W tym miejscu wypadałoby przedstawić czytelnikom czym w zasadzie jest
Songbringer. Omawiana pozycja jest przedstawionÄ… „z lotu ptaka” grÄ… zrÄ™cznoÅ›ciowÄ… z pewnymi elementami gatunku „rougelike”. Główny bohater porusza siÄ™ po w znacznej mierze losowo generowanej planecie starajÄ…c siÄ™ zebrać odpowiedni ekwipunek, zrozumieć o co w tym wszystkim chodzi, oraz – przemierzyć okreÅ›lonÄ… liczbÄ™ podziemi, toczÄ…c walki z dość niepokojÄ…cymi w swoim wyglÄ…dzie przeciwnikami. W eksploracji, i co nieco w walce pomaga mu jego sterowany przez AI – towarzysz. Gra przewiduje możliwość wspólnej gry z kolegÄ… (który wcieli siÄ™ wówczas w kompana protagonisty), choć nie testowaÅ‚em jej w praktyce. Sterowanie jest bardzo proste. Choć gra w toku krótkiego procesu konfiguracji za pomocÄ… piktogramów (przynajmniej ja to tak odbieram) sugeruje korzystanie z pada, to przy użyciu samej klawiatury nie miaÅ‚em wiÄ™kszych problemów ze sterowaniem. Postać w mojej ocenie zachowywaÅ‚a siÄ™ responsywnie, nie odczuwaÅ‚em w toku gry irytacji spowodowanej przez czynniki programowe, czy sprzÄ™towe.
W toku naszej przygody przemierzamy Å›wiat generowany proceduralnie, kompletujemy ekwipunek, powiÄ™kszamy ilość „serduszek” na pasku zdrowia (które tutaj nazywane sÄ… odwagÄ…) i przemierzamy kolejne podziemia walczÄ…c z dość wymagajÄ…cymi przeciwnikami, czy rozwiÄ…zujÄ…c niekiedy zagadki logiczne. Kompletujemy ekwipunek, który czyni bohatera silniejszym, oraz zwiÄ™ksza jego możliwoÅ›ci ofensywne i defensywne. Raz na jakiÅ› czas walczymy z wyjÄ…tkowo silnymi przeciwnikami (tzw. bossami), przy czym gra w moim odczuciu nie wybacza błędów – co jest typowe dla produkcji z lat 80-90 ubiegÅ‚ego wieku. Wystarczy chwila dekoncentracji, czy zÅ‚e wymierzenie odlegÅ‚oÅ›ci i musimy wracać do punktu kontrolnego. Kolejne obszary na mapie „zamkniÄ™te” sÄ… w formie pojedynczych ekranów (kwadratów), pomiÄ™dzy którymi przechodzimy okreÅ›lonymi Å›cieżkami. Gra daje znam znacznÄ… swobodÄ™ w eksplorowaniu Å›wiata, co również może doprowadzić do sytuacji, w której – obierajÄ…c zÅ‚y kierunek podróży – narazimy siÄ™ na utrudnienie sobie rozrywki. Innymi sÅ‚owy – nikt nas za rÄ…czkÄ™ prowadziÅ‚ nie bÄ™dzie. PewnÄ… pomocÄ… pozostaje tutaj znajdujÄ…ca siÄ™ na ekranie gry mapa, która oznacza symbolami najważniejsze lokacje. OczywiÅ›cie znaczenie symboli musimy poznać empirycznie, bo nikt ich nam nie wytÅ‚umaczy – co absolutnie nie jest wadÄ…. W razie wirtualnego zgonu, jeÅ›li nie gramy w trybie dla masochistów trafiamy do ostatniego punktu w jakim doszÅ‚o do automatycznego zapisu gry, a wszyscy przeciwnicy, których przenieÅ›liÅ›my na „tamten” Å›wiat – powracajÄ….
W tym miejscu dochodzimy do punktu zwrotnego niniejszej recenzji. Cała gra dawała mi uczucie jednego, wielkiego
deja vu. Począwszy od pierwszych chwil w grze czułem się, jakbym grał w starusieńką
Legend of Zelda po niewielkim tuningu, ale za to ze wszystkimi jej zaletami jak i – ograniczeniami. Recenzowana gra okazaÅ‚a siÄ™ nie tylko stylizowanÄ… na grÄ™ retro, ale – archaicznÄ… w swojej mechanice. Jako, że potrafiÄ™ godzinami zagrywać siÄ™ w różne „starocie” to nie odbieram tego jako wady, po prostu mi to – nie przeszkadza. Tym niemniej cześć graczy i recenzentów może odbierać to jako wadÄ™ i nie sposób im siÄ™ dziwić. Z drugiej strony sami twórcy lojalnie nie ukrywali swoich inspiracji. ChciaÅ‚by siÄ™ rzecz „widziaÅ‚y gaÅ‚y co braÅ‚y”.
