Lokacje w grze są naprawdę niesamowite. Najkorzystniejsze wrażenie sprawia główna mapa (Stołeczne Pustkowia i Washington D.C.). Świat gry jest bogaty w szczegóły i różnorodny. Próżno tu szukać powtarzających się elementów lub map zbudowanych z takich samych puzzli. Tutaj niemal każda lokacja jest inna i możemy zapomnień o uczuciu deja vu wchodząc do kolejnej, niemal identycznej jaskini, jak to miało miejsce w np.
The Elder Scrolls III: Morrowind. Dużym plusem gry jest również swoboda poruszania siÄ™ – zaraz po wyjÅ›ciu z Krypty 101 możemy siÄ™ poruszać po caÅ‚ej dostÄ™pnej mapie i tylko od nas zależy gdzie siÄ™ udamy w danym momencie. Już na poczÄ…tku rozgrywki nie mamy żadnych ograniczeÅ„ i sztucznie zablokowanych obszarów mapy. Autorzy również Å›wietnie poradzili sobie z rysowaniem obiektów znajdujÄ…cych siÄ™ w dużej odlegÅ‚oÅ›ci od naszych oczu. Nie spotkamy siÄ™ tu z sytuacjÄ…, w której nagle w miejscu, w którym byÅ‚a pustka, z podziemi wyskoczy jakiÅ› budynek. Nie zdarza siÄ™ też nigdy, że obiekt, od którego siÄ™ oddalamy w jednej chwili pokryje siÄ™ mgłą. Bardzo pÅ‚ynnie zmienia siÄ™ również oÅ›wietlenie, gdy zapada zmrok. Jedynym minusem grafiki jest trochÄ™ sÅ‚aba rozdzielczość tekstur. Czasem, gdy zbliżymy siÄ™ za bardzo do jakiejÅ› Å›ciany, wystraszyć nas mogÄ… ogromne piksele, przywoÅ‚ujÄ…cymi na myÅ›l gry FPP z czasów
Duke’a Nukema 3D. Jednak razi to dopiero przy bardzo dużym zbliżeniu. A kto mÄ…dry staje 20 cm od Å›ciany i siÄ™ w niÄ… gapi?
Åšwietnym pomysÅ‚em byÅ‚o umieszczenie akcji gry na zgliszczach Waszyngtonu, który może i nie jest w caÅ‚oÅ›ci realistycznie odwzorowany, jednak da siÄ™ w nim odnaleźć wszystkie najważniejsze zabytki (Kapitol, Monument Waszyngtona, Pomnik Lincolna, no i wielkÄ… dziurÄ™ w ziemi w miejscu BiaÅ‚ego Domu). Wybór tego wÅ‚aÅ›nie miasta na pewno nie byÅ‚ przypadkowy. DziÄ™ki temu jeszcze jaskrawiej i dobitniej widzimy ostateczny upadek cywilizacji. ZwÅ‚aszcza, gdy porozmawiamy z ludźmi, żyjÄ…cymi w ruinach Waszyngtonu 200 lat po jego upadku i przekonamy siÄ™, że ludzie ci w zdecydowanej wiÄ™kszoÅ›ci nie majÄ… pojÄ™cia o historii tego miasta, a wszystkie wspomniane wczeÅ›niej zabytki i symbole znaczÄ… dla nich tyle co nic (np. w Muzeum Historycznym ukrywajÄ… siÄ™ ghule, a Pomnik Lincolna na swÄ… melinÄ™ przerobili Å‚owcy niewolników). Jednak każdy kij ma zawsze dwa koÅ„ce i gra z całą pewnoÅ›ciÄ… nie wychwala starego Å›wiata sprzed nuklearnej zagÅ‚ady (tego, w którym nam przyszÅ‚o żyć). ÅšwiadczÄ… o tym chociażby liczne stylizowane na lata 50. plakaty propagandowe, które odnajdujemy w czasie gry jako artefakty starego porzÄ…dku, a które przedstawiajÄ… np. uÅ›miechniÄ™tych i szczęśliwych ludzi, wchodzÄ…cych do schronu podczas, gdy w tle wybuchajÄ… bomby. Przekaz tego typu propagandy jest jasny i czytelny. Politycy najpierw rozpoczÄ™li konflikt zbrojny przekonujÄ…c spoÅ‚eczeÅ„stwo, że to dla jego dobra, a potem zagonili lud do schronu, wmawiajÄ…c mu, że to speÅ‚nienie jego marzeÅ„. Gra zatem daje mocno do myÅ›lenia. Zestawia ze sobÄ… dwie ekstremalne skrajnoÅ›ci – powojenne spoÅ‚eczeÅ„stwo pogrążone w totalnym bezpaÅ„stwowym nieÅ‚adzie i to przedwojenne, opanowane przez globalne rzÄ…dy, które wciskajÄ… ludziom przysÅ‚owiowy „kit”. W zwiÄ…zku z powyższym gra
Fallout 3, tak samo jak jej chwalebni poprzednicy, powinna być obowiÄ…zkowÄ… lekturÄ… dla wszystkich tzw. „fakdesystemów”.
