W jednym z wywiadów Casey Hudson z firmy Bioware powiedział, że zależnie od naszych wyborów Mass Effect 2 może zakończyć się prawdziwą masakrą, która pochłonie wiele ofiar. Już na początku przygody dowiemy się o czymś przerażającym i niebezpiecznym, co będziemy musieli wykonać później. Według sugestii autora do drużyny Sheparda w drugiej odsłonie bardzo znanej serii dołączą tylko nowe postacie.
Aby przygotować się odpowiednio na wspomniane wyżej zakończenie przygody będziemy musieli stworzyć odpowiednio silną ekipę i rozbudować statek. To jedyny sposób żeby sprostać tajemniczym, strasznym wydarzeniom, które nastąpią. Jeśli nie zrobimy wielu pomniejszych rzeczy lub dokonamy złych wyborów, to i tak być może spełnimy zadanie, ale doprowadzimy do śmierci naszej własnej załogi.
Zapowiada siÄ™ wiÄ™c ciekawie – gra na pewno wystawi na próbÄ™ zrÄ™czność i zdolnoÅ›ci dyplomatyczne graczy. Hudson, jak już wspomnieliÅ›my, zasugerowaÅ‚ również, że w grze nie wcielimy do drużyny starych znajomych z pierwowzoru. PojawiÄ… siÄ™ oni co prawda w grze – w postaci niezależnych bohaterów – ale podobno nie bÄ™dzie można przyłączyć ich do naszej perfekcyjnie dobieranej ekipy. SkÄ…d taka decyzja?
Twórca wyjaśnia, że wszyscy członkowie drużyny będą zupełnie nowymi postaciami, w dodatku reprezentującymi nieznane dotąd rasy. Nasz oddział będzie większy i bardziej zróżnicowany, dzięki odmiennym bohaterom. Co z charyzmatycznymi osobowościami z
Mass Effecta? Według dodatkowych informacji od
Bioware, które pozyskał
Kotaku, część z nich być może jednak przyłączy się do gracza.
Jak napisali przedstawiciele firmy, w niektórych przypadkach możliwe będzie, że członkowie drużyny z pierwszej gry zechcą przyłączyć się do nas w kontynuacji. Twórcy starają się podejść odpowiednio do bohaterów pierwowzoru. Żaden z nich, o ile przeżył poprzednią przygodę, nie zostanie pominięty i pojawi się w
Mass Effect 2. Czasem po prostu w roli drugoplanowej, ale wciąż ważnej dla całej opowieści.
Źródło:
Szymon "Hed" Liebert - GRY-OnLine
|
| Klemens
|
| 2009-06-12 18:18:53
|
|
|