Na samym początku chciałbym pokrótce przedstawić autora, którego zapewne nie każdy zna. Otóż
Tomasz Pacyński jest autorem takich książek jak
„Sherwood”,
„Maskarada”,
„Wrota Åšwiatów t 1”,
„ZÅ‚a Piosenka” oraz
„WrzesieÅ„”. Oprócz tego publikowaÅ‚ wiele opowiadaÅ„ w
„Science Fiction” i zinach (czasopismach internetowych). Niestety
Tomasz zmarł w maju 2005 roku, dlatego prawdopodobnie nie ukaże się drugi tom
„Wrót Åšwiatów”, który prawdopodobnie byÅ‚by zakoÅ„czeniem sagi, rozpoczÄ™tÄ… przez
„Sherwood”.
„-Powitać, powitać – zahuczaÅ‚, zgiÄ™ty w przymilnym ukÅ‚onie. - DokÄ…d to droga prowadzi?”
Ci, którzy znają chociaż kawałek legendy o Robin Hoodzie, czy zapoznali się np. z fenomenalną w mej ocenie grą -
Robin Hood: Legenda Sherwood - zapewne wiedzą, że Sherwood to nazwa puszczy, w której ukrywali się banici. Jak wiadomo banici okradali bogatych i rozdawali skradzione dobra biednym. Na pewno niektórzy z Was myślą, że to książka właśnie o tym sławnym banicie, niegdyś rycerzu, który podstępem został pozbawiony swego mienia. Ja też tak myślałem. Otóż nie, ku mojemu zaskoczeniu wydarzenia przedstawione w książce dzieją się po rozpadzie Wesołej Kompanii, kiedy to już Robin został zlinczowany. Jednym z głównych bohaterów jest Jason, szuler i oszust oraz Match, który wybił się od pomocnika młynarza po towarzysza Robin Hooda. Niewątpliwie istotną rolę odgrywają Szeryf Nottingham, Guy Gisbourne czy Lady Marion. Niestety piękna legenda o wolnych banitach stała się koszmarem, pełnym nienawiści i przesyconym zemstą. Język oręża, przemocy i okrucieństwa wówczas był najczęściej używany, nawet ci wspaniałomyślni banici podporządkowali się tej zasadzie. Jednak wydarzenia związane z banitami są przedstawione w formie opowieści. Fabuła, jak wiadomo z legendy, została osadzona w średniowiecznej Anglii.
„Hej, karczmarzu! No rusz siÄ™, suczy pomiocie!”
NiewÄ…tpliwim atutem książki jest sposób, w jaki zostaÅ‚a napisana, widoczne i dosyć czÄ™ste sÄ… wulgaryzmy, czy celowe pisanie np. „se” zamiast „sobie”. Wówczas np. niezbyt inteligentny kÅ‚usownik nie mówi jak intelektualista, a stary dowódca straży standardowo jest apodyktyczny i twardo utrzymuje dyscyplinÄ™. „A lejcie w kÄ…t panie kupiec, nie czyÅ„cie subiekcji – zezwoliÅ‚ panicz Å‚askawie. - ZiÄ…b taki na dworze, jeszcze co sobie przeziÄ™bicie, nie daj Boże. Lejcie w kÄ…t, my zwyczajni” DajÄ… siÄ™ też zauważyć archaizmy, które niewÄ…tpliwie dodajÄ… powieÅ›ci wymiaru i smaku. CzÄ™sto też sÄ… przytaczane myÅ›li bohaterów. Książka ma dosyć specyficzny humor, zwykle postacie żartujÄ… wulgarnie. CzÄ™sto pojawia siÄ™ też charakterystyczna dla tamtej epoki pobożność.
„No, piÄ™knie, mimo caÅ‚ej powagi sytuacji Match o maÅ‚o histerycznie siÄ™ nie rozeÅ›miaÅ‚. I co ja mam mu teraz powiedzieć?”
Książka początkuje sagę o losach Jasona i Matcha i w zasadzie ma największe powiązania z legendą, w następnych częściach to podobieństwo raczej zanikło. Fabuła jest wielowątkowa, nie można tu określić kto jest wrogiem, kto przyjacielem. Nie zabrakło też typowych dla powieści fantasy wątków np. smoków czy magii. Nawet sami bohaterowie nie wiedzą, jak wielkie zdolności posiadają, jednak aby nie zepsuć nikomu lektury, nie będę o nich wspominał.
ReasumujÄ…c, polecam tÄ™ książkÄ™ każdemu fanowi fantastyki, zarówno poczÄ…tkujÄ…cym, jak i weteranom, każdy znajdzie tutaj coÅ› dla siebie. Książka jest bez problemu dostÄ™pna poprzez sprzedaż wysyÅ‚kowÄ…, myÅ›lÄ™, że również Å‚atwo bÄ™dzie kupić jÄ… w ksiÄ™garniach z rozbudowanym dziaÅ‚em „fantastyka”.
„Å»ywiej, mówiÄ™, mać wasza smutna! - warknÄ…Å‚ stary. WystarczyÅ‚o. Zbrojni ruszyli do wyjÅ›cia, dopinajÄ…c po drodze pasy i poganiajÄ…c siÄ™ wzajemnie.”
|
| Autor: Ramirez
|
|
|
|
|