Drążąc już temat magii warto wspomnieć o pewnym ograniczeniu - jednocześnie można wykorzystywać tylko dwa czary. Zaklęcia te będzie można ze sobą łączyć i przypisywać do posiadanej broni, co przy liczbie kilkudziesięciu czarów daje spore możliwości kombinacji. Twórcy podają pewien przykład takiego kombosa: dysponując czarami ognia i zatrucia razem z mieczem, atakując wroga wszystkimi trzema sposobami zadamy mu najpierw rany cięte, które następnie podpalimy i na dokładkę zatrujemy krew delikwenta.
Stare, ale jare?
Gra utrzymana w konwencji hack’n’slasha musi posiadać odpowiednią grafikę. Nie chodzi o oprawę rodem z najnowszego The Elder Scrolls IV: The Oblivion, lecz stary, oklepany schemat rzutu aksonometrycznego. Taki właśnie znajdzie się w Blood Magic. Sky Fallen zapewnia jednak, że efekty czarów będą animowane w niezwykły sposób. Barwą i efektownością mają zachwycić każdego, nawet najbardziej wybrednego gracza. Zastanawiam się tylko, czy komba zostaną wyposażone w odmienne animacje, czy też będą polegały na wyświetlaniu animacji podstawowych każdego ciosu po kolei.
Znaczący dla przebiegu rozgrywki będzie uproszczony do minimum system rozwoju bohatera. Staniemy przez wyborem wzmacniania pojedynczych zaklęć lub dodawania punktów do całych grup, podnosząc statystyki wszystkich czarów, lecz w znacznie mniejszym stopniu.
|
|
|
Szybki wybór - lewica czy prawica
|
Na koniec zostawiłem sobie króciutki opis trybu multiplayer. Składać się on ma z trzech sposobów rozgrywki - kooperacji, areny i bazarku. W pierwszym z kilkuosobową drużyną przemierzymy krainy z kampanii dla jednego gracza, w drugim stoczymy walki jeden na jednego, bądź w znacznie większych grupach. Ostatni, trzeci tryb, dość nietypowy, służyć ma do handlów między graczami.
Blood Magic będzie odnowieniem tradycyjnych idei action RPG, z nutą świeżości w oprawie graficznej i rozgrywce dla wielu osób. Gra ukaże się pod koniec 2006 roku w polskiej wersji językowej i podobno dość atrakcyjnej cenie.