Kilka lat temu w rÄ™ce wpadÅ‚a mi recenzja sÅ‚awnej trylogii J. R. R. Tolkiena napisana w czasach PRL-u przez jednego z gorliwych piewców ideologii socjalistycznej, którego nazwiska już nie pamiÄ™tam. Recenzja ta może wydać siÄ™ szokujÄ…ca dla współczesnego czytelnika, a to za sprawÄ… nietypowego w dzisiejszych czasach spojrzenia na dzieÅ‚o Tolkiena. Wystarczy tu przytoczyć fragment, w którym autor nazywa Gandalfa i Aragorna „wymuskanymi, arystokratycznymi paniczami, którzy nigdy nie skalali siÄ™ ciężkÄ… pracÄ…” i dalej dodaje, iż nie potrafili oni docenić pracujÄ…cych w pocie czoÅ‚a istot w krainach Mordoru. Jak widać, miÅ‚oÅ›nikom „wÅ‚adzy proletariatu” książka Tolkiena nie przypadÅ‚a do gustu. Ich zdaniem profesor Tolkien wychwalaÅ‚ rzÄ…dy bogatej arystokracji, która nie dbaÅ‚a w ogóle o sprawy materialne (Tolkien ani razu nie wspomniaÅ‚ o jakimkolwiek Å›rodku pÅ‚atniczym w krainach Åšródziemia) i ganiÅ‚ jednoczeÅ›nie ciężko pracujÄ…cych i rozwijajÄ…cych przemysÅ‚ orków w Mordorze i Isengardzie. KiryÅ‚ Jeskow, jako czÅ‚owiek wychowany w kraju, bÄ™dÄ…cym „kolebkÄ… socjalizmu”, na pewno znaÅ‚ owe poglÄ…dy na temat prozy Tolkiena i to wÅ‚aÅ›nie one zainspirowaÅ‚y go do napisania „Ostatniego powiernika PierÅ›cienia”.
Tylko nie zrozumcie mnie źle! Książka
Jeskowa nie zawiera żadnej propagandy komunistycznej! Nie propaguje również żadnego innego ustroju państwowego (nie o to w niej chodzi).
Jeskow po prostu ukazuje orków jako gatunek niesamowicie pracowity, zdyscyplinowany i (uwaga!) honorowy, a Mordor jako paÅ„stwo najbardziej rozwiniÄ™te przemysÅ‚owo i technologicznie poÅ›ród krajów Åšródziemia. I wÅ‚aÅ›nie ten rozwój Mordoru nie podoba siÄ™ „arystokracji” wywodzÄ…cej siÄ™ z rasy elfów i czarodziejów. PostÄ™p technologiczny jawi siÄ™ im jako „mrok”, który może zniszczyć i na zawsze zmienić znane im Åšródziemie. Bohaterów, którzy u
Tolkiena byli postaciami zdecydowanie pozytywnymi, jak np. wymienieni już wcześniej Gandalf i Aragorn,
Jeskow przedstawia jako żądnych władzy despotów, gotowych wszystko poświęcić, by osiągnąć zamierzony cel.
Dla kogoś kto przeczytał
„WÅ‚adcÄ™ PierÅ›cieni”, lektura
„Ostatniego powiernika PierÅ›cienia” może być niemaÅ‚ym szokiem. Åšwiat opisywany przez
Jeskowa rządzi się zupełnie innymi prawami niż ten z powieści
Tolkiena. Nie ma w nim miejsca na cukierkowe sielanki hobbitów z Shire ani na śpiewanie pięknych pieśni o wspaniałych bohaterach minionych lat. Jest za to zimna kalkulacja zysków i strat, wyrachowanie, zakłamanie i do bólu logiczne uzasadnianie każdego działania. Bohaterowie
Jeskowa to z reguÅ‚y „dobrzy fachowcy”, znajÄ…cy od podszewki swe rzemiosÅ‚o, czyli szpiegowanie, inwigilowanie, wojaczkÄ™ lub zabijanie.
