Natomiast dla ludzi, którzy zdecydują się pozostać na starych śmieciach jest opcja wybrania tylko jednego herosa.
Warto również wspomnieć o tym, że w „Sword…” można stworzyć własną rodzinę, coś na wzór klanu, tylko że znacznie mniejszego, połączonego więzami krwi i tym samym nazwiskiem. Rodzinę tę będzie można powiększać do odpowiedniego stopnia i podnosić jej prestiż (popularność) poprzez wykonywanie misji pobocznych, które będą – jak twierdzą autorzy – piekielnie trudne.
Oprócz tego w grze będzie można napotkać ogromne metropolie z dużą ilością budowli i domów aukcyjnych. Jeżeli jesteśmy już przy opcji wymiany, należy wspomnieć o kolejnym powiewie świeżości w produkcie studia IMC, mam tu na myśli wymianę postaciami. Tak, dobrze przeczytaliście bowiem w tej grze będzie możliwość wymiany prowadzonymi dotąd przez nas herosami. Brzmi ciekawie? Zdecydowanie tak!
Od strony technicznej gra prezentuje się również interesująco.
Ładna, kolorowa grafika 3D, w której szczegóły są bardzo dopracowane, a modele postaci bardzo podobne do tych z gry „Lineage II” NCsoft-u.
Warto również zwrócić uwagę na muzykę - w odróżnieniu od innych produkcji tego typu tu będziemy mieli do czynienia z ciężką muzyką gotycką, dopełniającą i tak już mroczny klimat gry do maksimum.
„Sword Of The New World” zapowiada się naprawdę interesująco, zresztą jak każda gra tego typu. Jedyną przeszkodą w tej kwestii są miesięczne opłaty abonamentowe, które na dzień dzisiejszy mają nieustaloną wysokość. Pozostaje tylko czekać z niecierpliwością na ten smakowity kąsek.