Baby Steps ma (nie)miłą niespodziankę dla osób, które masowo pomijają cutscenki.
Nieinteraktywne scenki na silniku gry towarzyszą branży od dawna, ale wraz z postępem technologicznym deweloperzy zaczęli sięgać po nie bardzo często. Wręcz za często zdaniem niektórych graczy, a choć czasem zarzuty te są przesadzone (i dość zabawne, gdy ci sami gracze narzekają na niezrozumienie fabuły – po tym jak nie obejrzeli kluczowych przerywników nawet raz), rekordowe 71 minut cutscenki w epilogu to chyba faktycznie za dużo.
Nowe dzieło Gabe’a Cuzzillo (oraz Bennetta Foddy’ego i Maxiego Bocha) również nie obeszło się bez cutscenek, choćby improwizowanych. Jednakże gra uwzględnia też nietypowy i zabawny sekret. Jeśli gracz pominie
„około 30” takich przerywników (co wymaga ukończenia specjalnych minigier), to w pewnym momencie
Baby Steps uraczy ich prawie półgodzinną, specjalną cutscenką.
Nie wdając się przesadnie w szczegóły, główny bohater gry stwierdza, że najwyraźniej nie ma sensu odgrywać cutscenek – i wraz z inną postacią oraz twórcami gry rozpoczyna coś, co wypada uznać za całkiem długi podcast, ze wzmiankami na temat
Jokera,
Gry o tron,
Naughty Dog oraz Ronalda McDonalda.
Na marginesie: gracze odkryli też sposób na ukończenie wszystkich minigier związanych z cutscenkami. Wymaga to upadków – wielu upadków – w pewnej lodowej lokacji, co pozwoli wielokrotnie obejrzeć ten sam przerywnik.
Źródło:
Jakub Błażewicz - GRY-OnLine
|
| Klemens
|
| 2025-10-07 17:53:00
|
|
|