Mocną stroną gry jest również muzyka, która świetnie potęguje klimat i nie jest przy tym ani zbyt nachalna, ani monotonna. Radzę w opcjach pogłośnić sobie muzykę, bo poziom głośności ustawiony domyślnie przez twórców jest zdecydowanie za niski. Oczywiście podkład muzyczny zmienia się w zależności od lokacji, w której aktualnie się znajdujemy. Podczas wędrówki po pustkowiach towarzyszyć nam będą smutne i nostalgiczne dźwięki, jakby płaczące nad upadkiem cywilizacji, a zarazem wyrażające pewien spokój. Natomiast gdy zejdziemy do podziemi, muzyka zmieni się na bardziej mroczną i niepokojącą. Bardzo fajnym elementem jest również możliwość słuchania audycji radiowych zarówno za pośrednictwem naszego pip-boya, jak i poprzez stare radia, które można znaleźć w niektórych bunkrach czy domach. Ma to swój specyficzny urok, ponieważ serwowana przez stacje radiowe muzyka pochodzi mniej więcej z lat 50-siątych XX wieku, co dodatkowo potęguje wrażenie, że tamten świat to odległa przeszłość i jedyne co po nim pozostało, to tylko mgliste wspomnienie, którego znaczenia nie pojmuje już prawie w ogóle postnuklearne pokolenie. Niestety muszę w tym miejscu napisać, że nie popisali się nasi rodzimi dźwiękowcy pracujący przy polskiej wersji językowej gry. Nierówna głośność dialogów momentami jest bardzo irytująca. W czasie jednej rozmowy ta sama postać potrafi mówić bardzo cicho, a potem nagle bez powodu złośliwie wrzasnąć, kiedy tylko trochę podkręcimy sobie głośność, by ją lepiej słyszeć. Żółta kartka, Panowie Dźwiękowcy!
Na zakończenie mogę napisać tylko, że wszystkie obawy fanów serii
Fallout odnośnie powierzenia produkcji trzeciej odsłony gry firmie
Bethesda Softworks, znanej dotychczas głównie z sagi
The Elder Scrolls, okazały się zupełnie bezpodstawne.
Fallout 3 zdecydowanie nie jest „
Oblivionem ze strzelbami”! Programistom
Bethesdy należą się duże brawa za to, że odważyli się zmierzyć z tytułem tak kultowym, unowocześnili go i zmodyfikowali, zachowując przy tym w pełni jego klimat i specyficzny charakter, a co najważniejsze, zrobili to wszystko naprawdę dobrze. Gorąco polecam
Fallout 3 wszystkim dorosłym graczom.
Metryczka
| Grafika |
85% |
| Muzyka |
90% |
| Grywalność |
90% |
|
|
Ocena końcowa |
90% |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
| 10 |
20 |
30 |
40 |
50 |
60 |
70 |
80 |
90 |
100 |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
| 10 |
20 |
30 |
40 |
50 |
60 |
70 |
80 |
90 |
100 |
|
+ / -
Wymagania systemowe
|
Core 2 Duo 2.8 GHz, 2 GB RAM, karta grafiki 512 MB (GeForce 8800 lub lepsza), 7 GB HDD, Windows XP/Vista.
|
|
| Autor: Elleth
|
|
|
| << poprzednia | 1 | 2
|