Już niedÅ‚ugo w ksiÄ™garniach pojawi siÄ™ trzecia część przygód Hariego Michaelsona znanego w NadÅ›wiecie jako Caine. Pokonany i pozbawiony wÅ‚adzy w nogach, przewożony jest do Ankhany, gdzie ma siÄ™ odbyć jego egzekucja. Tymczasowo jednak, w oczekiwaniu na wykonanie wyroku, zostaje umieszczony w Jamie – wiÄ™zieniu, w którym więźniowie ustalajÄ… reguÅ‚y, a strażnicy nie zapuszczajÄ… siÄ™ zbyt głęboko w obawie o swoje życie. W Caine’ie mimo wszystko tli siÄ™ jeszcze wola walki, choć jest ona dość specyficzna. Nie boi siÄ™ on bowiem Å›mierci. Nawet cieszy siÄ™, że może ona rychÅ‚o nastÄ…pić. Stawia wiÄ™c wszystko na jednÄ… kartÄ™ i postanawia wygrzebać siÄ™ ze swojego poÅ‚ożenia zdobywajÄ…c (oczywiÅ›cie siłą) uznanie w oczach współwięźniów, by wziąć odwet na wrogach, zwÅ‚aszcza, że majÄ… oni zÅ‚e zamiary odnoÅ›nie samego NadÅ›wiata...
Z poczÄ…tku otaczajÄ… go tylko tzw. cainiÅ›ci, którzy na podstawie jego czynów stworzyli nowÄ… doktrynÄ™ filozoficznÄ… odrzucajÄ…cÄ… wszelkie zewnÄ™trzne autorytety i nakazujÄ…cÄ… dokonywanie Å›wiadomego wyboru odnoÅ›nie swojego postÄ™powania. Co ciekawe, sam Caine uważa dorabianie jakiejkolwiek ideologii do jego postawy za Å›mieszne i wrÄ™cz żaÅ‚osne. Monotonny, denerwujÄ…cy go gÅ‚os t’Passe (dawnej wiceambasador), która jako zagorzaÅ‚a cainistka caÅ‚ymi dniami usiÅ‚uje „nawrócić” na tÄ™ doktrynÄ™ jak najwiÄ™cej skazaÅ„ców, jest dla niego bodźcem do tego, by wziąć sprawy w swoje rÄ™ce. DrugÄ…, bardzo licznÄ… grupÄ™ stanowiÄ… Węże, bezwzglÄ™dni, trzymajÄ…cy wÅ‚adzÄ™ więźniowie, którzy dziÄ™ki dostÄ™powi do czystej wody majÄ… innych w garÅ›ci żądajÄ…c w zamian za Å‚yk ze źródÅ‚a różnych przysÅ‚ug i dóbr materialnych. Jak to w wiÄ™zieniu bywa, sÄ… to z reguÅ‚y przysÅ‚ugi bardzo brutalne i upokarzajÄ…ce. Caine dziÄ™ki swojej sile i sprytowi zdobywa uznanie w Jamie. Cóż za ironia, że dopiero bezwzglÄ™dny morderca zaprowadza porzÄ…dek stawiajÄ…c tym samym kres kradzieżom, brutalnym gwaÅ‚tom i niesprawiedliwoÅ›ci. Caine ma jednak swój plan. Nie odezwaÅ‚y siÄ™ w nim bynajmniej szlachetne uczucia. Pod pÅ‚aszczykiem tej pozornej sielanki urzÄ…dza więźniom treningi i szykuje do walki. Czeka go bowiem decydujÄ…ce starcie ze wszystkimi swoimi wrogami. Z chwilÄ…, gdy skrzywdzili jego rodzinÄ™, podpisali na siebie wyrok.
