Cudze chwalicie, swego nie znacie. To smutne powiedzenie nasuwa mi siÄ™ za każdym razem, gdy zaglÄ…dam do różnych dyskusji poÅ›wiÄ™conych literaturze fantastycznej. Użytkownicy takich forów wychwalajÄ… Pratchetta, Tolkiena, Bradbury’ego… SÅ‚usznie, ci autorzy sÄ… doskonali, jednak o polskiej fantastyce nie mówi siÄ™ tam wcale, a jeÅ›li już, to przeważnie w sÅ‚owach peÅ‚nych pogardy. Cóż… Może i jestem laikiem, ale nie sÄ…dzÄ™, żeby nazwiska takie jak Lem, Patykiewicz, Sapkowski, czy opisywany tu GrzÄ™dowicz, na takie sÅ‚owa zasÅ‚ugiwali.
Nie da się ukryć, że spod pióra tego ostatniego wychodzą same perełki. I nie chodzi tu tylko o niezliczoną ilość Sfinksów, Zajdlów i wielu innych nagród. Każde opowiadanie, czy kolejna część
„Pana Lodowego Ogrodu” po prostu miażdżą swojÄ… formÄ…. Pozornie proste historyjki, potrafiÄ… mocno wejść w psychikÄ™ i dać sporo do myÅ›lenia. A to nie każdemu pisarzowi siÄ™ udaje.
Prezentowana tu antologia zawiera 13 opowiadań o różnorodnej treści i tematyce. Niektóre to klasyczne short stories, czyli krótkie formy, inne to rozbudowane opowieści, pełne wątków pobocznych. Każdy na pewno znajdzie tu coś dla siebie. Można tam obejrzeć pracownię tytułowego wypychacza zwierząt, zostać członkiem załogi niemieckiego U-Boota, walczyć o przetrwanie w Syberii, a także skosztować wódkę, której smak i aromat można poczuć tylko jeden raz w życiu. Dwa z nich,
„Wilcza Zamieć” oraz
„Buran wieje z tamtej strony”, to teksty nagrodzone wyżej wymienionymi Zajdlem i Sfinksem. Ponadto, drugie z nich dedykowane jest niestety zmarÅ‚emu, rosyjskiemu pisarzowi fantastyki –
Kirowi Bułyczowowi.
Lektura poszczególnych opowiadanek ujawnia nam świat pełen paradoksów, w którym zamiast bieli i czerni występują różnorakie odcienie szarości. W światach
Grzędowicza pod znakiem zapytania stoi rola ludzkiego rozumu i jego możliwości do szeregowania faktów na fikcyjne i rzeczywiste. Widać spore zainteresowanie autora w tematyce czasoprzestrzeni i wielowymiarowości wszechświata. Przenoszenie się w czasie, czy kontakt z innymi, czasem baśniowymi światami, pojawiają się w większości tekstów antologii. No i na pozór błaha działalność jednostki, która może obalić imperium przesuwając kamień, bądź donośnym pierdnięciem podczas libacji w podrzędnej warszawskiej knajpie, spowodować potężną lawinę śnieżną w Himalajach. Ci, którzy oglądali
„Efekt Motyla”, albo nawet ostatniego
„Shreka”, wiedzÄ…, o co chodzi.
No i oczywiście wszechobecna groza i niepewność, która pozornych twardzieli potrafi zdegradować do mizernego wymoczka robiącego pod siebie. Jak zatem widać, różnorodność tematów i stylów nie pozwala
Grzędowicza zaszufladkować do konkretnego stylu. Jest to literatura wymagająca myślenia, ciężka w odbiorze, za to fascynująca i pozwalająca poszerzyć własne horyzonty. Na pewno nie jest to przyjemna książeczka, która podczas lektury przy kawce pozwoli nam zapomnieć o nadchodzącej jesiennej szarudze. Aha, uczącym się do matury lub do sesji też nie polecam, ci swoje myślenie muszą póki co przerzucić na inne tory.
|
| Autor: Regis
|
|
|
|
|