Od zawsze interesowaÅ‚em siÄ™ fantastykÄ…. Gry, książki, czasopisma, wszystko zwiÄ…zane byÅ‚o ze smokami, magiÄ…, nieumarÅ‚ymi czy epickimi przygodami. Przez rÄ™ce przewinęła mi siÄ™ już caÅ‚a masa tytułów o podobnej tematyce. W koÅ„cu postanowiÅ‚em zrobić małą odskoczniÄ™ i siÄ™gnąć po coÅ› innego. Mniej wiÄ™cej w tym samym czasie zostaÅ‚a mi polecona powieść kryminalna zatytuÅ‚owana „Requiem dla mordercy” autorstwa Elizabeth Corley.
Historia opowiada o czterech przyjaciółkach. Już na samym początku jesteśmy wrzucani w sam środek wydarzeń poczynając od śmierci jednej z nich na szkolnej wycieczce. Po dwudziestu latach pozostała trójka wiedzie spokojne życie. Żadna z nich jednak nie przypuszczała, że po tylu latach morderca przypomni sobie o ich żywotach i się o nie upomni.
Chcąc zdradzać nieco więcej fabuły, zepsułbym czytelnikowi całą zabawę. Autorka idealnie dozuje napięcie przeplatane z tajemniczością. Z jednej strony fabuła pędzi niczym zwariowana, zarówno stróże prawa jak i główne bohaterki prowadzą nieustanną walkę z czasem. Z drugiej natomiast tajemnicza mgła spowijająca całą historię powoduje, że raz po raz przyłapujemy się na tym, że wysuwaliśmy błędne wnioski.
Nie jest to jednak – jak mogÅ‚oby siÄ™ zdawać – typowy kryminaÅ‚ w stylu klasyki pokroju detektywa Holmesa. Pani
Corley napisała coś, co znacznie bliższe jest mrocznej opowieści w klimatach najlepszych dreszczowców niż opowieściom o żmudnych działaniach detektywistycznych. Już na samym początku można to zauważyć patrząc chociażby na portrety psychologiczne poszczególnych postaci w książce. Są uchwycone z dbałością o szczegóły, ale mimo tego nie rozciągają się, przez co szaleńcze tempo akcji jest cały czas sprawnie podtrzymane.
Na uznanie zasÅ‚uguje również sposób, w jaki prowadzona jest akcja. Nie ma wiÄ™kszych tudzież mniejszych przestojów. W książce znalazÅ‚o siÄ™ absolutnie wszystko to, co potrzebne jest do zbudowania dobrej powieÅ›ci kryminalnej, poczynajÄ…c od Å›wietnego wstÄ™pu, przez dochodzenie dotyczÄ…ce morderstwa, na zwrotach akcji i tak zwanych „momentach przeÅ‚omowych” koÅ„czÄ…c, przy czym należy również zaznaczyć, że jest również miejsce na to, aby czytelnik poukÅ‚adaÅ‚ sobie wszystko w gÅ‚owie nie gubiÄ…c siÄ™ zbytnio w chronologii czy bohaterach.
Jak już wspomniaÅ‚em, sÅ‚yszÄ…c „powieść kryminalna” przed oczami pojawiajÄ… siÄ™ obrazy sÅ‚ynnych detektywów i ich tÄ™gich umysłów rozwiÄ…zujÄ…cych każdÄ… zagadkÄ™. W
„Requiem” mamy do czynienia ze zwykÅ‚ym, niczym nie wyróżniajÄ…cym siÄ™ stróżem prawa, który bynajmniej nie ma gÅ‚owy do arcytrudnych zagadek, a przy tym jego przeszÅ‚ość zawodowa zdaje siÄ™ to jedynie potwierdzać. Niestety, mimo tego autorce nie udaÅ‚o siÄ™ uciec przed częściÄ… stereotypów i charakterystycznych motywów kryminalnych. Mowa tu miÄ™dzy innymi o sytuacjach, w których jedna z kluczowych postaci w książce doznaje olÅ›nienia i wpada na pomysÅ‚, który jak potem okazuje siÄ™ strzaÅ‚em w dziesiÄ…tkÄ™ i w ten sposób rozwiÄ…zuje sprawÄ™. Aż prosi siÄ™ o to, aby rozwiÄ…zać to w bardziej logiczny sposób czy też poprowadzić akcjÄ™ tak, by odpowiedziaÅ‚a chociaż na pytanie „dlaczego staÅ‚o siÄ™ tak a nie inaczej”. Minus ten nakreÅ›lony jest tym bardziej, jako że czytajÄ…c miaÅ‚em wrażenie, jakby autorka mimo wszystko chciaÅ‚a wyjechać poza granicÄ™ stereotypowego kryminaÅ‚u.
„Requiem dla mordercy” czyta siÄ™ bardzo lekko. Jest to spory plus zakÅ‚adajÄ…c, że mamy do czynienia z powieÅ›ciÄ… kryminalnÄ…, akcja jest prowadzona bardzo dobrym tempem, a nutka tajemniczoÅ›ci podnosi walory książki. Polecam zarówno fanom kryminałów jak i tym, którzy dotychczas nie mieli z nimi (jak ja) bliższego spotkania.
Książka otrzymuje
7 w dziesięciostopniowej skali wg
Huntera.
|
| Autor: Hunter
|
|
|
|
|