„Ostatni powiernik PierÅ›cienia” to tak naprawdÄ™ znakomicie napisana i bardzo wciÄ…gajÄ…ca powieść szpiegowska osadzona w klimatach fantasy, a konkretniej w Å›wiecie stworzonym przez
J. R. R. Tolkiena. Przy czym autor nawet nie próbuje naśladować stylistyki literackiej pierwowzoru.
Głównym bohaterem książki jest Haladdin, ork, niedobitek mordorskiej armii, przemierzajÄ…cy wraz z towarzyszem, Cerlegiem, pustyniÄ™ w poszukiwaniu schronienia po przegranej przez jego kraj „Wojnie o PierÅ›cieÅ„”. Å»ycie Haladdina zmienia siÄ™ diametralnie, gdy pewnej nocy odnajduje go Sharha-Rana - Nazgul. Najpotężniejszy z upiorów PierÅ›cienia powierza Haladdinowi niesamowicie ważne zadanie. Otóż ma on zniszczyć wszystkie widzÄ…ce krysztaÅ‚y - palantiry. Å»eby byÅ‚o trudniej, można tego dokonać tylko tam, gdzie powstaÅ‚y, czyli w lesie Lorien, stolicy zjednoczonego królestwa elfów. Od razu nasuwa siÄ™ analogia do zadania, którego podjÄ…Å‚ siÄ™ Frodo, a które również polegaÅ‚o na udaniu siÄ™ w samo serce ziem nieprzyjaciela i zniszczeniu ważnego magicznego przedmiotu. Jednak różnica polega na tym, ze Haladdin, by wykonać swÄ… misjÄ™, bÄ™dzie musiaÅ‚ uciec siÄ™ do wielu podstÄ™pnych i bardzo zÅ‚ożonych taktycznie posunięć. Jego plan dziaÅ‚ania bÄ™dzie o wiele bardziej skomplikowany niż ten opisany przez
Tolkiena, polegający w zasadzie na maszerowaniu wytrwale przed siebie i liczeniu na łut szczęścia. Również wszelkie sceny batalistyczne w książce
Jeskowa sÄ… opisane jako zÅ‚ożone taktycznie potyczki dowódców, próbujÄ…cych nawzajem przewidzieć swe posuniÄ™cia i przechytrzyć przeciwnika. I tu niestety muszÄ™ napisać o maÅ‚ej wadzie książki. Otóż czasami trudno siÄ™ oprzeć wrażeniu, że te wielowarstwowe szpiegowskie intrygi sÄ… zwyczajnie przejaskrawione i „przekombinowane”. Czasami autor sam sobie „strzela w stopÄ™” usiÅ‚ujÄ…c logicznie uzasadnić np. dlaczego ktoÅ› komuÅ› w danym momencie darowaÅ‚ życie, choć powinien go od razu zabić, co tylko uzmysÅ‚awia czytelnikowi brak logiki, bo owe wyjaÅ›nienia autora sÄ… bardzo pokrÄ™tne i naciÄ…gane.
Jednak pomimo tych drobnych niedociągnięć książkę czyta się znakomicie i wręcz trudno się od niej oderwać. Zatem jeśli czytałeś(-aś)
„WÅ‚adcÄ™ PierÅ›cieni”, poznaÅ‚eÅ›(-aÅ›) historiÄ™ „Wojny o PierÅ›cieÅ„” opowiedzianÄ… przez zwyciÄ™zców. W historii tej oddziaÅ‚y wroga przedstawione zostaÅ‚y jako bezmózgie, krwiożercze kreatury, dążące do bezwzglÄ™dnego panowania nad Å›wiatem. Ale czy tak byÅ‚o naprawdÄ™? Jak wiadomo, nic w życiu nie jest czarne lub biaÅ‚e, życie to caÅ‚a gama odcieni szaroÅ›ci, a każdy medal ma zawsze dwie strony. Zatem nadeszÅ‚a najwyższa pora, by wysÅ‚uchać drugiej strony konfliktu i poznać historiÄ™ opowiedzianÄ… przez zwyciężonych. Ja już to zrobiÅ‚am i zdecydowanie tego nie żaÅ‚ujÄ™.
Plusy:
świetny klimat nawiązujący do tych mroczniejszych fragmentów prozy Tolkiena
brak naśladownictwa stylu Tolkiena, przez co książka ani trochę nie jest wtórna i posiada swój własny, niepowtarzalny charakter
zakończenie
Minusy:
„przekombinowane” intrygi szpiegowskie
Książka otrzymuje 8 w dziesięciostopniowej skali wg Elleth.
|
| Autor: Elleth
|
|
|
|
|