czy zagadek do rozwiązania, ale też sekretów, skrótów, tajnych przejść i przede wszystkim – narzędzi pomagających nam pokonać pewne rodzaje przeszkód. Wiąże się to oczywiście z powrotami do wcześniej odwiedzonych miejsc, w czym pomaga też odblokowanie systemu szybkiej podróży.

Gra ma dużo drobnych rozwiązań, które nie tylko dopełniają atmosfery, ale czynią też rozgrywkę bardziej intrygującą. Najważniejszym z nich jest zdecydowanie obecność aparatu fotograficznego. Wykorzystujemy go w niektórych zagadkach, ale jego najbardziej istotną funkcją jest oznaczenie wszelakich interesujących miejsc na naszej mapie. Każde zdjęcie umieszczane jest na mapce w miejscy w którym zostało wykonane, co fantastycznie pozwala nam zorientować się co zostawiliśmy za sobą, do czego powinniśmy wrócić i gdzie znajdują się konkretne elementy otoczenia. Mamy pełną swobodę jeżeli chodzi o fotografowanie miejsc na ekranie, możemy też robić zdjęcia konkretnym elementom które gra nam przybliża – jak np. zamkom szyfrowym.

Silver Pines 095116,1
Cel Walkera, muzyk Eddie Velvet


Nawet system zapisów służy atmosferze. Progres zapisujemy przy budkach telefonicznych. Płatnych budkach telefonicznych, należy dodać. Tak, za każdy zapis trzeba płacić znalezioną walutą. W praktyce nie ma się jednak o co martwić, bo choć nie znajdujemy dużych sum, to czasem możemy natknąć się na jedną lub dwie monety w klapce telefonu. Na wyższych poziomach trudności musimy jednak dokonywać decyzji czy nie wolelibyśmy zostawić sobie dodatkowej monety aby zakupić sobie jakieś zasoby z obecnych gdzieniegdzie automatów (każdy ma nieco inną, nieodnawiającą się zawartość!). Wracając jeszcze na chwilę do telefonów – zapisujemy wklepując ręcznie numer zleceniodawcy Walkera, ale zdarza się też, że znajdujemy inne numery na które możemy zadzwonić. Możemy nawet spróbować standardowego numeru alarmowego z USA, ale raczej nie na wiele zda się to w survival horrorze…

Walka w grze potrafi być wyjątkowo nerwowa i ciężka, jak to bywa w grach tego typu. Lekka toporność jest tutaj jak najbardziej zamierzona. Mamy wprawdzie broń palną, ale musimy ją przeładowywać… a każda z nich ma swoją mini gierkę w tym celu, co potrafi przyprawić o drżenie rąk gdy na Walkera nacierają któreś z dziwnych, cienistych upiorów włóczących się po miasteczku. Możemy wprawdzie wyłączyć konieczność naciskania przycisków w odpowiednim momencie aby ładować kolejne naboje/magazynek, ale nadal przygotowanie amunicji zajmuje kilka cennych sekund które mogą dzielić Walkera od zgonu. Podobnie sprawa ma się z użyciem apteczek czy też zestawów naprawczych na niszczącej się broni białej. Tak, w grze mamy system uszkodzenia broń do walki wręcz. Nie jest on jednak nachalny – nie każda broń psuje się tak samo, nie musimy też liczyć się z perspektywą sięgania po taśmę klejącą po każdym powaleniu wroga. Używanie zarówno broni palnej jak i białej, mimo wspominanej nerwowości jest nadal satysfakcjonujące. Jeżeli wolimy oszczędzać zasoby, możemy zawsze przekraść się za niektórymi przeciwnikami lub po prostu uciekać (możemy robić uniki za cenę wytrzymałości – zasobu który używamy też przy walce wręcz) – ale uwaga, część przeciwników potrafi nas gonić pomiędzy obszarami!

Silver Pines 095236,1
Co jak co, ale kotka trzeba pogłaskać


Od czasu do czasu jesteśmy zmuszeni pływać, przechodzić przez ciasne przejścia, czy też wspinać się. Tutaj z kolei mam pewien drobny problem – czasem niestety pojawiają się pewne problemy przy próbach podskoczenia i złapania się czegoś ponad nami. Skoki ogólnie są tutaj dość nieprecyzyjne, a próby znalezienia dobrego miejsca do tego aby Walker wreszcie złapał się krawędzi do podciągnięcia mogą doprowadzać do szewskiej pasji. Zwłaszcza, jeżeli przy okazji wykonamy skok naprzód, raniąc się przy upadku… Na szczęście, gra nie wymaga żadnych akrobacji i karkołomnych ucieczek, więc nie musimy męczyć się z precyzyjnym skakaniem w środku akcji.

