Poznaj historiÄ™ Arrona i Ady. Poznaj Megalopolis.
Rok 2077.
Ona – dziewczyna ze slumsów, żyjÄ…ca poza systemem brutalna najemniczka.
On – chÅ‚opak z klasy Å›redniej, nieszczęśliwie zakochany szeregowy pracownik korporacji.
Jedyne co ich łączy to Megalopolis – poÅ‚ożona na obrzeżach Zjednoczonej Europy, dystopijna aglomeracja przyszÅ‚oÅ›ci. Lecz gdy wir wydarzeÅ„ splata nagle ich losy, wszystko siÄ™ dla nich odmienia. OdnajdujÄ… wspólny cel w walce o wyzwolenie spod technokratycznego reżimu. W walce o lepsze jutro dla pogrążonego w marazmie, wyniszczonego wojnami, zniewolonego przez technologiÄ™ spoÅ‚eczeÅ„stwa.
Odnajdują wspólny cel w walce, w której tacy jak oni, są z góry skazani na porażkę.
Cyberpunk stał się ostatnimi czasy bardzo popularnym gatunkiem wśród literatów przypisywanych do polskiego fandomu, i to nawet tych, których dotychczasowe zainteresowania zwykły się koncentrować wobec innych uniwersów i estetyk.
Stefan Król nawet nie usiÅ‚uje ukrywać źródeÅ‚ owej „fascynacji”, co wyraźnie widać po roczniku figurujÄ…cym w tytule jego książki. Nie musi to jednak oznaczać, że mamy do czynienia od razu z „produktem” wyzbytym wartoÅ›ci.
PoczÄ…tkowo czytelnik może siÄ™ zastanawiać, kto tak naprawdÄ™ jest głównym bohaterem danej publikacji, choć krÄ…g potencjalnych możliwoÅ›ci szybko ulega w istocie ograniczeniu do dwóch osób – obu wywoÅ‚ujÄ…cych tak naprawdÄ™ ambiwalentne wrażenia, irytujÄ…cych swoimi sÅ‚aboÅ›ciami, a zarazem nimi rozczulajÄ…cymi.
Miłośnicy prozy
Dmitrija GÅ‚uchowskiego mogÄ… jednak caÅ‚kiem satysfakcjonujÄ…co odnaleźć siÄ™ w konwencji nieustannej podróży, nowo poznane postacie wywoÅ‚ujÄ… zainteresowanie, by tuż po chwili zostać za tyÅ‚u i… no cóż, w tej makabrze jest pewien komizm. Zarazem czuć nieco ducha pióra
Janusza A. Zajdla, znacznie bardziej przygnębiającego.
Najsłabszą stroną omawianej pozycji jest niestety jej wtórność, właściwie o żadnym wątku, i to uwzględniając nawet te najskromniejsze, nie można powiedzieć, że jest on na wskroś oryginalny. Przeciwnie, właściwie każdy z nich został wprowadzony do dyskursu już wcześniej. Nie oznacza to, że książka jest plagiatem, nic z tych rzeczy.
„Megalopolis 2077” to pozycja maÅ‚o zaskakujÄ…ca, lecz zarazem wolna od zadÄ™cia skutkujÄ…cego Å›miesznoÅ›ciÄ…. Można tylko żywić rozczarowanie, że po epilogu nie nastÄ…piÅ‚ swoisty postepilog, niemal od razu nasuwajÄ…cy siÄ™ na myÅ›l. Choć może to wÅ‚aÅ›nie byÅ‚oby wtórnÄ… oczywistoÅ›ciÄ…?
|
| Autor: Klemens
|
|
|
|
|