Na szczęście w grach cRPG powinna pojawiać siÄ™ caÅ‚a masa różnorodnego ekwipunku, który uchroni dzielnych poszukiwaczy przygód od niechybnej klÄ™ski. SÅ‚owem kluczowym jest w poprzednim zdaniu jest niestety sÅ‚owo: „powinno. Niby w
Drakensangu znajdziemy całą masÄ™ przedmiotów, lecz cóż z tego, skoro tarcza, którÄ… kupiÅ‚em przyłączonemu na poczÄ…tku rozgrywki krasnoludowi, okazaÅ‚a siÄ™ być najlepszÄ… w caÅ‚ej grze. Różnorodność zbroi także jest mizerna, nie wspominajÄ…c już o szatach magów i orężu. Nie ma tutaj „ekscesów” typu dÅ‚ugi miecz +1, +2, +3 lub papierowa maczuga ogra +12. Jest po prostu rapier, szabla i topór. Nic dodać, nic ująć. Owszem, czasem zdarzajÄ… siÄ™ pereÅ‚ki, lecz i tak nie naprawiajÄ… one dość ubogiego wrażenia caÅ‚oÅ›ci.
Sytuację ratuje nieco mechanizm tworzenia przedmiotów. Bohaterowie mogą specjalizować się w alchemii, kowalstwie oraz wyrobie łuków (wbrew nazwie tworzą także kusze i pociski). Po zdobyciu odpowiednich składników, (które zakupić można u sprzedawców bądź gromadzić podczas rozgrywki), przy pomocy zakupionego wcześniej przepisu i odpowiedniego stanowiska, możemy stworzyć przedmiot. Niestety tutaj również ekwipunek, który możemy wykonać nie powala zarówno jakością jak i ilością. Najbardziej przydatne wydają się być eliksiry oraz amunicja, której prawie zawsze brakuje podczas wędrówek. Nie zmienia to faktu, że tzw. crafting jest raczej niewykorzystanym potencjałem, niźli ogromnym plusem gry.
Tym co może się w
Drakensangu podobać jest na pewno spory świat, który przyjdzie przemierzyć bohaterowi i jego drużynie. Aventuria jest malowniczą krainą, w której znaleźć możemy zarówno miasta, wioski, pola jak i mokradła, labirynty oraz gęste puszcze. Z całą pewnością nie można się tutaj nudzić. Niestety twórcy postanowili, że w grze nie będzie możliwości powrotu do spenetrowanych wcześniej miejsc. Z tego powodu zapomnieć możemy o zmianie członków drużyny podczas wypadów za miasto Ferdok. Jeżeli więc o czymś zapomnimy lub zabraknie nam towarzysza z odpowiednimi umiejętnościami nie ma zmiłuj, quest niezaliczony.
A skoro o questach mowa, nie można pominąć najważniejszej z zalet każdej dobrej gry RPG, czyli wciągającej fabuły i masy zadań pobocznych. Fabule
Drakensang zarzucić można tylko to, że jest ogólnie liniowa. Raz czy dwa pojawiajÄ… siÄ™ różne Å›cieżki do wyboru, z zaznaczeniem jednak, która jest tÄ… „dobrÄ…” (w grze panów z
Radon Labs można opowiadać siÄ™ po jedynej, „sÅ‚usznej” stronie dobra). Niestety kwestia zadaÅ„ pobocznych pozostawia wiele do życzenia. Nie chodzi tu o ich jakość tylko o ilość. Jest ich po prostu bardzo maÅ‚o. Wiem, że stary
Baldur's Gate (
1 i
2) albo seria
Gothic bardzo graczy pod tym wzglÄ™dem rozpieÅ›ciÅ‚y, ale przecież na pudeÅ‚ku napisali „duchowy spadkobierca
Baldur’s Gate”... Niedobory w iloÅ›ci zadaÅ„ rzucajÄ… siÄ™ w oczy najbardziej poza miastem Ferdok. Podczas wojaży trafiamy na przykÅ‚ad do ogrodzonego murami, sporego miasteczka, a ludzi skorych do rozmowy policzyć możemy na paluszkach (tym razem nienaruszonych pracÄ… z ostrymi narzÄ™dziami.;)) Mimo wszystko fabuÅ‚a pozostaje jednÄ… z najwiÄ™kszych zalet
Drakensang.
