Chyba bardzo powoli wyrasta nam drugi Uwe Boll, jeśli chodzi o ilości filmowych tematów związanych z grami komputerowymi. Po zapowiedzianym już filmie Bioshock, Gore Verbinski zamierza sfilmować Second Life.
Na samym wstępie należy jednak napisać, że Gore Verbinski jest zdecydowanie utalentowanym reżyserem i w zasadzie wszystkie jego filmy (wliczając w to
Prognozę na życie,
The Mexican i
Polowanie na mysz) są przynajmniej dobre. Z tym większą niecierpliwością czekamy na jego wizję
Bioshocka. Oczekiwanie to może umilić fakt, że reżyser ten zamierza zrobić film bazując na internetowym fenomenie
Second Life. Zapytać można „jak?”, bo równie niefilmowym tematem zdajÄ… siÄ™ być
The Sims.
Historia jest na szczęście nieco bardziej skomplikowana. BazÄ… dla filmu ma być prawdziwa historia żonatego mężczyzny – Rica Hoogestraata, który grajÄ…c w
Second Life związał się wirtualnie z inną kobietą. Prawdziwa żona (w zalegalizowanym związku od siedmiu miesięcy) oczywiście zachwycona tym faktem nie była:
„To straszne. Próbujesz z kimÅ› rozmawiać albo przynieść drinka, tymczasem on uprawia seks z kreskówkÄ….” CaÅ‚a historia zostaÅ‚a opisana przez
The Wall Street Journal i wydaÅ‚a siÄ™ na tyle interesujÄ…ca, by zrobić niej kinowy film. Czy tak bÄ™dzie w istocie, przekonamy siÄ™ za parÄ™ lat. Jedno jest pewne – scenariusz musi być bardzo dobry, a Gore Verbinski nie może stracić filmowego pazura. Czekamy.
Źródło:
Filip "fsm" Grabski - GRY-OnLine
|
| Klemens
|
| 2008-12-19 17:05:07
|
|
|