3 kwietnia 2013 roku byÅ‚ dniem wyczekiwanym przez miÅ‚oÅ›ników literatury Petera V. Bretta. Wtedy bowiem odbyÅ‚a siÄ™ premiera „Wojny w blasku dnia. KsiÄ™gi I” - piÄ…tego tomu powieÅ›ci Cyklu demonicznego. Trzy lata przyszÅ‚o czekać na kontynuacjÄ™ przygód „malowanego czÅ‚owieka”, ale byÅ‚o warto. AmerykaÅ„ski pisarz robi oszaÅ‚amiajÄ…cÄ… karierÄ™ caÅ‚kowicie zasÅ‚użenie.
„Wojna w blasku dnia. KsiÄ™ga I” Petera V. Bretta to kontynuacja przygód Arlena – wojownika wytatuowanego potężnymi runami, Leeshy zielarki i Rojera, którego muzykÄ… zniewala demony. Wojna z demonami, jak można byÅ‚o siÄ™ spodziewać, ciÄ…gle trwa. Pokonanie demona umysÅ‚u tylko rozwÅ›cieczyÅ‚o wÅ‚adców OtchÅ‚ani i wkrótce może dojść do wojny, jakiej Å›wiat nie widziaÅ‚ od czasów starożytnych. Ziemie północne zostaÅ‚y opanowane przez Krasjan. Ta ekspansja ma być poczÄ…tkiem ich Å›wiÄ™tem wojny.
Arlen, który kiedyÅ› walczyÅ‚ ramie w ramie z Krasjanami i zabijaÅ‚ demony, teraz jest ich zaprzysiężonym wrogiem. Pragnie odpÅ‚acić za zdradÄ™ Ahamannowi Jardirowi, który byÅ‚ mu przyjacielem i bratem. To może być poczÄ…tkiem wiÄ™kszego konfliktu. Arlen jest przez ludzi z Północy uważany za WybraÅ„ca, który ostatecznie zgÅ‚adzi potwory. Takim samym mianem szczyci siÄ™ Ahmann prowadzÄ…cy swoich wojowników na Å›wiÄ™tÄ… wojnÄ…. WczeÅ›niej jednak trzeba zjednoczyć ludzi pod silnÄ… rÄ™kÄ…. Kto nie jest wojownikiem, nie jest godzien być mężczyznÄ…. Nie warto zaliczać do nich również „chin” – obcych, którzy sÄ… tchórzliwi i nie potrafiÄ… walczyć. Zdobycie Rizonu i innych miejsc jest wiÄ™c jak najbardziej uzasadnione…
Wkrótce potwory pojawiajÄ…ce siÄ™ na powierzchni nocÄ… przystÄ…piÄ… do kolejnego, zmasowanego ataku i tylko dwaj najwiÄ™ksi wrogowie sÄ… w stanie dać ludzkoÅ›ci nadziejÄ™ na zwyciÄ™stwo. PozostaÅ‚o trzydzieÅ›ci dni. Nie wydaje siÄ™ jednak możliwe, aby dwóch WybraÅ„ców mogÅ‚o stÄ…pać po tej samej ziemi… Czasu ubywa, a ludzie po kilku sukcesach mogÄ… zostać caÅ‚kowicie zgÅ‚adzeni…
MocnÄ… stronÄ…
„Wojny w blasku dnia” sÄ… intrygi – i to wyróżnia pozycjÄ™ w porównaniu z poprzednimi częściami. Nie może być jednak inaczej – autor pokusiÅ‚ siÄ™ o przedstawienie losów i mÅ‚odoÅ›ci Inewery, która potrafiÅ‚a omotać nawet krasjaÅ„skiego WybraÅ„ca. Ahmann poznaÅ‚ kobietÄ™ w mÅ‚odoÅ›ci i od tej pory z pomocÄ… jej magicznych koÅ›ci do rzucania losy obojga ludzi przeplataÅ‚y siÄ™ aż zostaÅ‚y złączone na staÅ‚e. Na swoje nieszczęście pierwsza żona Ahmanna ma konkurentkÄ™ – jest niÄ… Leesha. Wojownik jest zafascynowany charyzmatycznÄ… i posiadajÄ…cÄ… duże wpÅ‚ywy zielarkÄ…. JeÅ›li doÅ‚ożyć to tego fakt, że swojÄ… grÄ™ zaczyna prowadzić Abban – pogardzany khaffit – Rojer pragnie zjednoczyć lud w walce przeciwko tyranowi z Krasji a synowie Ahmanna walczÄ… o to, kto bÄ™dzie jego nastÄ™pcÄ… – wszystko to skÅ‚ada siÄ™ na mieszankÄ™ wybuchowÄ…. Niestety samej walki z potworami czy epickich starć pomiÄ™dzy narodami jest nieco mniej.
„Wojna w blasku dnia. Ksiega I” rozgrywa siÄ™ w niepewnym czasie oczekiwania. WiÄ™kszej dawki walki można spodziewać siÄ™ zapewne w drugiej części.
W książce coraz widoczniejsze stajÄ… siÄ™ różnice kulturowe Krasji i ludzi z Północy. Coraz częściej można również porównać oba narody do ludzi z Zachodu i wyznawców Islamu. W Krasji bowiem czÅ‚owiek, który ma prawo nazywać siÄ™ mężczyznÄ…, może mieć wiele żon (które muszÄ… odpowiednio ubierać siÄ™ i zakrywać twarz), nie powinien parać siÄ™ pracÄ… fizycznÄ…, a najwiÄ™kszym honorem jest walka i Å›mierć w Å›wiÄ™tej wojnie przeciwko potworom. Natomiast u „chin” panujÄ… swobodniejsze obyczaje, mężczyźni ciężko pracujÄ… na chleb, a kobiety majÄ… dużo wiÄ™cej praw i mogÄ… same wybierać męża. To nie podoba siÄ™ Krasjanom. Gdy podbijajÄ… ziemie północne, m.in. Rizon, pokonanych traktujÄ… jak niewolników. Kobiety gwaÅ‚cÄ…, a mężczyzn siłą zmuszajÄ… do walki z potworami. To silny naród, fanatycznie wpatrzony w religiÄ™ Everama, który nie toleruje sÅ‚aboÅ›ci również we wÅ‚asnych szeregach. Dobitnym przykÅ‚adem jest ojciec, który dobija włóczniÄ… rannego syna, aby ten nie byÅ‚ kalekÄ….
„Wojna w blasku dnia. KsiÄ™ga I” Petera V. Bretta to wciÄ…gajÄ…ca lektura. Mimo dużej objÄ™toÅ›ci książkÄ™ Å‚atwo można przeczytać w jeden wieczór. Niestety na kolejnÄ… część cyklu trzeba jeszcze poczekać. Trudno jednak winić amerykaÅ„skiego autora, że ten prostymi sposobami potrafiÅ‚ napisać tak interesujÄ…cÄ… powieść.
|
| Autor: Spiderlo
|
|
|
|
|