Trwa wyścig zbrojeń między blokiem zachodnim i chino-radzieckim. Tak naprawdę jednak Lars Powderdry, główny projektant broni Za-Bloku, tworzy wyłącznie efekciarskie gadżety, urządzenia, które tylko z pozoru są śmiercionośne. Niespodziewanie na niebie pojawiają się obce, wrogie satelity i świat potrzebuje prawdziwej militarnej siły. Za-Blok i Oko-Wschód dochodzą do porozumienia, a Lars musi podjąć współpracę ze swoim radzieckim odpowiednikiem, atrakcyjną Lilo Topczewą. Na dodatek zaczyna się w niej zakochiwać, choć dobrze wie, że Lilo może go w każdej chwili zabić...
Literatura science-fiction zwykła kojarzyć się z szeroko rozumianą futurologią i ma tendencje do epatowania technologicznymi bądź socjologicznymi niezwykłościami. Po części wskutek tego ma ona tendencje do brzydkiego starzenia się, gdy rzeczywistość zechce nie dostosować się do wyobrażeń autora lub wyśmiać ich zaściankowość. Jak kilkadziesiąt lat po powstaniu prezentuje się
„Cudowna broÅ„” Philipa K. Dicka?
W istocie na pierwszy rzut oka czytelnik może odczuć rozbawienie – z jednej strony akcja książki rozgrywajÄ…ca siÄ™ na poczÄ…tku XXI wieku przewiduje dalsze istnienie dwubiegunowego Å›wiata, jak też ludzkość eksplorujÄ…ca – bynajmniej nie tylko naukowo – najbliższe (acz jednak tylko w astronomicznym rozumieniu tego sÅ‚owa) ciaÅ‚a niebieskie, lecz przy wykorzystaniu technologii posÅ‚ugujÄ…cej siÄ™ m.in. taÅ›mami magnetycznymi. Najbardziej groteskowo prezentujÄ… siÄ™ jednak nazwy nowych technologii, które sÄ… zwyczajnie za dÅ‚ugie, za maÅ‚o chwytliwe dla ucha i jÄ™zyka.
Na szczęście to nie całe te instrumentarium stanowi esencję przedmiotowej pozycji, przeciwnie, jej tytuł w tym zakresie jest cokolwiek mylący. Jakkolwiek bowiem amerykański pisarz bawi się koncepcjami różnorakich broni przyszłości, to w istocie czytelnik ani przez moment nie zaczyna wierzyć, iż jest to cokolwiek ponad humorystyczną otoczkę.
Warsztat
„Cudownej broni” cechuje styl wÅ‚aÅ›ciwy dla znacznej części dzieÅ‚ Kalifornijczyka – pewna doza może nie szaleÅ„czej, ale delirycznej fantasmagorcznoÅ›ci, nieco trochÄ™ nieporadnego, nie w peÅ‚ni wyzwolonego z amerykaÅ„skiej pruderii erotyzmu, wszystko to zaÅ› podbudowane niemałą porcjÄ… absurdalnoÅ›ci oraz zimnowojennego strachu, pomimo uniwersalnej wymowy caÅ‚oÅ›ci.
„Cudowna broÅ„” w zakresie swego jÄ…dra to pozycja wolna od „stechnicyzowanych” reprezentantów gatunku, przez którÄ… jednak przemawiajÄ… lÄ™ki, które obecnie uważa siÄ™ już za minione, a przynajmniej trÄ…cÄ…ce myszkÄ…. Nie jest ona wolna od pewnych elementów ponadczasowych, daleko jej jednak do uniwersalizmu najwiÄ™kszych dzieÅ‚ autora.
|
| Autor: Klemens
|
|
|
|
|