Wyszukiwarka
Logowanie
   Pamiętaj mnie
Hostujemy strony o grach
Gry Strategiczne


Polecane strony
Gry logiczne


.

W Guild Wars 3 nie zostaniemy wybrańcem. Twórcy wyczekiwanego MMORPG zradzają kolejne sekrety fabuły
Po ujawnieniu nowej odsłony Guild Wars w dniu 5 czerwca studio ArenaNet nie szczędziło fanom Tyrii informacji na temat „trójki”. Już kilka dni później opublikowano obszerny wpis przybliżający zarys fabuły GW3, która postawi na nieco bardziej „regionalną” i „mniej abstrakcyjną” skalę na premierę (co ma być świadomą decyzją dewelopera) oraz powrót do przeszłości zamiast kontynuacji.

Po takim ogólnym omówieniu oraz późniejszym wyłożeniu filozofii twórców Aaron Linde (odpowiadający za narrację gry) przedstawił wizję Tyrii i regionu Orr zupełnie odmienną od tego, co znają weterani Guild Wars 2.

W czasach, w których widmo grozy, jaką były Starsze Smoki w „dwójce”, to pieśń odległej przyszłości, region Orr porażał bogactwem magii tak bardzo, że przyciągał nawet uwagę bogów Tyrii. To tu rozpocznie się historia Guild Wars 3. Gracze wcielą się w członków Vaelwardens (Strażników Vael) – obrońców krainy pełnej majestatycznych duchów i dzikich, magicznych ostępów, a zarazem pierwszej w historii gildii w tych okolicach. Tyle że ów zakon najlepsze czasy zdaje się mieć za sobą, bo gdy postacie graczy dołączą do jego szeregów, po 150 latach czuwania strażnicy są na skraju upadku, a świat nie stoi w miejscu.

Zakon Vael wyróżnia się tym, że jest pierwszą gildią, jaka kiedykolwiek została założona w Orr. Jego początki sięgają najwcześniejszych dni przybycia ludzkości do tego regionu, kiedy to katastrofa wyrwała głęboką i trwałą ranę w magicznej ekologii Orr – była to pierwsza wielka strata, jaką poniósł Vael od czasu swojego powstania.

Grupa oddana duchom Vael, czyli ci, którzy mieli stać się założycielami zakonu, spotkała się z ludzkimi bogami w nadziei, że uda się zapobiec dalszej zagładzie. Znaleźli nieoczekiwanych sojuszników w osobach bogiń Melandru i Dwayny, które poruszone cierpieniem Vaelów zaproponowały zatwierdzenie utworzenia zakonu, który mógłby zapewnić Vaelom ochronę na zawsze. Aby udowodnić swoje oddanie tej sprawie, Melandru i Dwayna obdarowały nowo powstałą gildię zdolnością do tworzenia i udoskonalania pieczęci, wyposażając zakon w siłę niezbędną do realizacji jego celu.

I tak właśnie stało się, że posługiwanie się magią, dotychczas zarezerwowane wyłącznie dla bogów i starszych ras Tyrii, po raz pierwszy trafiło w ręce śmiertelników. Strażnicy Vael jako pierwsi zostali w ten sposób pobłogosławieni, ale nie mieli być ostatnimi, a wraz z postępującym osadnictwem i rozwojem Orr coraz więcej osób przybywało do tej krainy, pragnąc zdobyć fortunę i wykorzystać tę dziwną i niesamowitą moc dla własnej korzyści.


Gdy rozpoczyna się akcja GW 3, Vaelwardens są zaledwie cieniem dawnego zakonu. Rosnąca liczba gildii, rozpowszechnienie się magii i coraz rzadsze wizyty ludzkich bogów sprawiły, że Strażnicy są traktowani jako grupa anachronicznych fanatyków walczących za sprawę przegraną wiele dekad temu. Gracze nie dołączą więc do wzniosłej i szanowanej organizacji jako wybrańcy, lecz jako ostatni członkowie grupy będącej przeżytkiem w świecie stojącym na skraju rewolucji. Zapewne bohaterowie będą mieli szansę przywrócić chwałę zakonowi, aczkolwiek wygląda na to, że będzie to karkołomne zadanie.

Gracze dopatrzyli się też w artykule możliwych wskazówek co do tego, jak będzie funkcjonował system magii w Guild Wars 3. W ogłoszeniu wspomniano bowiem o sygnetach, ale też duchach, co może sugerować dwa sposoby na rozwinięcie magicznych umiejętności. Część fanów wolałaby jednak, by twórcy po prostu ujawnili wszystko na temat rozgrywki. To jednak raczej nie nastąpi szybko, skoro Guild Wars 3 trafi do beta-testów dopiero na jesień 2027 roku.

Źródło:
Jakub Błażewicz - GRY-OnLine
Klemens
2026-07-24 21:04:14
Ustaw Sztab jako strone startowa O serwisie Napisz do nas Praca Reklama Polityka prywatnosci
Copyright (c) 2001-2013 Sztab VVeteranow