Świat pełen ludzi wybierających zmianę swojej egzystencji w odbieranie wrażeń przygotowywanych przez komputery. Pozostali, którzy nie zdecydowali się na dołączenie do wygenerowanego Nieba, przekształcają swoje ciała rozmaitymi wszczepami, a seks uprawiany z drugą osobą, a nie komputerowym bootem, traktują jako objaw staroświeckości. Nieliczni zaś zamieniają się w terrorystów i tworząc organizację Realistów próbują sabotażem sprzeciwić się uciekaniu od rzeczywistości mieszkańców Nieba. W takich warunkach na niebie pojawiają się czarne punkty, które równomiernie rozmieściły się nad całą kulą ziemską i jak na komendę spłonęły w atmosferze. Wyglądało na to, że ktoś zrobił nam kosmiczne zdjęcie.
Siri Keeton jest syntetykiem. Zajmuje siÄ™ przetwarzaniem informacji uzyskiwanej od ekspertów i przetwarzaniem jej w taki sposób, żeby staÅ‚a siÄ™ zrozumiaÅ‚a dla wiÄ™kszoÅ›ci przedstawicieli gatunku ludzkiego. Sam nie do koÅ„ca rozumie to co później objaÅ›nia innym. Zrozumienie takie nie jest mu wcale potrzebne. Jest na tyle dobry w tym co robi, że zostaje jednym z czÅ‚onków zaÅ‚ogi Tezeusza – statku, który wyrusza w kosmos, aby odnaleźć kosmicznego paparazzi i uzyskać o nim jak najwiÄ™cej danych. Siri zaÅ› bÄ™dzie przekazywaÅ‚ na ZiemiÄ™ pocztówki z wynikami uzyskanymi przez ekspedycjÄ™. Pocztówki te nie bÄ™dÄ… niestety peÅ‚ne miÅ‚ych wrażeÅ„ i serdecznych pozdrowieÅ„.
Osobom poszukującym w science-fiction ucieczki od szarego świata, odprężenia i radości ze zwycięstw ulubionych bohaterów odradzam czytanie tej książki. Ani świat nie jest tak bardzo odległy od współczesnych problemów, takich jak wpływ rozwoju technologicznego na wzrost instrumentalizacji ludzkiego życia, czy ucieczka od rzeczywistości za pomocą komputerów, używek i leków, ani bohaterowie nie są specjalnie sympatyczni, a ze zwycięstwami jest różnie. Siri Keeton główna postać tej książki po operacji mózgu dokonanej w dzieciństwie właściwie nie posiada empatii. Nauczył się zachowywać w wielu sytuacjach tak jakby ją miał. Osobiście zajęło mi trochę czasu zanim poznałem go na tyle, żeby wzbudził moją sympatię. Z wampirem dowodzącym operacją jest jeszcze gorzej. Jako owca nie zdobyłem się na wzniesienie się na taką wyżynę, żeby polubić wilka. Skąd na statku wziął się wampir i dlaczego był jego dowódcą? Odpowiedzi znajdziecie w książce jeśli jednak zdecydujecie się ją przeczytać. Zachęcam do tego szczególnie czytelników szukających w literaturze s-f nie tylko akcji, ale także rozbudowanego tła pełnego nawiązań do nauki oraz twórczych przekształceń dzisiejszych teorii fizycznych, biologicznych i astronomicznych. Autor dołożył wiele starań, aby występujące w książce istoty, technologie i wydarzenia miały dobrą podbudowę w naukowej wizji rzeczywistości. Sam przyznaje, że niekiedy naginał niektóre rzeczy dla potrzeb fabuły, ale są to raczej wyjątki potwierdzające regułę. Niekiedy ilość skomplikowanych terminów, mimo regularnie zamieszczanych na różne sposoby objaśnień, przerastała mnie trochę, ale zwykle udawało mi się potraktować tą sytuację jako świadectwo poszerzania własnych horyzontów myślowych, a nie błąd pisarza, który nie dostosował się do poziomu mojej ignorancji.
„Åšlepowidzenie” nie jest pozbawione refleksji filozoficznej. Jednym z ważnych wÄ…tków tego rodzaju jest rola Å›wiadomoÅ›ci w przetrwaniu oraz ocena pozytywnego i negatywnego jej wpÅ‚ywu na życie. Dla bohaterów książki nie sÄ… to akademickie dyskusje, bowiem udzielona odpowiedź bÄ™dzie miaÅ‚a wpÅ‚yw na ich przetrwanie w trudnych kosmicznych warunkach.
Peter Watts posługuje się przy tym nie tylko sytuacjami i argumentami wymyślonymi przez siebie, ale używa wielu przykładów neurologicznych pochodzących z literatury naukowej oraz koncepcji i przemyśleń wielu autorów zajmujących się systematycznym badaniem świadomości. Na końcu książki czytelnik znajdzie kilka stron poświęconych inspiracjom i naukowej podbudowie różnych motywów, które znalazły się w książce.
Recenzowana książka nie należy do literatury Å‚atwej, lekkiej i przyjemnej. Lektura tej pozycji wymaga wysiÅ‚ku intelektualnego, nagrodÄ… za tenże bÄ™dzie satysfakcja z poznania interesujÄ…cej historii, która jak mi siÄ™ wydaje nie zniknie po miesiÄ…cu ze zwojów mózgowych pod wpÅ‚ywem kolejnych wrażeÅ„, a także pobudzi do zastanowienia nad wciąż aktualnym pytaniem: „Kim jesteÅ›my?”.
|
| Autor: Virwen
|
|
|
|
|