Na plus grze zaliczyć można także oprawę. Grafika prezentuje się bardzo dobrze, modele postaci są szczegółowe, krajobrazy przepiękne, a animacje równie dobre. Doskonale wyglądają także efekty rzucanych zaklęć. Gorzej jest za to z pracą kamery, (którą oczywiście możemy obracać w dowolnym kierunku) w ciasnych pomieszczeniach. Poruszanie się w wąskich korytarzach jest w
Drakensang małą udrÄ™kÄ…. Na szczęście zawsze można maksymalnie przybliżyć widok i poruszać postaciÄ… tradycyjnym WSAD-em. Reszta kompanów grzecznie podążać bÄ™dzie za przewodnikiem. Zaznaczyć jednak trzeba, że czasem postacie potrafiÄ… zaklinować siÄ™ za jakimiÅ› drzwiami, a wtedy musimy „wÅ‚asnorÄ™cznie” wyciÄ…gnąć biedaków z potrzasku.
Muzyka na tle grafiki prezentuje już tylko przyzwoity poziom. Bardzo dobrze spisali się za to angielscy lektorzy. Polscy tłumacze, których zatrudnił dystrybutor (czyli
Techland) również świetnie się spisali. Ogólnie polskie wydanie zaliczyć należy jako plus. I to nie ze względu na zawartość opakowania (znajdziemy w nim instrukcję obsługi, grę spolszczoną w wersji kinowej, zawierającą ogromny patch z lepszymi teksturami, oraz rozkładaną planszę przedstawiającą drzewko umiejętności specjalnych) lecz na datę premiery.
Drakensang ukazał się w Polsce wcześniej niż w innych krajach Europy, a to widok iście niewiarygodny, jeśli popatrzymy na obsuwy innych dystrybutorów. Brawa dla
Techlandu!
Po przeczytaniu niniejszej recenzji można by dojść do wniosku, że
Drakensang jest grą co najwyżej średnią. Nic bardziej mylnego! Wymienione przeze mnie błędy i niedociągnięcia sprawiają jedynie, że nie jest to produkcja idealna. Projekt studia
Radon Labs mimo wszystko trzyma wysoki poziom i potrafi wciÄ…gnąć na dÅ‚ugie godziny. I chociaż fabuÅ‚a jest liniowa (przewidziana raczej dla wojownika niż maga), pojedynki wymagajÄ… od gracza myÅ›lenia, a zdobywanie kolejnych poziomów doÅ›wiadczenia daje sporo satysfakcji. Tym niemniej, „duchowy spadkobierca
Baldur’s Gate” może w tym wypadku popatrzeć jedynie na plecy oddalajÄ…cego siÄ™ mistrza.;) Nie pozostaje nam nic innego jak czas oczekiwania na
Dragon Age’a wykorzystać na „zaliczenie”
Drakensanga. Jest to bowiem kawaÅ‚ porzÄ…dnego cRPG i fanów gatunku powinien w zupeÅ‚noÅ›ci „zadowolić”.;)
PS. Podobno za około rok pojawić ma się kolejna część
Drakensanga, a twórcy mają zamiar poprawić wszystkie sprawy, na które narzekali gracze. Osobiście trzymam kciuki!;)
Metryczka
| Grafika |
80% |
| Muzyka |
75% |
| SI |
80% |
| Grywalność |
85% |
|
|
Ocena końcowa |
80% |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
| 10 |
20 |
30 |
40 |
50 |
60 |
70 |
80 |
90 |
100 |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
| 10 |
20 |
30 |
40 |
50 |
60 |
70 |
80 |
90 |
100 |
|
+ / -
Wymagania systemowe
|
Core 2 Duo 2.6 GHz, 2 GB RAM, karta grafiki 256 MB (GeForce 8600 lub lepsza), 6 GB HDD, Windows XP SP2/Vista.
|
|
| Autor: Tigikamil
|
|
|
| << poprzednia | 1 | 2
|