Baldur’ Gate to gra kultowa, która tak naprawdÄ™ rozpoczęła modÄ™ na produkcje z gatunku crpg, które niejako dziÄ™ki tej produkcji wychynęły z jaskiniowej niszy. Z jednej strony mieliÅ›my do czynienia z dość ciekawÄ… i zrozumiaÅ‚a fabułą, z drugiej caÅ‚ość zostaÅ‚a opatrzona bardzo Å‚adnÄ… jak na ówczesne czasy oprawÄ… audiowizualnÄ…, nie bez znaczenia też byÅ‚ rozmach – w dacie premiery produkcja ta mieÅ›ciÅ‚a siÄ™ na piÄ™ciu pÅ‚ytach CD, a jej peÅ‚na instalacja wymagaÅ‚a 2 Gb (nie liczÄ…c dodatku), czyli przestrzeni na ówczesne czasy wÅ‚aÅ›ciwej tylko dla high-endowych maszyn. To wÅ‚aÅ›nie BG oczarowaÅ‚ mnie i po dziÅ› dzieÅ„ zalicza siÄ™ – a w Å›lad za nim dalsze produkcje Black Isle, z Planescape:Torment na czele – do moich ulubionych gier: dość powiedzieć, że „jedynkÄ™” przeszedÅ‚em bodaj dziesięć razy. W zwiÄ…zku z tym z nadziejÄ…, ale też i obawÄ… wypatrywaÅ‚em jego odÅ›wieżonej edycji.
Po instalacji okazało się, że oprócz zwykłej kampanii ludzie z
Beamdog zaimplementowali nowy moduÅ‚, mianowicie tzw. KrÄ™gi Podmroku. Jego idea jest prosta – gracz tworzy drużynÄ™ (jak w
Icewind Dale), która zostaÅ‚a porwana przez mrocznego elfa w celu gladiatorskich wystÄ™pów. CaÅ‚ość rozgrywki w istocie sprowadza siÄ™ do staczania kolejnych i kolejnych pojedynków (nie ma zaÅ› ich znowu tak dużo, li tylko kilkanaÅ›cie) o rosnÄ…cym poziomie trudnoÅ›ci. Wraz z nim przyjdzie nam także rozwinąć postacie, punkty doÅ›wiadczenia oraz dostÄ™pny asortyment towarów zwiÄ™kszajÄ… siÄ™ bowiem momentalnie, co może być zresztÄ… dobrÄ… okazjÄ… tak dla opanowania rozgrywki, jak też ewentualnie „przypakowaniu” postaci, którÄ… nastÄ™pnie wykorzysta siÄ™ w kampanii głównej.
|
|
|
Kręgi Podmroku, czyli niewykorzystany potencjał
|
Do tej zaÅ› docieramy po okoÅ‚o trzydziestu minutach rozgrywki. Na wstÄ™pie raczeni jesteÅ›my intrem – co do fabuÅ‚y tożsamym oryginaÅ‚owi, acz jednak innemu, w mej ocenie sÅ‚abszemu od pierwowzoru; dotyczy to także innych cut-scenek.. Po pierwszych akordach muzyki w menu wiemy jednak, że mamy do czynienia ze starym dobrym
Baldurem. Choć… tak naprawdÄ™ nie do koÅ„ca, bo wÅ‚aÅ›ciwie z jego drugÄ… odsÅ‚onÄ…, jeÅ›li idzie o mechanikÄ™ rozgrywki, caÅ‚ość bowiem oparta jest na AD&D 3rdE, czyli mamy dostÄ™p do klas i cech nieobecnych w oryginale.
Na plus autorom oddajÄ™ wstecznÄ… kompatybilność gry z pierwowzorem – otóż odnalazÅ‚em moje pliki postaci sprzed kilkunastu lat i okazaÅ‚o siÄ™, że można je wykorzystać i teraz! Nic wszakże nie jest doskonaÅ‚e – postacie z „jedynki” dysponujÄ… ówczesnymi biegÅ‚oÅ›ciami, podczas gdy ich ekwipunek zostaÅ‚ dostosowany już do „dwójki”. Z kolei postacie z dwójki można zaimportować co do ich cech etc., ale już nie posiadanych przedmiotów.
|
|
|
Kto pamięta - co to za miasto?
|
Wspomniana kompatybilność jest jednak tylko częściowa, nie da się bowiem odtworzyć dawnych zapisów gry. Jest to, podejrzewam, spowodowane tym, że
BG:EE jest tak naprawdę grą nieco obszerniejszą od pierwowzoru, twórcy bowiem zaimplementowali kilka nowych postaci (jedną z nich widać na dwóch załączonych screenach), a także kilka dalszych questów etc.
Tak naprawdÄ™ jednak zmiany te sÄ… kosmetyczne i mogÄ… stawiać pod znakiem zapytania celowość wydania dodatkowych kilku dolarów tudzież euro w sytuacji, gdy niemal tożsamy produkt, w postaci „ubitowionego”
BG możemy zakupić na takim Gog.com. Jak się zdaje, właściwie jedynym argumentem przemawiającym na korzyść tego pierwszego jest jego lokalizacja. Niestety, ta ma charakter wyłącznie kinowy i daleko jej do jakości debiutującego na polskim rynku pierwowzoru. Dość wspomnieć, że ten był pierwszą tego typu polonizacją na naszym rynku, od którego wszystko (w tym np. wszechobecność Wiktora Zborowskiego i kilku innych aktorów) się zaczęło.
|
|
|
„SÅ‚uchajcie, sÅ‚uchajcie!”, czyli pierwsza i ostatnia podpowiedź
|
Poza tym zaÅ› mamy do czynienia ze starym dobrym
Baldur’s Gate, nieco odÅ›wieżonym i chroniÄ…cym gracza przed nagÅ‚ym atakiem pikseli, acz w istocie niezmiennym, tak co do mechaniki i lokacji, co też i udźwiÄ™kowienia (te zaÅ› pamiÄ™tam doskonale, na staÅ‚e bowiem zawitaÅ‚o na mej winampowej playliÅ›cie). Gracze mÅ‚odsi stażem mogÄ… wiÄ™c doskonale – bez zniesmaczenia – przekonać siÄ™, co oczarowywaÅ‚o poprzedniÄ… generacjÄ™. Bo wciąż oczarowuje. A szczęśliwcy w moim rodzaju, posiadajÄ…cy również starszy sprzÄ™t, lepiej niech pozostanÄ… przy pierwowzorze.
Metryczka
| Grafika |
60% |
| Muzyka |
85% |
| Grywalność |
70% |
|
|
Ocena końcowa |
75% |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
| 10 |
20 |
30 |
40 |
50 |
60 |
70 |
80 |
90 |
100 |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
| 10 |
20 |
30 |
40 |
50 |
60 |
70 |
80 |
90 |
100 |
|
+ / -
Wymagania systemowe
|
Pentium 4 1 GHz, 512 MB RAM (1 GB RAM - Vista/7), karta grafiki 128 MB (GeForce 5900 lub lepsza), 2 GB HDD, Windows XP/Vista/7.
|
|
| Autor: Klemens
|
|
|
|
|