Wczoraj firma Sony zaskoczyła wszystkich, ogłaszając zerwanie współpracy z Hideo Kojimą. Ostatecznie projekt Physint został przejęty przez koncern Microsoft, ale wciąż wiele osób zastanawia się, dlaczego Sony zdecydowało się porzucić tę grę. Według analityka Rhysa Elliotta odpowiedź jest prosta i najbardziej typowa z możliwych: poszło najpewniej o pieniądze.
Elliott zwraca uwagę na fakt, że
Death Stranding 2: On The Beach, czyli ostatni efekt współpracy firm
Kojima Productions i
Sony, w ciągu 15 miesięcy od premiery sprzedało się w raptem 2,5 mln egzemplarzy. To nie jest imponujący wynik jak na produkcję AAA, a co gorsza, w analogicznym okresie od rynkowego debiutu pierwsze
Death Stranding znalazło 5 mln nabywców. Sequel poradził sobie więc znacznie gorzej niż pierwowzór.
Dodatkowym problemem są rosnące koszty. Sequel miał kosztować ok. 150-200 mln dolarów, podczas gdy w przypadku „jedynki” było to 100 mln dolarów. Rhys Elliott podkreśla, że seria jako całość zdecydowanie na siebie zarobiła, ale niewiele ponad to.
Analityk szacuje, że
Death Stranding 2 raczej pokryło już koszty swojej produkcji, ale stało się to dzięki wydanej w tym roku wersji pecetowej, której sprzedaż osiągnęła na razie ok. 700 tys. egzemplarzy.
Sony nie zamierza już jednak wydawać na PC gier singleplayer, więc
Physint nie mógłby liczyć na dodatkowe przychody od graczy komputerowych.
Co więcej, Hideo Kojima ma w zwyczaju przekraczać przydzielone budżety. To właśnie spowodowało ostry konflikt z
Konami podczas produkcji
Metal Gear Solid V, który ostatecznie zakończył się rozstaniem obu stron.
Rhys Elliott zwraca uwagę, że
Sony ostatnio wypuściło szereg rozczarowujących sprzedażowo produkcji (takich jak
Marathon,
Saros czy
Marvel Tokon) i japoński koncern może po prostu mieć obecnie znacznie mniejszy apetyt na ryzyko.
Spekulacje Rhysa Elliotta potwierdza Jason Schreier z
Bloomberga. Powołując się na osoby zaznajomione z projektem
Physint, które chciały zachować anonimowość, Schreier twierdzi, że
Sony nie było zadowolone ze sprzedaży obu odsłon serii
Death Stranding, a samo
Physint już teraz znacząco przekroczyło zakładany budżet, choć do premiery gry pozostało jeszcze dużo czasu. Co więcej,
Sony nie chciało ponoć inwestować w kolejną produkcję, która nie byłaby permanentnym tytułem ekskluzywnym PlayStation.
Dla
Microsoftu ma to nie być problem, gdyż i tak zamierza wydać
Physint na PC i Xboxach. To właśnie dobra kondycja serii
Death Stranding na komputerach osobistych miała być jednym z czynników, które wpłynęły na decyzję Ashy Sharmy i spółki o zacieśnieniu współpracy z Hideo Kojimą.
Źródło:
"Adrian Werner" - GRY-OnLine
|
| Klemens
|
| 2026-09-11 20:32:37
|
|
|