Gry z rodzaju roguelike, klasyfikowanego jako podgatunek cRPG, w obecnych czasach nie są już ani szeroko popularne, ani nie są (i chyba nigdy nie były) tytułami AAA. Uważam to za całkiem niesłuszne, gdyż oferują one z zasady dość unikalne połączenie wciągającej zabawy z wyrafinowanym poziomem trudności. Jednakże może właśnie to ich nieznaczne rozpowszechnienie pozwala im być takimi, jakimi są obecnie. Wizard of Legend to kolejny spadkobierca kultowej, choć mało znanej gry Rogue, jednakże daleko pada jabłko od jabłoni i od swego prekursora niemało go różni.
Tytułowa gra jest debiutanckim projektem od dwójki Amerykanów zrzeszonych pod nazwą
Contingent99 i traktuje o przygodzie czarodzieja (albo dwóch, o czym dalej), który rzucony zostaje do pewnego zamku i musi tam poddać siÄ™ próbom chaosu. Rozgrywka jest mieszaninÄ… wartkiej akcji z elementami gry przygodowej, a caÅ‚ość osadzona jest naturalnie w realiach fantasy. Po krótkim wstÄ™pie w pewnym muzeum, który ma posÅ‚użyć jako tutorial pozwalajÄ…cy na oswojenie siÄ™ ze sterowaniem, trafiamy do wczeÅ›niej wspomnianego zamku. W tym momencie nasunęło mi siÄ™ pierwsze pytanie – dlaczego? Dlaczego nasz bohater tam trafia, w jakim celu mamy przejść przez próby, co to w ogóle jest za muzeum oraz kim w zasadzie jest ten maÅ‚y czarodziej? TrochÄ™ siÄ™ wyjaÅ›nia w epilogu – lecz dalej jest to lekko naciÄ…gane. Po pewnym czasie ogrania miaÅ‚em wrażenie, że
Wizard of Legend jest raczej platformÄ… wykreowanÄ… przez twórców w celu przetestowania i zaprezentowania ich autorskiego systemu walki – brakowaÅ‚o mi w tym jakiejÅ› spójnej historii, dążenia do tajemniczego celu – po prostu czegokolwiek, co czyni gry RPG tym, czym w istocie sÄ….
Wizard of Legend można podzielić w zasadzie na dwie części – przygotowawczÄ… i wÅ‚aÅ›ciwÄ…. W tej pierwszej, jak można siÄ™ domyÅ›lić, przygotowujemy siÄ™ do podjÄ™cia próby ukoÅ„czenia wczeÅ›niej wspomnianych prób chaosu. W tej części możemy nabywać – wydajÄ…c walutÄ™ zwanÄ… klejnotami chaosu – zaklÄ™cia, relikwie i magiczne szaty. Mamy też możliwość nieograniczonego treningu i wypróbowania nowych (i starych) kombinacji czarów i przedmiotów na niewinnych treningowych manekinach. Co istotne, ze sobÄ… możemy wziąć tylko jeden (!) przedmiot spoÅ›ród dziesiÄ…tek i cztery czary z prawie 130. Uważam to za zbÄ™dne ograniczenie, które efektywnie blokuje najciekawsze możliwoÅ›ci kombinowania i wymusza nadziejÄ™ na to, że w trakcie eksploracji uda siÄ™ natrafić na potrzebne, a brakujÄ…ce przedmioty czy zaklÄ™cia.
WÅ‚aÅ›ciwa część gry to zasadniczo dungeon-crawler w typie roguelike. Naszym pierwszym celem jest pokonanie trzech czÅ‚onków rady (i znowu, nie wiadomo za co odpowiadajÄ…, za to lubujÄ… siÄ™ w raczeniu nas lekko suchymi żarcikami) – a każdy z „radnych” jest wÅ‚adcÄ… jednego z trzech żywiołów (ognia, wody/lodu i ziemi). Jednak przed możliwoÅ›ciÄ… walki z każdym z nich, musimy pokonać wczeÅ›niej dwie losowo generowane lokacje w typie żywioÅ‚u danego czÅ‚onka rady – spotykamy tam wiÄ™c przeciwników używajÄ…cych odpowiadajÄ…cych zdolnoÅ›ci, ale także unikalne puÅ‚apki. Oprócz tego w każdej z tych lokacji musimy stawić czoÅ‚a mini-bossowi, aby przejść dalej. W trakcie eksploracji poziomów (warto niszczyć wszystkie naruszalne elementy otoczenia), zdobywamy czary, przedmioty, klejnoty chaosu i przede wszystkim – zÅ‚ote monety, bÄ™dÄ…ce drugÄ… walutÄ… w grze. Monety te posiadamy tymczasowo, a możemy pÅ‚acić nimi za dobra oferowane w trzech sklepach pojawiajÄ…cych siÄ™ w każdej lokacji – jeden z relikwiami, drugi z zaklÄ™ciami (który jest jedynym miejscem gdzie możemy znaleźć wzmocnionÄ… wersjÄ™ zaklęć – niestety znów tylko tymczasowo), a trzeci losowo – czasem sÄ… to przeklÄ™te relikwie (czyli takie, których nie możemy siÄ™ pozbyć, a oprócz bonusu obciążajÄ… nas pewnym upoÅ›ledzeniem), czasem osioÅ‚ z nagrodami, a także kilka innych, ciekawych ofert. Finalnie, po pokonaniu wszystkich trzech czÅ‚onków rady, stajemy przed koÅ„cowym wyzwaniem gry – pewnym mistrzem, za którego pokonanie dostajemy najpotężniejsze, nigdzie indziej nie dostÄ™pne zaklÄ™cia chaosu.
