Kto miał do czynienia chociaż przez jakiś czas z grami MMO ten wie, że jest to niezwykle uzależniający gatunek. Rozgrywka tak naprawdę się nie kończy, wobec czego wiele osób potrafi spędzać przed taką pozycją po kilkadziesiąt godzin tygodniowo. Firma Square Enix chce temu zapobiec zapowiadając kontrowersyjny system w Final Fantasy XIV.
Okazuje się, że twórcy chcą w swoim nadchodzącym dziele limitowć możliwości zdobywania doświadczenia. Każdy z graczy będzie mógł ulepszać swoją postać jedynie przez określony czas w ciągu tygodnia. Oznacza to, że przekroczenie ustalonej wartości spowoduje zaprzestanie dodawania punktów XP.
Jak podaje serwis
Kotaku, za zabijanie kolejnych potworów podniesiemy poziom naszego bohatera w normalny sposób tylko przez osiem pierwszych godzin w tygodniu. W czasie następnych siedmiu liczba punktów doświadczenia za każdego przeciwnika będzie sukcesywnie spadać, aż po upływie piętnastu godzin eliminowanie wrogów nie będzie nam przynosiło żadnych korzyści.
DziaÅ‚a to na tej zasadzie, że w momencie zakoÅ„czenia pierwszej walki aktywuje siÄ™ licznik czasowy wynoszÄ…cy tydzieÅ„. JeÅ›li w tym czasie spÄ™dzimy w Å›wiecie gry piÄ™tnaÅ›cie godzin, to każda nastÄ™pna nie pozwoli nam już na ulepszanie swojego herosa. Trzeba wtedy poczekać aż minie siedem dni od pierwszej potyczki aktywujÄ…cej „zegar” i dopiero wtedy można ponownie przystÄ™pować do zabawy.
Nikt nam wprawdzie nie zabrania włączać
Final Fantasy XIV, ale takie ograniczenia sprawiajÄ…, że dÅ‚uższa zabawa dla wielu osób bÄ™dzie pozbawiona wiÄ™kszego sensu. Już po oÅ›miu godzinach „nabitych” w ciÄ…gu tygodnia mamy ograniczone możliwoÅ›ci, a po nastÄ™pnych siedmiu toczenie potyczek zdaje siÄ™ mieć marginalne znaczenie. Trzeba jednak pamiÄ™tać, że nawet po upÅ‚ywie tego czasu wszystkie inne opcje pozostanÄ… nienaruszone. Oznacza to, że dalej bÄ™dziemy mogli integrować siÄ™ z innymi użytkownikami, zdobywać zÅ‚oto czy przedmioty i robić zakupy oraz wykonywać kolejne zadania. JeÅ›li ktoÅ› nie koncentruje swojej uwagi w stu procentach tylko na zdobywaniu doÅ›wiadczenia, w dalszym ciÄ…gu bÄ™dzie mógÅ‚ czerpać radość z rozgrywki.
Rozwiązanie to ma swoje plusy i minusy. Z jednej strony pomaga uchronić najbardziej zaangażowanych graczy przed zbyt długim przesiadywaniem przed ekranem. Z drugiej jednak, jeśli płacimy za pełną wersję i miesięczny abonament, chcemy raczej sami zdecydować jak spożytkować wydane pieniądze. Tymczasem
Square Enix nie tylko żąda za swoją produkcję dużych opłat, ale też ogranicza nam możliwości i odbiera sporą część motywacji do dalszej rozgrywki.
Jak tÅ‚umaczy Nobuaki Komoto (szef produkcji gry), taki system zawarto głównie z myÅ›lÄ… o wyrównaniu szans caÅ‚ej spoÅ‚ecznoÅ›ci. Nie wszyscy majÄ… bowiem czas, by caÅ‚e dnie spÄ™dzać na „pakowaniu” swoich postaci w grze MMO. Wprowadzenie powyższych limitów ma spowodować, że najwiÄ™ksi zapaleÅ„cy nie osiÄ…gnÄ… tak dużej przewagi jak w konkurencyjnych produkcjach. Trzeba przyznać, że jest to bardzo kontrowersyjne rozwiÄ…zanie i z pewnoÅ›ciÄ… wywoÅ‚a burzÄ™ dyskusji w Internecie, a być może również negatywnie wpÅ‚ynie na sprzedaż nowego
FF.
Final Fantasy XIV ukaże się na komputery PC oraz PlayStation 3. Wbrew początkowym założeniom, obie wersje pojawią się w różnych terminach, a w uprzywilejowanej pozycji są właściciele pecetów. Dostaną oni ten tytuł już we wrześniu, podczas gdy użytkownicy platformy
Sony poczekają sobie aż do 2011 roku. Mówi się, że konsolowa edycja trafi do sprzedaży nie wcześniej niż w marcu.
Źródło:
"Sarge" - GRY-OnLine
|
| Klemens
|
| 2010-08-26 21:05:13
|
|
|