H. P. Lovecraft jest pisarzem kultowym, choć nierzadko „kultowość” ta nie przekÅ‚ada siÄ™ na lekturÄ™ jego dzieÅ‚. Jego pomysÅ‚y zostaÅ‚y przyswojone przez szereg innych autorów, tak iż czÄ™sto odbiorcy nie zdajÄ… sobie nawet sprawy z charakteru pierwowzoru (by wspomnieć o Arkham w kontekÅ›cie przygód CzÅ‚owieka-nietoperza). Jak w istocie broni siÄ™ twórczość Amerykanina?
Cthulhu to „wynalazek” wÅ‚aÅ›nie lovecraftiaÅ„ski, mitologia z którym zwiÄ…zana przesyca wszystkie opowiadania zgromadzone w przedmiotowym zbiorku, bynajmniej nie tylko te tytuÅ‚owe. Dane nam wiÄ™c jest spostrzec jak koncept ten siÄ™ rozwijaÅ‚, w stopniu mniej czy bardziej wierny pierwowzorowi.
Lektura
„Zewu Cthulhu” jest ciekawa choćby z tego wzglÄ™du, iż wrÄ™cz jaskrawo unaocznia, jak bardzo różniÅ‚o siÄ™ pojÄ™cie horroru od tego znanego nam. Z samymi obcymi istotami wiÄ™c niemal nie mamy do czynienia, nieustannie towarzyszy nam „tylko” podejrzenie ich istnienia, wyzbyte jednak namacalnego substratu. Nie uÅ›wiadczymy wiÄ™c bezpoÅ›redniego przerażenia, lecz tylko dowiemy siÄ™, że wÅ‚aÅ›nie powinniÅ›my je odczuwać. Mimo wszystko to trochÄ™ maÅ‚o, biorÄ…c pod uwagÄ™ fakt, że już
Poe czy
Conan Doyle potrafili bardziej wywołać uczucie gęsiej skórki.
„Zew Cthulhu” to także ciekawy zapis mentalnoÅ›ci epoki.
Lovecraft bowiem nie był wcale zbyt sympatycznym człowiekiem, którego umysłowość można by było współcześnie eksponować i stawiać na piedestale, jak to ma miejsce chociażby w przypadku
Tolkiena. Przeciwnie, mamy do czynienia z ksenofobem i rasistÄ…, co przejawia siÄ™ tak w jego sÅ‚ownictwie („kolorowi”), jak i kontekÅ›cie posÅ‚ugiwania siÄ™ nim („cudzoziemcy” zostali zestawieni ze „skażeniem”).
Nie oznacza to jednak, że całość nie jest ciekawa, stanowi jednak raczej fundament, na którym następcy wznieśli imponujący gmach, niźli samodzielną budowę zdolną wzbudzić zachwyt. Paradoksalnie jednak, to historyczna wartość tej pozycji jest po prostu ciekawsza.
„Zew Cthulhu” to ciekawy wyciÄ…g z twórczoÅ›ci autora, który miaÅ‚ ogromny wpÅ‚yw na współczesnÄ… popkulturÄ™ (i nie tylko, zważywszy choćby na zgÅ‚aszane caÅ‚kiem serio propozycje nazwania elementów rzeźby geologicznej Plutona okreÅ›leniami zaczerpniÄ™tymi wÅ‚aÅ›nie od
Lovecrafta). Nie wzbudza jednak uczucia przerażenia, lecz bardziej zaintrygowania.
|
| Autor: Klemens
|
|
|
|
|