CzytajÄ…c
„Ostrze Tyshalle’a” mamy również okazjÄ™ cofnąć siÄ™ do kluczowych momentów życia Hariego. Podczas pobytu w Jamie zdobywa siÄ™ on na krótkie wspomnienia z dzieciÅ„stwa i mÅ‚odoÅ›ci, które uksztaÅ‚towaÅ‚y go w taki a nie inny sposób i doprowadziÅ‚y do tego, że zostaÅ‚ Aktorem. Trudne dzieciÅ„stwo chÅ‚opca należącego do kasty robotniczej nauczyÅ‚o go walki o swoje, z kolei wizja pracy w charakterze Aktora wabiÅ‚a perspektywÄ… zmiany dotychczasowego życia, a w zasadzie marnej wegetacji. Z poczÄ…tku Hari wcale nie chciaÅ‚ zostać mordercÄ… na zlecenie. MarzyÅ‚ o przeżywaniu przygód jako poszukiwacz skarbów, pirat, podróżnik. Jednak Studio dopuÅ›ciÅ‚o siÄ™ wobec niego najgorszego z możliwych szantaży - wyciÄ…gajÄ…c jego chorego psychicznie ojca z ubóstwa i zapewniajÄ…c mu w miarÄ™ dostatnie życie, kupiÅ‚o Hariego na wÅ‚asność. Ten fragment to coÅ› wiÄ™cej niż fikcja literacka. Jest to niestety nasza rzeczywistość, gdzie Å‚atwo zniewolić drugiego czÅ‚owieka za pomocÄ… pieniÄ™dzy, różnych ukÅ‚adów, z których wyplÄ…tanie siÄ™ nieraz graniczy z cudem. Ciężko sobie wyobrazić do czego sÄ… zdolni ludzie, żeby zrealizować swoje cele i jak nieistotne jest dla nich dobro i wolność osobista innych. Ale widzowie oglÄ…dajÄ…cy Przygody Caine’a tego nie widzÄ…. Dla nich istotne jest tylko zaspokojenie swoich najprymitywniejszych potrzeb i uczestniczenie w kolejnym krwawym morderstwie dokonanym jego rÄ™kami. W koÅ„cu Å›mierć i cierpienie jest Å›wietnie sprzedajÄ…cym siÄ™ towarem. Dużo lepszym niż nudne podróże po innych Å›wiatach. Studio dobrze wiedziaÅ‚o wiÄ™c na czym da siÄ™ zarobić najwiÄ™cej. Stawia to Å›wiat „showbiznesu” w bardzo negatywnym Å›wietle, ale czyż tak nie jest? UÅ›miechy na ekranach to tylko wierzchoÅ‚ek góry lodowej. Wszystkie książki skÅ‚adajÄ…ce siÄ™ na
„Akty Caine’a” odsÅ‚aniajÄ… po kawaÅ‚eczku mroczne zakamarki ludzkiej duszy i „filmowego” Å›wiatka, a za ich przedstawienie w taki brutalny i bezwzglÄ™dny, ale jakże prawdziwy sposób, autorowi należą siÄ™ wielkie brawa. Drugi tom
„Ostrza Tyshalle’a” nie ma oczywiÅ›cie sam w sobie takiej mocy. Brak w nim nowych rozwiÄ…zaÅ„, wszystko w zasadzie jest już jasne. Jest to tylko kontynuacja historii czÅ‚owieka zniewolonego przez system kastowy, który stara siÄ™ znaleźć sobie miejsce w tym brutalnym Å›wiecie, dlatego piszÄ…c tÄ™ recenzjÄ™ odnoszÄ™ siÄ™ do caÅ‚oÅ›ci tej historii.
Mimo zawartego w książce przesÅ‚ania, mam jednak do niej pewne zastrzeżenia. Pierwszym jest wedÅ‚ug mnie jej dÅ‚ugość. DÅ‚ugość sama w sobie nie jest niczym zÅ‚ym, jednak autor umieszcza za dużo zbÄ™dnych opisów, dialogów i przemyÅ›leÅ„, które w zasadzie mówiÄ… o tym samym, lecz innymi sÅ‚owami. CaÅ‚ość akcji, która wcale nie jest szczególnie obszerna, zmieÅ›ciÅ‚aby siÄ™ (wraz z niezbÄ™dnÄ… otoczkÄ…) bez szkody dla niej na dwustu stronach. Dodatkowym utrudnieniem sÄ… czÄ™ste zmiany narratora, z którymi czytelnik spotkaÅ‚ siÄ™ już w poprzednich tomach. Rozumiem, że autor uznaÅ‚ tÄ™ formÄ™ jako najbardziej plastycznÄ… dla równoczesnego odzwierciedlenia akcji oraz przemyÅ›leÅ„ wewnÄ™trznych bohaterów, jednak tak „poszatkowany” tekst niestety bardzo mÄ™czy. Mamy okazjÄ™ zobaczyć Å›wiat oczami Caine’a oraz jego dawnego przyjaciela Delianna, którego odnajduje w Jamie i który to towarzyszy mu do ostatnich stron powieÅ›ci, a także z perspektywy trzeciej osoby.
Te drobne wady jednak nie odbierajÄ… książce jej zasadniczego sensu i przesÅ‚ania. MyÅ›lÄ™, że wszystkich tych, którzy zżyli siÄ™ z Caine’m, nie trzeba zachÄ™cać do siÄ™gniÄ™cia po tÄ™ książkÄ™. ChciaÅ‚am natomiast zachÄ™cić pozostaÅ‚ych czytelników, którzy szukajÄ… ambitnej lektury z przesÅ‚aniem, do przeczytania wszystkich książek z cyklu
„Akty Caine’a”, na które skÅ‚adajÄ… siÄ™
„Bohaterowie umierajÄ…” oraz dwa tomy
„Ostrza Tyshalle’a”. NaprawdÄ™ warto!
Plusy:
przedstawienie Å›wiata w sposób brutalny oddajÄ…cy jego rzeczywisty charakter bez owijania w piÄ™kne sÅ‚owa, czyli przysÅ‚owiowÄ… „baweÅ‚nÄ™”
przesłanie
zakończenie
Minusy:
męczący tryb narracji
sztuczne „nadmuchiwanie” objÄ™toÅ›ci
Książka otrzymuje 8 w dziesięciostopniowej skali wg Elleth.
|
| Autor: Elleth
|
|
|
|
|