Tym, co mi najbardziej przeszkadzaÅ‚o w toku rozrywki byÅ‚o pojawiajÄ…ce siÄ™ od czasu do czasu poczucie lekkiej monotonii. System prowadzenia walki – pomimo pewnych modyfikacji zwiÄ…zanych z ulepszeniami jakie możemy uzyskać w toku gry – jest mocno powtarzalny. Pomimo tego, że za sprawÄ… generowania losowego map przy każdorazowej „nowej grze”, każda kolejna rozpoczÄ™ta od nowa partia powinna odbiegać od poprzedniej, na chwilÄ™ obecnÄ… nie miaÅ‚bym ochoty po raz kolejny podchodzić do tego tytuÅ‚u – choć może to ulec zmianie, gdyż developer zapowiedziaÅ‚ garść ulepszeÅ„ do swojego tytuÅ‚u, które majÄ… zostać podobnież nieodpÅ‚atnie wprowadzone w nastÄ™pnej „Å‚atce”. PozostajÄ…c w sferze systemu generowania map – jest on bardzo ciekawy. ZaczynajÄ…c „nowÄ… grÄ™” musimy wpisać sÅ‚owo – a raczej nie tyle sÅ‚owo, co sześć liter. Powyższe doprowadzi do wygenerowania jednego z wielu proceduralnych Å›wiatów . Z tego co rozumiem, jeÅ›li inny gracz wpisze sÅ‚owo (bÄ…dź niepowiÄ…zanych logicznie ze sobÄ… 6 znaków) takie same jak my – otrzyma na swoim komputerze zbieżny Å›wiat. Poszczególne Å›wiaty różniÄ… siÄ™ choćby uÅ‚ożeniem punktów kluczowych, zawartoÅ›ciÄ… sklepów i znajdziek. Tak wiÄ™c siłą rzeczy jedne ze Å›wiatów mogÄ… okazać siÄ™ trudniejsze od innych. Z czasem, gdy spoÅ‚eczność gry siÄ™ rozszerzy (a do czego niechybnie dojdzie) być może dowiemy siÄ™, który z wygenerowanych Å›wiatów jest najlepszym z możliwych (niczym u Leibniza).
Powyższy wywód może sprawiać wrażenie, że gra mi siÄ™ nie podobaÅ‚a – przy czym z góry wskazujÄ™, że bÄ™dzie to wrażenie błędne, gdyż przy grze bawiÅ‚em siÄ™ dość przyzwoicie. Tym niemniej, jeÅ›li ktoÅ› bÄ™dzie chciaÅ‚ jÄ… przetestować, to polecam poczekać na znacznÄ… obniżkÄ™ cen, albo na to, aż trafi do jakiegoÅ› „bundla”. Recenzowana gra może być miłą przygodÄ… zarówno dla mÅ‚odych graczy, jacy nie poznali nigdy serii
Legend of Zelda (a których nie zrazi archaiczny charakter gry) jak i dla miÅ‚oÅ›ników gier retro. JednoczeÅ›nie zdaje sobie sprawÄ™, że nie każdemu bÄ™dzie odpowiadaÅ‚a – jednak bÄ…dź co bÄ…dź specyficzna konwencja graficzna, oraz dość historyczna mechanika, mogÄ… odrzucać, stÄ…d też gra ta może być skrajnie różnie odbierana przez różnych graczy. Omawiana produkcja wybija siÄ™ nieco ponad przeciÄ™tność, ale nie sÄ…dzÄ™, abym miaÅ‚ przy niej spÄ™dzić dziesiÄ…tki czy setki godzin.
Bardzo dziękujemy serwisowi GOG.com za udostępnienie kodu recenzenckiego w celu umożliwienia powstania niniejszego tekstu - https://www.gog.com/game/songbringer
Metryczka
| Grafika |
75% |
| Muzyka |
60% |
| Grywalność |
65% |
|
|
Ocena końcowa |
70% |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
| 10 |
20 |
30 |
40 |
50 |
60 |
70 |
80 |
90 |
100 |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
| 10 |
20 |
30 |
40 |
50 |
60 |
70 |
80 |
90 |
100 |
|
+ / -
Wymagania systemowe
|
Intel Pentium IV 1 GHz, 1 GB RAM, karta grafiki Intel HD lub lepsza, 1 GB HDD, Windows 7
|
|
| Autor: Matis
|
|
|
| << poprzednia | 1 | 2
|