Kiedy milicjanci Bej i Załęski rozpoczynają śledztwo w sprawie morderstwa biznesmena Stelmaszczyka, wychodzi na jaw, że będzie to o wiele bardziej trudne i zawiłe zadanie niż mogło się komukolwiek wydawać.
Wszelkie tropy prowadzą do szajki fałszerzy i złodziei dzieł sztuki. Krok po kroku milicjanci rozwiązują kolejne zagadki. W trakcie śledztwa ratują z opresji francuskiego przedstawiciela firmy Berliet, Gerarda de Villeforta, który, jak się okaże, nie jest tym, za kogo się podaje.
Zatrzymują także potężnej postury Adama Zapałę, plastyka, który mógł uczestniczyć w zbrodni.
Åšledztwo ostatecznie prowadzi do maÅ‚ej, drewnianej chatki w Bagiennym Borze, w której co chwila inna osoba podaje siÄ™ za wÅ‚aÅ›ciciela. O miejscu znajdujÄ…cym siÄ™ w rozlewisku w dolinie Biebrzu krążą legendy. Od dawna straszy tam strzygoÅ„. Tajemnicza postać ma trupiÄ… czaszkÄ™ zamiast twarzy… Kim jest? MieszkaÅ„cy pobliskiej wioski majÄ… na ten temat wÅ‚asnÄ… tezÄ™…
„Demon z Bagiennego Boru” do koÅ„ca pozostawia nas w nieÅ›wiadomoÅ›ci. To najwiÄ™ksza zaleta tej książki. Dopiero ostatnie stronice kryminaÅ‚u wyjawiajÄ… mroczne sekrety. Okazuje siÄ™, że morderstwo Stelmaszczyka nie byÅ‚o zaplanowane i tylko dziÄ™ki niemu natrafiono na Å›lad faÅ‚szerzy dzieÅ‚ sztuki. WyjaÅ›niona jest sprawa demona z trupiÄ… czaszkÄ…. ZapaÅ‚a podejrzewany o morderstwo bÄ™dzie prowadziÅ‚ Å›ledztwo na wÅ‚asnÄ… rÄ™kÄ™, chcÄ…c równoczeÅ›nie oczyÅ›cić z zarzutów swojÄ… dziewczynÄ™. Czego siÄ™ dowie? Czy uda mu siÄ™ przekonać milicjantów, że jest niewinny?
Helena SekuÅ‚a operuje sprawnym, chociaż niekiedy trudnym, przedawnionym jÄ™zykiem. Bohaterowie sÄ… wyraziÅ›ci, majÄ… swoje powiedzonka, charakterystyczne dla siebie sposoby myÅ›lenia. Każdy z nich ma wÅ‚asny punkt widzenia, sÅ‚aboÅ›ci, zalety i wady. OszuÅ›ci sÄ… prawdziwi, ich taktyka, fortele pokazujÄ… mistrzowski kunszt w sztuce zachowywania pozorów, chociaż oni również popeÅ‚niajÄ… błędy, nieraz tragiczne w skutkach. Policjanci wahajÄ… siÄ™, majÄ… swoje ambicje, czasem konkurujÄ… ze sobÄ…. Ludzie w wioskach sÄ… zabobonni i wierzÄ… w miejscowe legendy. Nawet bohaterowie epizodyczni wnoszÄ… coÅ› do książki, dokÅ‚adajÄ… wÅ‚asne „ja” do fabuÅ‚y.
Świetne stworzenie mrocznego, tajemniczego klimatu chatki na bagnach oraz strzygonia. Czytelnik odnosi wrażenie jakby naprawdę znajdował się na bagnach, czuł ukąszenia komarów i pływał kajakiem po rzece. Umiarkowane włączanie do akcji strzygonia powoduje, iż można założyć, że jest to tylko niegroźna zjawa, halucynacja wywołana autosugestią. Tajemnicza postać o trupiej czaszce będzie bardziej ludzka, niż należało się spodziewać podążając za fabułą.
To niewątpliwe plusy. Wadą jest początek książki, który nie zachęca do czytania. Akcja podąża wolno, obraz świata, postacie są prezentowane czytelnikowi bez pośpiechu, jakby w letargu. Dopiero w dalszych stronicach fabuła rozkręci się a czytelnik będzie z zainteresowaniem śledził bieg zdarzeń.
Atutem książki jest również tytuł. Sugestywny i oddziałujący na wyobraźnię. Jest jednak trochę mylący. Czytelnicy nie znający twórczości Heleny Sekuły, bez zaczerpnięcia wiedzy, mogą stwierdzić, że
„Demon z Bagiennego Boru” to nie kryminaÅ‚m a horror w najczystszej postaci. Nic bardziej błędnego. Książka posiada wszelkie atuty kryminaÅ‚u takie jak czÄ™ste zwroty akcji, niebanalna zagadka do rozwiÄ…zania czy wielowÄ…tkowość. Nie ma tu jakiÅ› zauważalnych wÄ…tków fantastycznych poza postaciÄ… strzygonia. Ale i jego historia wyjaÅ›ni siÄ™ z ostatnimi karkami kryminaÅ‚u…
Autorka od lat pisze kryminaÅ‚y. Ma doÅ›wiadczenie w milicji - przez wiele lat pracowaÅ‚a jako referent prasowy Komendy Głównej Milicji Obywatelskiej – co z pewnoÅ›ciÄ… pozwala jej tworzyć bardziej wiarygodne postaci, wymyÅ›lać niezwykle zawiÅ‚e zagadki do rozwiÄ…zania jak i wiarygodnie opisywać schematy dziaÅ‚ania milicji.
Po pewnym czasie autorce nie chciano z zawiÅ›ci dawać akt na milicji, by nie miaÅ‚a gotowych książek do pisania. Referent prasowy SekuÅ‚a zdenerwowaÅ‚a siÄ™ –
„Nie chcecie dać, to ja sobie wymyÅ›lÄ™ lepsze historie!”. I wymyÅ›liÅ‚a.
|
| Autor: Spiderlo
|
|
|
|
|