NajmocniejszÄ… stronÄ…
Wizard of Legend jest bez wÄ…tpienia system walki. Nastawiony na bardzo szybkie ruchy, nieustannÄ… walkÄ™ bez wytchnienia na niewielkich przestrzeniach. KluczowÄ… kwestiÄ… jest nieustajÄ…ce przemieszczanie siÄ™, wykonywanie uników, uderzanie to w zwarciu, to na dystans. Podczas kolejnych prób przejÅ›cia gry odblokowujemy coraz to nowe zaklÄ™cia i przedmioty, które uczymy siÄ™ łączyć w niszczycielskie kombinacje – przykÅ‚adowo, jedno zaklÄ™cie może przyciÄ…gnąć wszystkich wrogów do bohatera, po czym drugie zada im bardzo duże obrażenia i rozrzuci we wszystkie strony. Aby osiÄ…gnąć sukces musimy znaleźć najodpowiedniejsze dla nas combo czarów, a majÄ…c do dyspozycji ponad 100 zaklęć należących do szeÅ›ciu żywiołów – ognia, wody/lodu, ziemi, powietrza, bÅ‚yskawic oraz chaosu – możliwych kombinacji sÄ… tysiÄ…ce albo i wiÄ™cej. Dla mnie ogromnym plusem jest różnorodność zaklęć – każde jest unikatowe, a pomysÅ‚owość twórców naprawdÄ™ mnie zaskoczyÅ‚a.
Gra oferuje lokalny multiplayer w dwóch trybach – kooperatywnym oraz versus. Przez lokalny należy rozumieć hot-seat – czyli maksymalnie dwie osoby (wymagany osobny kontroler) mogÄ… wspólnie próbować swoich siÅ‚ w próbach chaosu, albo zwyczajnie zmierzyć siÄ™ w trybie 1vs1. Uważam to za bardzo dobre rozwiÄ…zanie – dwuosobowa gra przynosi jeszcze wiÄ™cej frajdy i dwa razy wiÄ™cej możliwoÅ›ci do kombinowania zaklęć.
Oprawa graficzna produkcji jest utrzymana w retro-pikselowym stylu, a całość przedstawiona jest w formie dwuwymiarowej. Widać, że twórcy podeszli starannie do strony graficznej, bo
Wizard of Legend cieszy oko – szczególnie podczas wyzwalania potężnych i różnorodnych czarów. W wykreowanym przez naszego legendarnego czarodzieja chaosie jest piÄ™kno. CaÅ‚oÅ›ci dopina fenomenalna oprawa dźwiÄ™kowa – muzyka cudownie wpasowuje siÄ™ w klimat gry i pozwala siÄ™ caÅ‚kowicie zapomnieć w radosnej rozwaÅ‚ce. Plusem w tej sytuacji jest możliwość osobnego zakupu Å›cieżki dźwiÄ™kowej w serwisie GOG.com.
Zmierzając ku zakończeniu, koniecznym jest nadmienić o poziomie trudności gry.
Wizard of Legend jest grÄ… wymagajÄ…cÄ…, jednakże również sprawiedliwÄ… – nie karze gracza niepotrzebnie, nie podnosi sztucznie poziomu trudnoÅ›ci. OsobiÅ›cie nawet byÅ‚em w stanie siÄ™ relaksować przy przechodzeniu tej gry – mimo bardzo wartkiej akcji i ciÄ…gÅ‚ej koniecznoÅ›ci skupienia. Bardzo ceniÄ™ sobie ten typ, który oferuje wyzwanie, a mimo to nie mÄ™czy gracza. Do bardzo dobrej gry
Wizard of Legend brakuje tylko solidnej historii i ciÄ…gÅ‚oÅ›ci – np. w stylu
Diablo. Jednakże jeśli to nie stanowi dla kogoś problemu, spokojnie można doliczyć z 10% do oceny końcowej. Roguelike, mimo małej popularności, ku mej uciesze żyje i ma się dobrze.
Bardzo dziękujemy serwisowi GOG.com za udostępnienie kodu recenzenckiego w celu umożliwienia powstania niniejszego tekstu - https://www.gog.com/game/wizard_of_legend
Metryczka
| Grafika |
75% |
| Muzyka |
85% |
| Grywalność |
90% |
| Trudność |
75% |
|
|
Ocena końcowa |
80% |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
| 10 |
20 |
30 |
40 |
50 |
60 |
70 |
80 |
90 |
100 |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
| 10 |
20 |
30 |
40 |
50 |
60 |
70 |
80 |
90 |
100 |
|
+ / -
Wymagania systemowe
|
Intel Core i3, 4 GB RAM, DirectX Wersja 9.0c, 1 GB HDD, Windows 7/8/10
|
„Ignis”
|
| Autor: Ignis
|
|
|
|
|