Jeżeli chodzi o oprawę, gra wygląda fenomenalnie. Ma intrygujący styl. Miejscami nawiązuje do klasyki, jak do Resident Evil czy Silent Hill (znalezione notatki wyglądają łudząco podobnie), a Walker mocno przypomina Harry’ego Masona w okularach i płaszczu. Portrety postaci są interesujące – rozmazane, jakby widziane na wpół we śnie. Namalowane płynnymi ruchami. Z kolei sylwetki wyglądają jak coś z prześwietlonego zdjęcia. W kontekście koszmarnego miasta i wykorzystywanego nagminnie aparatu wypada to wyjątkowo ciekawie. Animacje postaci wykonano przy pomocy techniki rotoskopii, co wygląda absolutnie fantastycznie. Widać że poświęcono mnóstwo pracy dopracowaniu ruchu postaci – nie tylko ludzi ale też potwornych przeciwników. Warto też wspomnieć o świetnych detalach. Miejsca w których walczymy – ściany, podłoga, rekwizyty – pokrywają się rozbryzgami krwi. Strzelając lub machając bronią możemy uszkodzić przedmioty z otoczenia. Gdy pada deszcz, na ekranie, niczym na szkiełku kamery, spływają krople. Wszystko to dodaje tylko do atmosfery w grze.

Dźwiękowo gra sprawia się równie dobrze. Mamy pełen dubbing, z naprawdę dobrze zagranymi postaciami. Styl wypowiedzi, pewne oderwanie od rzeczywistości, przywodzą na myśl stare gry z serii Silent Hill ale też przede wszystkim serial „Miasteczko Twin Peaks”, który jest tu ewidentnie kolejną olbrzymią inspiracją dla twórców. Mamy też mnóstwo nastrojowej muzyki , w tym nawet nagrane odcinki seriali produkowanych w Silver Pines – Terminal Drive i Omega Report. Bardzo kojarzą się one z Night Springss z Alana Wake’a i tym podobnymi. Z tym, że tutaj ze względu na malutkie rozmiary telewizorów, bardziej słuchamy niż oglądamy. Słuchać możemy za to muzyki radiowej, a czasami też jednej z niestrudzonych prezenterek pozostających w eterze mimo zagrożenia żywiołem.

Silver Pines 095236,2
Gra światła i cienia jest fantastycznie zrobiona


Za ścieżkę dźwiękową Silver Pines odpowiada Karl Flodin, wszystkie utwory są dostępne na Bandcamp, łącznie z „I Miss You Baby” nagranym ze współpracy z szwedzkim wokalistą Moto Boy. Soundtrack jest bardzo silnie zainspirowany oczywiście tym, co w Silent Hill zapewnił nam Akira Yamaoka. Oprócz nastrojowych utworów mamy też nieprzyjemne, wywołujące szybsze bicie serca, agresywne utwory wykorzystywane choćby przy walkach z bossami.

Słowem podsumowania mogę powiedzieć, że Silver Pines przerosło moje oczekiwania. To świetny survival horror, z garścią dobrych pomysłów zaczerpniętych z kompletnie innego gatunku. Dodajmy do tego świetną atmosferę, kilka zakończeń i możliwość odblokowania nowych modyfikatorów przy kolejnych rozgrywkach, mamy tu kandydata na jedną z lepszych gier tego roku. Polecam.

Metryczka
Grafika 100%
Muzyka 90%
Grywalność 90%


Ocena końcowa
95%


10 20 30 40 50 60 70 80 90 100
10 20 30 40 50 60 70 80 90 100
+ / -
PLUSY
dots atmosfera
Silent Hill w 2D
MINUSY
dots małe problemy ze skakaniem
dots jak ktoś nie lubi zarządzania ekwipunkiem, to może trochę się denerwować
Wymagania systemowe
Procesor Intel Core i5-6600/AMD Ryzen 5 1600, 8 GB RAM, karta graficzna 4 GB GeForce GTX 770/Radeon R9 380, 5 GB HDD, Windows 11 64-bit.



„FaultyGear”
Autor: FaultyGear


Przedyskutuj artykuł na forum

Ustaw Sztab jako strone startowa O serwisie Napisz do nas Praca Reklama Polityka prywatnosci
Copyright (c) 2001-2013 Sztab VVeteranow