Jaki jest rynek książek dla dzieci, każdy widzi. Nie brakuje pozycji dla maluchów, którym rodzice czytajÄ… do poduszki. Dla tych nieco starszych, co już same umiejÄ… czytać, ale nie sÄ… w stanie pojąć zbyt dÅ‚ugich, także nie brakuje różnorakich bajek. Co jednak z tymi, dla których kilkudziesiÄ™ciostronicowe pozycje sÄ… zbyt krótkie, a te dÅ‚uższe sÄ… najczęściej zbyt ambitne? KsiążkÄ… w sam raz dla nich jest „O skrzacie Å»arku i tajemnicach Błędnej Puszczy”.
AutorkÄ… tej bajki jest
Magdalena Sprenger. Jest to jej debiut na rynku literackim. Opisuje ona w swoim utworze przygody tytuÅ‚owego skrzata, zamieszkujÄ…cego dom SÅ‚awoja i DobromiÅ‚y. Jak to dobry skrzat domowy, pomaga im w codziennych pracach, a w zamian dostajÄ…c pyszny posiÅ‚ek. Pewnego dnia odwiedza go jego przyjaciółka PoÅ‚udnica z informacjÄ…, że do pobliskiej Błędnej Puszczy wróciÅ‚a tajemnicza Wiedźma z Lasu. Ponoć sprowadzaÅ‚a ona dawno temu różne klÄ™ski na wioskÄ™, jednak w koÅ„cu z niewyjaÅ›nionych przyczyn opuÅ›ciÅ‚a swojÄ… chatkÄ™ w lesie i ku uldze mieszkaÅ„ców zniknęła. Teraz jednak wieÅ›ci niosÅ‚y, że pojawiÅ‚a siÄ™ znowu w lesie. Pomimo tej wiadomoÅ›ci życie w wiosce pÅ‚ynęło starym rytmem. Pewnego dnia jednak DobromiÅ‚a skaleczyÅ‚a nogÄ™. ZlekceważyÅ‚a swojÄ… ranÄ™, wiÄ™c wdaÅ‚o siÄ™ zakażenie. Gdy starania mieszkaÅ„ców wioski nie poprawiÅ‚y stanu gospodyni, który byÅ‚ coraz gorszy, skrzat decyduje siÄ™ na desperacki krok – postanawia wyruszyć do Wiedźmy z Lasu po pomoc dla DobromiÅ‚y. W wÄ™drówce towarzyszy mu PoÅ‚udnica. Jak można siÄ™ domyÅ›lić, ich podróż obfituje w przygody i spotykajÄ… po drodze wiele ciekawych, czasem przerażajÄ…cych, a czasem Å›miesznych istot…
Tyle na temat fabuÅ‚y. Jak prezentuje siÄ™ książka od strony merytorycznej? Akcja zostaÅ‚a umieszczona w realiach sÅ‚owiaÅ„skich i obfituje w wiele postaci znanych z tego folkloru. UÅ›wiadczymy tu miÄ™dzy innymi wÄ…pierza, topielicÄ™, podziomki, umarlaków, błędne ogniki… Książka obfituje w postaci fantastyczne znane naszym przodkom i ukazuje je w ciekawy sposób. OczywiÅ›cie na potrzeby czytelnika wiÄ™kszość z nich nie jest tak zÅ‚a lub agresywna, jak wedÅ‚ug podaÅ„ (wspomnÄ™ choćby o PoÅ‚udnicy, która pierwotnie zakopywaÅ‚a żywcem dzieci znajdujÄ…ce siÄ™ na polu w poÅ‚udnie, a w utworze jak już to co najwyżej obije kijem jakiegoÅ› leniwego chÅ‚opa, gdy ten Å›pi smacznie pod drzewem). Poza tym czytelnik ma możliwość zapoznania siÄ™ z niektórymi sÅ‚owiaÅ„skimi przesÄ…dami, jak choćby „zamawianie” choroby przez szeptuchÄ™ (rozumiane jako namówienie choroby do opuszczenia ciaÅ‚a chorego). Zatem jak widać, dziecko, czytajÄ…c książkÄ™ od razu poznaje dawne wierzenia i przesÄ…dy.
Utwór, chociaż jego akcja dzieje się dawno temu, jest napisany współczesnym i prostym językiem. Młody czytelnik nie powinien mieć problemów ze zrozumieniem zawartych w książce kontekstów. Postacie nie mają skomplikowanych charakterów, najczęściej łatwo jest odczytać, kto jest dobrym, a kto złym, a nawet, jeżeli ktoś ukrywa swoje prawdziwe zamiary, szybko zostaje zdemaskowany. Autorka nie boi się jednak poruszać tematów, które zdaniem wielu przeraziłyby dzieci. Dobrym przykładem jest choćby epizod, w którym skrzat z Południcą spotykają w lesie rodzinę Nieboszczyków, zamieszkującą w grobowcu. Opis całego zdarzenia jest na tyle sugestywny, że ja, stary cap i chłop na schwał, byłem lekko podenerwowany przy jego czytaniu. Zresztą sam fakt tego, ze spotkane istoty mówią naszym bohaterom, co by im zrobiły, gdyby nie szlachetny cel ich wędrówki, jest dosyć wymowny.
Co do strony edytorskiej, książce nie mam za dużo do zarzucenia. Jest ona wydana w Å‚adnej, twardej oprawie, druk jest duży i wyraźny – w sam raz dla maÅ‚ego czytelnika. Nie znalazÅ‚em żadnych literówek, natomiast ilustracje, którymi okraszona jest opowieść, budzÄ… skrajne emocje. Zdaniem jednych nie pasujÄ… do współczesnego stylu, w jakim jest ona napisana, gdyż wyglÄ…dajÄ… jak stylizowane na te z danych tomów z bajkami dla dzieci. Z drugiej strony prezentujÄ… ciekawie, wiarygodnie i przejrzyÅ›cie postaci spotkane przez Å»arka i PoÅ‚udnicÄ™, w zwiÄ…zku z czym nie musimy opisywać szczegółowo dziecku przy okazji wyglÄ…du na przykÅ‚ad topielicy, czy podziomka.
Jak ja oceniam tą książkę? Moim zdaniem to pozycja dobra. Przy obecnym natłoku komercyjnych niby-bajek rodem z USA czy Japonii, w których częściej ważniejsze są obrazki niż treść, może ona budzić co prawda w dziecku negatywne emocje (że nudna, że niemodna itd. itp.), ale warto je do niej przekonać, gdyż niesie ona dużą wartość edukacyjną. Ze szkoły dziecko raczej nie wyniesie nic na temat folkloru swoich przodków, który jest ciekawy i o którym każdy jako Polak powinien jednak coś wiedzieć. Prosty język utworu powinien tym bardziej przyciągnąć młodego czytelnika, a tematy nieporuszane z reguły w bajkach zapewne go bardziej zaintrygują, niż przerażą (taka jest z resztą moim zdaniem ich rola). Reasumując, jest to moim zdaniem pozycja dobra, gdyż niesie zarówno wartości moralne, jak i merytoryczne, czyli bawiąc uczy. Nawet takich starych dziadów jak ja.
|
| Autor: Dziadó
|
|
|
|
|