Ambasador Mahit Dzmare przybywa do stolicy obejmujÄ…cego wiele ukÅ‚adów planetarnych Imperium Teixcalaanlijskiego i dowiaduje siÄ™, że jej poprzednik, ambasador ich maÅ‚ej, lecz zawziÄ™cie broniÄ…cej swej niezależnoÅ›ci stacji górniczej, nie żyje. Nikt nie chce przyznać, że jego Å›mierć nie byÅ‚a wypadkiem – ani że nastÄ™pnÄ… ofiarÄ… może być Mahit, ponieważ polityczna niestabilność siÄ™gnęła już najwyższych krÄ™gów cesarskiego dworu. Mahit musi odnaleźć winnego, ocalić wÅ‚asne życie i uratować ojczystÄ… stacjÄ™ przed nieustannÄ… ekspansjÄ… Teixcalaanu. JednoczeÅ›nie musi nauczyć siÄ™ funkcjonować w obcej kulturze, wdaje siÄ™ w intrygi na wÅ‚asnÄ… rÄ™kÄ™ oraz ukrywa straszliwie groźnÄ… technologicznÄ… tajemnicÄ™, która może spowodować koniec jej stacji i jej sposobu życia… albo uratować je przed zagÅ‚adÄ….
Zbyt często literatura fantasy sprowadza się do kolejnych opowieści ze stereotypowymi tolkienowsko-nordyckimi elfami i krasnoludami, stanowczo zbyt wielokrotnie space-opery sprowadzają się do ostrzeliwania się blasterami i potyczek z udziałem niszczycieli gwiazd ulegającym przeważającej sile malutkiego myśliwca. Jak wielkie zaś są tu jeszcze przestrzenie do zagospodarowania uświadamia
Arkady Martine w swej
„PamiÄ™ci o Imperium”.
Na poczÄ…tku można odnieść wrażenie, iż kreatywność autorki sprowadza siÄ™ wymyÅ›lenia co bardziej dziwacznych nazw osobowych, sprawiajÄ…cych wrażenie utworzonych za pomocÄ… jakiegoÅ› podrÄ™cznego generatora sÅ‚użącego różnorakim Mistrzom Gry. Czytelnik może siÄ™ wrÄ™cz poczuć skonfundowany, podejrzewajÄ…c, iż pisarz chce ukryć miaÅ‚kość treÅ›ci za parawanem „niezwykÅ‚oÅ›ci”.
ChwilÄ™ czasu zajmuje uÅ›wiadomienie sobie przez czytelnika, że to „szaleÅ„stwo” jest nie tyle metodÄ…, co raczej elementem sÅ‚użącym budowie spójnego Å›wiata, nawet jeÅ›li z zastosowaniem nieco umownych rozwiÄ…zaÅ„. Swego czasu choćby taka
Ursula K. Le Guin celowaÅ‚a w nasycaniu fantastyki nie tylko wÄ…tkami wÅ‚aÅ›ciwymi dla nauk Å›cisÅ‚ych i technologicznych, lecz również wskazywaÅ‚a na potencjaÅ‚ kryjÄ…cy siÄ™ w adaptacji socjologii czy innych nauk humanistycznych – i można odnieść wrażenie, że
Martine duch ten jest bliski.
Nie oznacza to bynajmniej, że książka jest pozbawiona sÅ‚abszych fragmentów, tempo jej akcji pozostawia nieco do życzenia, prosiÅ‚oby siÄ™ również o pewnÄ… bliższÄ… demonstracjÄ™ realnoÅ›ci pomysłów filologicznych – chociażby poprzez odwoÅ‚anie siÄ™ do współczesnej chiÅ„szczyzny – gdy jednak czytelnik już raz oswoi siÄ™ z pomysÅ‚em autorki, to nie jest już Å‚atwo go zniechÄ™cić.
„Pamięć o Imperium” to książka z brakami uniemożliwiajÄ…cymi okreÅ›lenie jej mianem wybitnej czy ponadczasowej, ale i tak wiÄ™cej niż wyróżniajÄ…ca siÄ™ na tle zalewajÄ…cych rynek konkurencyjnych pozycji. A zarazem tak wdziÄ™cznie operuje nastrojem…
|
| Autor: Klemens
|
|
|
|
|