Gdy bóg, uwielbiany i kochany przez swoich wyznawców, nagle znika, sprawy zaczynajÄ… przybierać nieciekawy obrót. To co niegdyÅ› spajaÅ‚o wyznawców, utrzymywaÅ‚o spokój i pozwalaÅ‚o na przyjemnÄ… egzystencjÄ™ ginie, a wraz z nim wszelka nadzieja. Wyznawcom GÅ‚osu pozostaje tylko jedno – wysÅ‚anie jednego ze swoich na trudnÄ… i jakże wÄ…tpliwÄ… wyprawÄ™ w poszukiwaniu zaginionego boga.
Arjun – bo tak nazywa siÄ™ nasz bohater – jest zdecydowany wypeÅ‚nić misjÄ™ powierzonÄ… przez kapÅ‚anów. Udaje siÄ™ w miejsce niezwykÅ‚e, miejsce, które jest skupiskiem wszelakich bóstw, miejsce zwane Ararat – niezwykÅ‚e miasto, których granic nikt nie poznaÅ‚. To wÅ‚aÅ›nie tam kierujÄ… siÄ™ wszyscy bogowie – Arjun ma nadziejÄ™, że również GÅ‚os zawitaÅ‚ do jego bram.
Prócz wspomnianej wyżej postaci, w
„GromowÅ‚adnym” spotkamy jeszcze dwóch bohaterów, których przygody toczyć siÄ™ bÄ™dÄ… równolegÅ‚e. Pierwszy w kolejnoÅ›ci bÄ™dzie Jack – mÅ‚ody chÅ‚opiec, któremu udaje siÄ™ uciec z najgorszego domu opieki. Jest to niezwykle dynamiczna i sympatyczna postać. To wÅ‚aÅ›nie on nadaje pÄ™d fabule, w rozdziaÅ‚ach poÅ›wiÄ™conych jego osobie znajdziemy najwiÄ™cej akcji. Tuż za nim mamy kapitana Arlandesa – jego spotkamy najrzadziej, podyktowane jest to specyfikÄ… postaci. Kapitan jest cierpiÄ™tnikiem, osobÄ… o niezwykÅ‚ych rozterkach moralnych, peÅ‚nÄ… żalu i gniewu po stracie ukochanej. Nienawiść i jednoczesne oddanie przeÅ‚ożonym powoduje ciÄ…gÅ‚y konflikt wewnÄ™trzny w tej postaci, momenty gdy czytamy o jego poczynaniach należą do spokojnych i bardzo stonowanych.
Najczęściej jednak spotykać siÄ™ bÄ™dziemy z Arjunem. Jego wÄ™drówki po Araracie przybliżajÄ… specyfikÄ™ tego miasta. Jest to bowiem miejsce niezwykÅ‚e – choćby ze wzglÄ™du na brak jakiejkolwiek mapy. Każda próba stworzenia rozrysowania ulic spala na panewce. Dlaczego? Otóż miasto nie ma staÅ‚ej topografii, w pewnym sensie samo prowadzi przechodniów, jest jakby odrÄ™bnym bytem, żyjÄ…cym w swój wÅ‚asny specyficzny sposób, z wierzchu zwyczajne, lecz im dalej w głąb tym wiÄ™cej niespodzianek. W trakcie czytania zastanawiasz siÄ™ niekiedy kto tu jest bohaterem – jedna z wymienionych przeze mnie postaci, czy też samo Ararat. Trzeba przyznać, że autor stworzyÅ‚ niezwykłą powieść, choćby ze wzglÄ™du na specyficzne potraktowanie miasta jako jednego z najważniejszych elementów książki.
Warto również wspomnieć o samych bóstwach, których mnogość aż razi w oczy. Już na samym początku jesteśmy świadkami pojawienia się boga Ptaka, który wywiera niezwykłe wrażenie na ludziach. Ararat jest pełne świątyń, kapłanów i wyznawców, bogowie są jednym z głównych tematów rozmów, a ich pojawianie się jest zawsze niezwykłym świętem.
Gilman w godny podziwu sposób opisuje każde bóstwo – idealnie oddaje jego charakter oraz emocje i uczucia jakie wywoÅ‚uje w mieszkaÅ„cach. Ciekawym jest także połączenie postrzegania bogów w sposób naukowy z jednoczesnym, tradycyjnym wychwalaniem i ukazaniem cudów.
MuszÄ™ przyznać, że dawno nie czytaÅ‚am tak fantastycznej książki. Niemal wszystko jest tutaj idealne. Po pierwsze fabuÅ‚a – ciekawie zarysowana, Å›wietne połączenie dynamicznej akcji z momentami zatrzymania, przemyÅ›leÅ„ i nostalgii. Nie ma tu przydÅ‚ugich czy zbÄ™dnych opisów, nie wyczuwa siÄ™ wydarzeÅ„ „wciskanych” na siłę, byleby tylko coÅ› siÄ™ dziaÅ‚o. Po drugie – bohaterowie, uÅ‚ożeni jakby schodkowo – dynamiczny i peÅ‚en zapaÅ‚u Jack, spokojny, peÅ‚en wewnÄ™trznych sporów Arlandes oraz Arjun – peÅ‚en sprzecznoÅ›ci i niezdecydowania. No i oczywiÅ›cie Ararat – wÅ‚aÅ›ciwie najważniejszy element książki, Å›wietnie scharakteryzowane miasto, tworzÄ…ce jakby osobnÄ… postać. Wszystko to na tle niezwykle plastycznych i dziaÅ‚ajÄ…cych na wyobraźniÄ™ opisów, idealne wyważenie akcji, Å›wietny kunszt autora. Jeżeli kolejna książka
Felixa Gilmana będzie tak dobra jak debiutancki
„GromowÅ‚adny”, bÄ™dÄ™ zmuszona wpisać go w poczet moich ulubionych autorów.
|
| Autor: Villemo
|
|
|
|
|